Strona 5 z 5

: śr 10 lis 2021, 20:57
autor: Sroczyński_Włodzimierz
A swoje opinie jak to był za Stanisława opierasz na głębokiej i szerokiej kwerendzie, analizie zahartowanej w konfrontacji dyskusji czy proście "bo wszyscy wiedzą że tak było i nie ma potrzeby wracać do tematu"?

np potępienie lokalnej społeczności za nieślubną ciążę to już trudniej badać, więc na 99% "tak byyło! prawda!" tj aklamacją przy pasywności zwolenników innych metod wywodzenia

: śr 10 lis 2021, 21:10
autor: Arkadiusz_16
Oczywiście to tylko hipoteza. Nie jestem w stanie jej udowodnić. Powód tej wędrówki mógł być zupełnie inny.

: śr 10 lis 2021, 21:12
autor: Sroczyński_Włodzimierz
no nie wiem
"Inaczej było w czasach Stanisława."
zabrzmiało jako argument; nie jedna z hipotez do zbadania, a przesłanka na której oparte jest rozumowanie

: śr 10 lis 2021, 21:35
autor: Arkadiusz_16
Jeśli chodzi o wiedzę genealogiczną to do pięt Panu nie dorastam. Więc jeśli twierdzi Pan, że wyciągam zbyt daleko idące wnioski to z pewnością tak jest. Jestem na tym forum, by się uczyć.

: śr 10 lis 2021, 21:47
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ale tu nie o wiedzę (a tym bardziej genealogiczną) chodzi, a o podejście
założenie "wiem, że tak było" bez zastanowienia się "a skąd mi się wydaje, że tak było, że wiem, że to co wydaje mi się, że wiem jest na czymkolwiek oparte"
czyli wręcz odwrotnie jest: ja wiem, że nie wiem (nie, że Ty nie wiesz:) i sprawdzam , szukam, zastanawiam się
nie zakładam
gdy nie mam pod ręką, nie znam źródeł, nie pamiętam "skąd wiem" to, że
- ktoś, gdzieś mi tak zasugerował, obraz wytworzył sugestywny sprawnie techniką przekonywania dysponując jest tak samo szansowne jak
- to już sprawdziłem i podzielam pogląd