: śr 12 cze 2024, 15:05
Trochę w bok, ale zahaczające o poruszony temat. Absolutnie nie w stronę medycznych porad, ale chyba warto brać pod uwagę w sytuacji, gdy wchodzimy głębiej i na dłużej w jakiś blok ciężkich tematów rodzinnych.
Pracownicy wielu instytucji związanych z martyrologią mają zapewnioną pomoc psychologiczną. Regularną, także zapobiegawczo, np techniki radzenia sobie z długim obcowaniem z drastycznymi relacjami.
To jest poważny temat. Być może najbardziej "wstydliwy" "ukryty" z zasygnalizowanych (ew. przykrytych) w wątku.
Ryzyko kontuzji fizycznej w tym hobby, nikłe...ale jakieś zagrożenia dla kondycji - jest.
Tak z okazji kilku kontaktów z ostatnich parunastu miesięcy.
Pracownicy wielu instytucji związanych z martyrologią mają zapewnioną pomoc psychologiczną. Regularną, także zapobiegawczo, np techniki radzenia sobie z długim obcowaniem z drastycznymi relacjami.
To jest poważny temat. Być może najbardziej "wstydliwy" "ukryty" z zasygnalizowanych (ew. przykrytych) w wątku.
Ryzyko kontuzji fizycznej w tym hobby, nikłe...ale jakieś zagrożenia dla kondycji - jest.
Tak z okazji kilku kontaktów z ostatnich parunastu miesięcy.