Strona 5 z 16
Re: Poz. 72 w inwentarzu kijowskim do "Archiwum Kaczano
: sob 03 paź 2020, 15:24
autor: Nowik_Andrzej
Robert_Kostecki pisze:Czy dobrze podsumowałem?
„Archiwum Kaczanowskiego” jako materiał uzupełniający do akt szczątkowych Heroldii Królestwa Polskiego przechowywanych w AGAD w Warszawie oraz AAD w Poznaniu (sygn. AHKP/01–28). Dokumenty dotyczą 28 rodzin: Celiński AHKP/01 C 32/4 3; Chądzyński AHKP/04 C 43/15 7; Cheliński AHKP/05 C 46/18 8; Chłopecki AHKP/06 C 31/3 7; Chmielewski AHKP/07 C 36/8 1; Chmieliński AHKP/08 C 47/19 4; Chociatowski AHKP/09 ——— 50; Chodkowski AHKP/10 C 38/10 1; Chodylski AHKP/11 C 48/20 1; Chojnacki AHKP/12 C 40/12 9; Choromański AHKP/13 C 41/13 4; Chrzanowski AHKP/14 C 39/11 10; Chyliński AHKP/15 C 42/14 8; Cichoński AHKP/02 C 30/2 10; Cieński AHKP/03 C 37/9 1; Cockerill AHKP/16 C 33/5 3; Cybulski AHKP/17 C 34/6 1; Czajkowski AHKP/18 C 35/7 2; Czarnecki AHKP/19 C 44/16 22; Czarnowski AHKP/20 C 29/1 2; Offmański AHKP/21 O 215/5 6; Okoń AHKP/22 O 214/4 2; Olędzki AHKP/23 O 213/3 1; Oliżarowicz AHKP/24 O 216/6 4; Olszański AHKP/25 —1; Olszewski AHKP/26 O 217/7 11; Osiński AHKP/27 O 211/1 3; Oszkowski AHKP/28 O 212/2 2 — 97.
Wracam do tematu: przy okazji tej dyskusji warto zbadać i ustalić, czy akta z Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu są częścią akt Heroldii Królestwa Polskiego.
Andrzej Marek Nowik
Re: Poz. 72 w inwentarzu kijowskim do "Archiwum Kaczano
: sob 03 paź 2020, 16:07
autor: Robert_Kostecki
Panie Doktorze,
wydaje się, że dopiero wtedy, kiedy zespół ludzi (bo nie wyobrażam sobie pracy tylko jednej osoby) ogarnie całość dokumentacji związanej z hasłem Heroldia Królestwa Polskiego, wówczas będzie można przeprowadzić prace porównawcze. Natomiast cieszy fakt, że coś się konkretnie ruszyło w tej sprawie. I nie chodzi tu o środowisko naukowców oraz zawodowych poszukiwaczy, ale korzyści i wiedzę dla pospolitego genealoga amatora. Wiemy, że przez dziesiątki lat po II WŚ egzystował pogląd, że wraz ze spaleniem się w 1944 roku AGAD w Warszawie przepadła na zawsze lwia część zgromadzonych tam informacji. Piszę celowo informacji, a nie dokumentów, bo jak się w ostatnich latach ujawnia - dużą część informacji można odtworzyć.
Robert Kostecki
Re: Poz. 72 w inwentarzu kijowskim do "Archiwum Kaczano
: sob 03 paź 2020, 17:13
autor: Tomasz_Lenczewski
Myślę, że na porównanie przyjdzie czas kiedy zaczną być publikowane ocalałe wypisy z akt Heroldii Królestwa Polskiego z całych istniejących wtedy teczek. Takie rzeczy robiono przed wojną i w czasie okupacji (np. Miłosz Gembarzewski utrzymujący się podczas okupacji z genealogii ...)
Re: Poz. 72 w inwentarzu kijowskim do "Archiwum Kaczano
: sob 03 paź 2020, 18:02
autor: Robert_Kostecki
Pamiętajmy o Bonifratrach. Zaraz mi się przypomina tekst przedwojennej bajeczki dla dzieci - Józio spłynął był do morza (bo był niegrzeczny i spadł do rzeczki z kładeczki)... Ale o tym węgorze tylko wiedzą, ale one cicho siedzą.
Rodzina Gembarzewskich na kartach historii Polski pojawia się na przełomie
XVII i XVIII w. Pieczętowała się herbem Abdank. W poszukiwaniu informacji
o historii rodu szczególnie pomocny jest Polski Słownik Biograficzny. W zasobach Biblioteki Narodowej znajdziemy także niewielki zbiór materiałów
rodziny Gembarzewskich (prawdopodobnie tylko częściowo ocalony z pożogi powstania warszawskiego), który przed wojną znajdował się w Bibliotece
Ordynacji Krasińskich. Zawiera on m.in. rękopiśmienne drzewo genealogiczne rodziny (
https://wceo.wp.mil.pl/y/pliki/rozne/20 ... S_2018.pdf).
Re: Poz. 72 w inwentarzu kijowskim do "Archiwum Kaczano
: sob 03 paź 2020, 20:18
autor: Tomasz_Lenczewski
Miłosz Gembarzewski, brat monarchisty Leszka, pracował w AGAD niemal do wybuchu powstania warszawskiego, na zlecenie różnych rodzin m.in. Zembrzuskich
Do Pana Marcina
: wt 06 paź 2020, 21:20
autor: chołoniewski
Panie Marcinie ,chciałbym wspomóc finansowo Pana działania .Proszę o podanie danych .
Jurek
Do Pana Marcina
: wt 06 paź 2020, 21:24
autor: Bozenna
Aj ! do ktorego Pana Marcina?
Jakie dzialania?
Pozdrawiam,
Bozenna
Do Pana Marcina
: wt 06 paź 2020, 21:27
autor: marcin_kowal
Witam, jeśli to o mnie chodzi to będę wdzięczny za darowiznę na projekt digitalizacji zbioru 966 w CDIAK w Kijowie "Archiwum Kaczanowskiego"
https://zrzutka.pl/64jbck
można wpłacać bezpośrednio ze strony lub tradycyjnie (jako metodę płatności wybieramy przelew tradycyjny).
Indywidualny numer konta tej zrzutki
32 1750 1312 6880 5843 6309 4387 skopiuj
Odbiorca
Zrzutka.pl sp. z o. o.
al. Karkonoska 59
53-015 Wrocław
https://zrzutka.pl/64jbck/wplac/przelew/wydrukPDF
Do Pana Marcina
: czw 15 paź 2020, 08:59
autor: marcin_kowal
W związku z COVID czytelnia w CDIAK pracuje w bardzo ograniczonym zakresie.
Mimo tego, że czytelnia jest dość duża równocześnie może w niej przebywać 4 osoby i w związku z tym dostępność bardzo ograniczono.
Obowiązują zapisy na miejsce, czas oczekiwania to na dzień dzisiejszy 2 miesiące. Praca tylko przez 3 i poł godziny dziennie (9:30-13:00 lub 13:30-17:00).
https://cdiak.archives.gov.ua/chytalnyi_zal.php
W tym momencie mam potwierdzenie rezerwacji na :
25 listopad
2 grudnia
7 grudnia
8 grudnia
10 grudnia
codziennie wysylam zamówienie i rezerwację na kolejne dni.
poza tym cały czas obowiązuje regulamin czytelni a co za tym idzie ilość udostępnionego materiału jest ograniczona do 10 spraw na jeden dzień i nie więcej jak 1000 kart.
Do Pana Marcina
: pt 16 paź 2020, 01:05
autor: piotr_nojszewski
Odniosę się troszkę do pytania co zasobu Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu.
Widziałem kawałek. A to co widziałem wygląda jak korespondencja kierowana do Heroldii Królestwa Polskiego.
Ale nie są to bardzo obszerne dokumenty i traktowałbym je raczej jako ciekawe ale uzupełniające.
Do Pana Marcina
: pn 19 paź 2020, 11:50
autor: Robert_Kostecki
Raczej ciekawe, albo nieciekawe - to mało ważne. Podobnie jak rozważanie, czy są autentycznym fragmentem akt po byłej HKPol., czy też nie. Stanowią istotny element w sprawie "odtworzenia" akt HKPol. Oczywiście, w niczym nie zastąpią teczek wywodowych, ale...
Pozdrawiam
Robert
P.S.
A licznik zrzutki, tak jakoś zatrzymał się.
______
Archiwum Kaczanowskiego - digitalizacja
Zbiórka funduszy
https://zrzutka.pl/64jbck
Do Pana Marcina
: śr 25 lis 2020, 15:05
autor: marcin_kowal
Szanowni Państwo, przede wszystkim chcę podziękować wszystkim wspierającym mój projekt digitalizacji zasobów fondu 966 w CDIAK Kijów. Tym którzy wpłacili darowizny i tym, którzy w inny sposób pomagają zdobyć te środki.
Na chwilę obecną wartość zbiórki to niemal 5800 zł.
Plan był taki, żeby do końca listopada zebrać minimum 10 000 zł. Kwota ta pozwoliłaby rozpocząć moje prace. Nie udało się tego dokonać, ale jeden z darczyńców zobowiązał się do pokrycia tej brakującej kwoty - za co z całego serca dziękuje !!!!. Dzięki temu dziś fotografowałem pierwsze materiały.
Sprawy 1-3 (wykonałem 1500 zdjęć).
Udostępniono mi także sprawę 4 ale z powodu ograniczeń czasowych (regulamin pozwala na tylko 3 i pół godziny pracy) nie udało się jej sfotografować (następnym razem).
Są to Rezolucje Heroldii. Indeks wpisów pod linkiem:
https://drive.google.com/drive/folders/ ... sp=sharing
Efekty moich prac zostaną udostępnione dla wszystkich, bezpłatnie po ukończeniu tego projektu. Do tego czasu materiał w formie surowej bedę udostępniał wspierającym, których, jeśli są zainteresowani proszę o wiadomość email na adres gorbaczow
[AT]gmx.net
To jest początek prac, przede mną mnóstwo materiału do sfotografowania i sporo kosztów do poniesienia, dla tego tez proszę o wsparcie finansowe poprzez przekazanie darowizny na ten cel:
https://zrzutka.pl/64jbck
Do Pana Marcina
: czw 26 lis 2020, 20:47
autor: marcin_kowal
A może znajdą się osoby chętne do pomocy przy opracowywaniu zdobytego materiału ?
O ile sam Inwentarz obiecał stworzyć Pan Adam Pszczółkowski, to warto byłoby same indeksy z poszczególnych spraw przerobić na wersję cyfrową. O ile nie znajdzię się chętny to ja sam kiedyś to zrobię

Wydaje mi się, ze samo opisanie i zinwentaryzowanie tego zbioru to niezły materiał na naukową publikacje

Do Pana Marcina
: czw 26 lis 2020, 20:59
autor: Robert_Kostecki
Marcinie, to my dziękujemy bardzo, że postanowiłeś zająć się tą sprawą, bo to będzie tzw. krok milowy dla całej rzeszy zainteresowanych. Może i mam tendencje do "rozdrapywania ran", ale muszę tu powiedzieć też kilka gorzkich słów. Od 1944 roku istniał pogląd, co do bezpowrotnego utracenia tego, co kryło się pod pojęciem Heroldia Królestwa Polskiego. Nawet wysokiej klasy naukowcy tak uważali, co być może wynikało z ich literalnego podejścia do tematu - akta po byłej Heroldii Królestwa Polskiego prawie doszczętnie spłonęły, w rozumieniu tego, co było przechowywane w AGAD w Warszawie - koniec kropka. Przeciętny amator genealog, ale pasjonat, był utrzymywany przez kilkadziesiąt lat właśnie w takiej beznadziejności i nie jeden objawienia nie doczekał. Jednak niewielka grupka osób doskonale wiedziała, że wiele rzeczy można odtworzyć, bo dysponowała tzw. warsztatem. Jedni z tych dysponentów bezinteresownie zabierali "tajemnicę" do grobu, inni czerpali korzyści z tej wiedzy, jeszcze inni cedzili ją na różnego rodzaju sympozjach dostępnych tylko dla grupki osób. Wiem po sobie, że dopiero wtedy, kiedy nabyłem już pewną wiedzę tematyczną i po raz kolejny na przestrzeni wielu lat "osaczałem" danego dysponenta, wówczas łaskawie coś tam ujawniał, tak jakby nie mógł tego zrobić dużo wcześniej. Ale poniekąd to rozumiem, bo jest to z pogranicza biznesu i życzliwości. Okazało się jednak, że nie wszystko jest stracone. Przejście widać gołym okiem, po Twoim deklaracyjnym wpisie. Raptem "rozwiązały się języki". Mam tylko nadzieję, że teraz współpraca fachowców pójdzie w kierunku "pro publico bono".
Pozdrawiam
Robert
Re: Do Pana Marcina
: czw 26 lis 2020, 21:18
autor: marcin_kowal
Robert_Kostecki pisze:Marcinie, to my dziękujemy bardzo, że postanowiłeś zająć się tą sprawą, bo to będzie tzw. krok milowy dla całej rzeszy zainteresowanych. Może i mam tendencje do "rozdrapywania ran", ale muszę tu powiedzieć też kilka gorzkich słów. Od 1944 roku istniał pogląd, co do bezpowrotnego utracenia tego, co kryło się pod pojęciem Heroldia Królestwa Polskiego. Nawet wysokiej klasy naukowcy tak uważali, co być może wynikało z ich literalnego podejścia do tematu - akta po byłej Heroldii Królestwa Polskiego prawie doszczętnie spłonęły, w rozumieniu tego, co było przechowywane w AGAD w Warszawie - koniec kropka. Przeciętny amator genealog, ale pasjonat, był utrzymywany przez kilkadziesiąt lat właśnie w takiej beznadziejności i nie jeden objawienia nie doczekał. Jednak niewielka grupka osób doskonale wiedziała, że wiele rzeczy można odtworzyć, bo dysponowała tzw. warsztatem. Jedni z tych dysponentów bezinteresownie zabierali "tajemnicę" do grobu, inni czerpali korzyści z tej wiedzy, jeszcze inni cedzili ją na różnego rodzaju sympozjach dostępnych tylko dla grupki osób. Wiem po sobie, że dopiero wtedy, kiedy nabyłem już pewną wiedzę tematyczną i po raz kolejny na przestrzeni wielu lat "osaczałem" danego dysponenta, wówczas łaskawie coś tam ujawniał, tak jakby nie mógł tego zrobić dużo wcześniej. Ale poniekąd to rozumiem, bo jest to z pogranicza biznesu i życzliwości. Okazało się jednak, że nie wszystko jest stracone. Przejście widać gołym okiem, po Twoim deklaracyjnym wpisie. Raptem "rozwiązały się języki". Mam tylko nadzieję, że teraz współpraca fachowców pójdzie w kierunku "pro publico bono".
Pozdrawiam
Robert
Dzięki za miłe słowo.
Co do meritum, to ja powiem tak....
Jak możemy wymagać żeby nas szanowano, skoro sami nie szanujemy swojej przeszłości ? Dla paru groszy ukrywamy, pozwalamy sądzić że coś nie istnieje. ech....