Witam serdecznie
Nim podjęliśmy decyzję, przeprowadziliśmy sporo rozmów. Konsultowaliśmy pomysł z Jackiem Młochowskim prezesem PTG i administratorem strony Genealodzy.pl zyskując Jego akceptację. Rozmawiałem też z Tomkiem Nitschem, zapewniając, że jeśli tylko zmieni zdanie, to wszystko powróci na stare tory.
Dotychczas funkcjonowały obok siebie dwa fora i jakoś ze sobą nie kolidowały. Początkowo liczyliśmy, że uda się "upchnąć" spadkobierców Genpolu na Genealogach, ale kilka wieczornych godzin pokazało, że system nie jest w stanie tego wytrzymać. To by zniechęciło ludzi.
Najgorszym, co można teraz pomyśleć, to rozproszenie środowiska wychowanego na Tomkowym (i wcześniejszych) portalach.
Stąd zmiana decyzji i ekspresowe działanie kilku osób, aby znaleźć wyjście z tej sytuacji. To można porównać do działania sztabu powodziowego.
Skoro ludzie zostali bez dachu nad głową, to należy zapewnić im lokum zastępcze.
Tu zadziałała stara zasada: Masz pomysł? To nie oglądaj się na innych, tylko realizuj go. Bądź lokomotywą
Sytuacja więc wraca do normy. Są dwa fora, z których każde pełni inną funkcję. Genealodzy są płaszczyzną Polskiego Towarzystwa Genealogicznego, a Forgen ma pełnić funkcję forum społecznościowego, niezależnie od tego czy ktoś chce się zrzeszać, czy tylko zadać dwa pytania.
Mam świadomość, że nie wszystkim nowe forum będzie się podobało.
Są ludzie, którym nigdy żaden pomysł się nie podobał i krytykują zawsze i wszędzie to, co nie jest ich własnym dziełem.
Są ludzie którzy byli przyzwyczajeni do poprzedniej witryny i nie wyobrażają sobie, że można rozmawiać w innym miejscu. Mają do tego pełne prawo.
Są ludzie, którzy będą mówić o żałobie, jakbyśmy mieli do czynienia co najmniej ze zgonem bliskiej osoby. Również ich rozumiem, bo byłem świadkiem odchodzenia w przeszłość kilku portali i list dyskusyjnych, w których spędziłem kilka lat. Jeśli Genpol był dla kogoś pierwszym forum, to go rozumiem.
Osobiście jednak uważałem i zyskałem dla tego poglądu zwolenników, że musi być zachowana ciągłość płaszczyzny wymiany poglądów środowiska. Skoro Genealodzy nie byli w stanie pomieścić wszystkich, to trzeba było zrobić nowe miejsce. W ciągu trzech godzin zbudować nowy gmach.
Drzwi są otwarte, meblować będą go uczestnicy. Oni też wypełnią treścią i stworzą atmosferę. Przy okazji wprowadziliśmy szereg zmian, które już od długiego czasu były postulowane w odniesieniu do Genpolu.
Zapraszamy wszystkich chętnych, chociaż mamy świadomość, że nie wszyscy od razu zdecydują się na wprowadzenie do nowego miejsca.
Nie zamierzamy być namiastką Genpolu, Polgenu czy Genotype.
Pomyśleliśmy to, jako typowe forum społecznościowe, na kształt którego duży wpływ będą mieli sami uczestnicy.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak