Strona 5 z 5

: pn 04 gru 2017, 11:29
autor: Arek_Bereza
To nie do końca tak, Krystyna słusznie przypomniała, że jest już wątek, w którym ludzie wpisują to, co dodali do swoich blogów i dyskutują ze sobą na ten temat (jest interakcja, o której Krystyna pisze).

Krystyno,
to już niestety przeszłość. Właśnie stworzono piękny precedens, który pozwolę sobie omówić (podsumować), bo warto.
1. Na tym forum każdy może założyć osobny wątek reklamujący jego blog genealogiczny.
2. W wątku można reklamować się nawet codziennie, pod warunkiem przedstawienia w skrócie tematu, który właśnie znalazł się na blogu i jest reklamowany.
3. Nie można stosować banerów.
Wobec powyższego gorąco zachęcam wszystkich prowadzących blogi by procedowali tak jak Bartosz i założyli osobne wątki dotyczące swoich blogów. Wierzę w równość szans.

: pn 04 gru 2017, 11:40
autor: Sroczyński_Włodzimierz
To Ty napisałeś, że nie masz nic przeciwko
a precedens z odsyłaniem to niestety, ale nie Bartosz stworzył, to praktyka wcześniej zaobserwowana
"szukaj" nie działa, więc nie znajdę (nawet jakbym chciał, a nie wiem czy chcę), nie wiem czy powinienem z pamięci, wybiórczo- chyba nie ..ale co tam
z Maćkiem np rozmawiałem kilak razy na ten temat, tzn "pisz na forum, a nie odsyłaj do siebie", przy czym nie opisałbym działania Maćka Markowskiego jako "nachalne" (także w regulaminowym znaczeniu)
podobny case był z More Maiorum - prawda? a może i gorszy (nieedytowalne pdf-y, nawet cytować było trudno, by się odnieść do fragmentu)
i też czułem się osamotniony, odnosiłem wrażenie, że tylko ja się czepiam
temat delikatny
w przypadku tytuowego bloga kilka osób ze mną (ale dlaczego ze mną???) rozmawiało, także w tonie "nie można z tym cos zrobić" ale żeby ktoś napisał?

proszę Cię, Arku, nie sugeruj, że na skutek (chyba przede wszystkim) mojego postu coś zostało "klepnięte" i stworzono precedens

precedens to raczej "ktoś w końcu napisał, że nie jest ok"
i nie spotkał się z poparciem, a wręcz odwrotnie

więc skoro tylko mi przeszkadza, (czytaj nikt nie ma chęci, czasu, odwagi a głosy "w czym problem"? chyba głównie blogerów) to i efekt (Twój dzisiejszy) post nie powinny dziwić

przypominam
"Ale ja nie jestem przeciwny promocji blogów, bo skąd ludzie mają wiedzieć, że takowy istnieje. Ale można o sobie subtelniej raz w miesiącu przypomnieć lub w stopce linka zamieścić ale bez banerów wielkości PKiN. A odezwałem się po raz chyba pierwszy pozagenealogicznie, bo nikt nic nie pisze poza Tobą a ja nie chcę doczekać chwili, kiedy pierwszych 10 wątków na forum będzie banerem. Bo wtedy chyba się wyloguję."

No to jak nie masz nic przeciwko promocji blogów, byle nie baner - to mas zpromocje bez banera, czyli to co Ci nie przeszkadza
skąd oburzenie? i jeszcze sugestia, że "ktoś zaakceptował"
nie ktoś, a Ty akceptujesz promocje blogów

: pn 04 gru 2017, 12:06
autor: Arek_Bereza
Ależ zostało klepnięte. Roma locuta causa finita (choć akurat Rzym siedzi cicho, ale mógł przemówić, czasu miał aż nadto).
PTG akceptuje, przeciwko nie wypowiedział się nikt poza Tobą, ani jeden Członek Zarządu, ani jeden Administrator, ani jeden Członek PTG. Zatem sprawa zamknięta. Kończymy temat, reguły zostały ustalone. Ale trzeba te reguły ogłosić.
Mam inne zdanie, wyraziłem je (i podtrzymuję, wierzę, że można inaczej, delikatniej, subtelniej) ale uznaję, że wola organizacji jest taka i w pełni ją akceptuję.
Nie ma we mnie oburzenia, jak będzie to się wyloguję, pójdę sobie gdzie indziej. Jestem wolnym człowiekiem.
Jest za to myśl, która wydaje mi się słuszną i którą trzeba głośno wypowiedzieć. Ci, którzy do tej pory czuli się niezręcznie już nie powinni. Powinni robić to samo, zakładać swoje wątki i się promować.

: pn 04 gru 2017, 12:14
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Kwestionuję, że "zostało klepnięte"
a jeśli zostało to wbrew Twemu zdaniu, a zgodnie z nim "Ale ja nie jestem przeciwny promocji blogów" - i jest subtelniej
Roma się nie wypowiedziała, ma większe problemy (i bym się zdziwił dlaczego akurat to ma sprowokować, jeśli mm i Alan Jakman nie sprowokował do wypowiedzenia się)
a nawet gdyby - to pogląd, podstawę do wypowiadania się Romy stanowi ilość kciuków na trybunach
Twój był w górę
skąd oburzenie i sugestia "niestety" "stworzono"?
nie tak bezosobowo Arku
współstworzyłeś pisząc "nie mam nic przeciwko"

: czw 07 gru 2017, 09:32
autor: Małłek_Bartosz
Max Glauer - słynny opolski fotograf
Ostatnio postacią, która dosyć często mi towarzyszy, jest opolski fotograf Max Glauer. Pojawia się on przy okazji zbiórki na Centrum Historii i Turystyki. To właśnie Glauer miał być inicjatorem zbudowania Domku Lodowego jako siedziby Towarzystwa Łyżwiarskiego. Kolejny raz Max pojawił się wczoraj podczas rozmowy z opolskim pasjonatem historii Wojciechem Witoniem. Rozmawialiśmy o Domku Lodowym po czym temat został zmieniony na moje odkrycia genealogiczne. Wojciech stwierdził, że zaraz jeszcze z Glauerem znajdę pokrewieństwo. Ten żart to był impuls do odnalezienia zdjęcia samego mistrza.
http://www.tropemkorzeni.pl/max-glauer- ... -fotograf/

: wt 12 gru 2017, 19:57
autor: Małłek_Bartosz
Kuzyn z Australii
Australia, wspaniałe miejsce na ziemi o którym marzy niejeden. Właśnie jedno z marzeń mojej mamy to zobaczyć Australię. Tymczasem  ja zawsze marzyłem żeby znaleźć tam krewnego. Łatwiej wtedy spełnić to pierwsze marzenie. Ostatnio grono moich krewnych genealogicznych powiększyło się o ludzi z Argentyny, Szwecji oraz Ukrainy. Genetycznych krewnych mam z całego świata, ale to, że ktoś z nami jest spokrewniony genetycznie to dopiero połowa sukcesu, trzeba jeszcze dokładnie określić jak jesteśmy spokrewnieni.
http://www.tropemkorzeni.pl/kuzyn-z-australii/

: śr 13 gru 2017, 23:42
autor: KrzysztofŁukszas
@Małłek_Bartosz

Mimo, że jestem zarejestrowany od bardzo dawna, to moja aktywność na genealodzy.pl była bardzo znikoma, w porównaniu z prowadzeniem własnych badań genealogicznych to jednak chcę zabrać głos w tym temacie.
Od pierwszego dnia odkąd wróciłem na forum, zaglądam również na Twój blog i jestem pełen podziwu dla Twojego zaangażowania w jego prowadzeniu. Nie zniechęcaj się, zamieszczaj opisywane swoje doświadczenia w poszukiwaniu przodków (sam chciałbym znaleźć w końcu czas na własny blog nie tylko genealogiczny). Jestem bardzo ciekawy kolejnych wpisów oraz pomysłów jakie zamierzasz realizować za pośrednictwem #TropemKorzeni. Trzymam kciuki!

: czw 21 gru 2017, 22:26
autor: Małłek_Bartosz
@KrzysztofŁukszas
Dziękuję za wsparcie. Tak łatwo się nie poddaję. Robię cały czas swoje, ale takie słowa na pewno pomagają wytrwać.
Tymczasem zapraszam na Ukrainę:

W odwiedzinach u Dmytryków na Ukrainie
Pełna wzruszeń wizyta u odkrytej niedawno rodziny. Dowód na to, że język nie jest barierą, a rodzinę dla takich chwil zawsze warto odkrywać.
http://www.tropemkorzeni.pl/w-odwiedzin ... -ukrainie/

: pn 25 gru 2017, 11:19
autor: Małłek_Bartosz
Z Burakówki do Hollywood
Historia w sam raz na świąteczny czas.
Od znajomego nazwiska Dmytryk, przez Kanadę na same szczyty Hollywood. Historia syna stolarza, który podbił Hoollywood i został sławnym reżyserem.
http://www.tropemkorzeni.pl/z-burakowki-do-hollywood/

: ndz 31 gru 2017, 14:52
autor: Małłek_Bartosz
Wizyta w Archiwum Państwowym w Koszalinie
Na zakończenie roku zapraszam do lektury artykułu o pierwszej wizycie w Archiwum Państwowym w Koszalinie. Owocnych poszukiwaniach i miłym geście ze strony archiwum. Korzystając z okazji chciałbym wszystkim genealogom życzyć wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
http://www.tropemkorzeni.pl/wizyta-w-ar ... oszalinie/

: pt 05 sty 2018, 13:59
autor: Małłek_Bartosz
Kończę z wrzucaniem informacji o blogu na forum. Artykuły nadal będę ukazywały się regularnie na www.tropemkorzeni.pl

Pozdrawiam
Bartosz Małłek

: pt 12 sty 2018, 10:31
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a ja chętnie raz na jakiś czas podrzucę informacje o ciekawostkach
4 stycznia wpis o ukraińskim https://pra.in.ua/en
nie dogłębna analiza, raczej zajawka, krótka informacja
ale na pewno warta odnotowania
mi najbardziej przypadł do gustu sposób prezentacji na mapce schematycznej - z warstwami czasu, czyli coś, czego u nas od lat jakoś się nie dało zrealizować
założenie: informacja, o występowaniu czegokolwiek z danej miejscowości/regionu , niezależnie z jakich lat jest dużo mniej wartościowe niż możliwość obejrzenia "co/skąd jest dostępne z danego okresu"

może "nasze" przymiarki były zbyt ambitne, tj u sąsiadów jest kilka widoków, okresy predefiniowane (ca po 50-100 lat), bez możliwości swobodnego określenia przez użytkownika, ale jest:)

i rzecz jasna -polecam "bibliotekę" czyli skany podlinkowane we wspomnianym serwisie - ukraińskie (tzn z ukraińskich archiwów) przede wszystkim