Sroczyński_Włodzimierz pisze:Dużo taniej nie bywa. Do rozpoznania dodatkowo temat formatu danych (czy nie trzeba dopłacić FT DNA za dane w formatach użytecznych w innych bazach).
Konkurencyjne rozwiązania - pełna sekwencja plus opłata za zanalizowanie wyników (płacona komuś, nie korporacji:) taniej na ogół wychodzi, ale nie tak wygodnie.
Tą inną bazą jest w tej chwili YFull, w formacie vcf nie trzeba nic dopłacać FTDNA, jeden z testów mam tylko w vcf i OK. Ta baza słabiej się ostatnio rozwija (YFull). FTDNA z siedzibą w Houston Teksas zmonopolizowało ten rynek i praktycznie wielu, którzy poszli inną drogą (pełna sekwencja) robią teraz testy także w FTDNA (zwłaszcza bardziej "zachodnie" haplogrupy). Bo FTDNA żadnych wgrań nie przyjmuje, tylko przez nich wykonane testy są w bazie.
To taniej też jest złudne, bo nie chodzi o wygodę ale o możliwość analizowania swojego wyniku, co jest zależne od porównań z innymi przetestowanymi, a ci są w FTDNA w dużej liczbie. Temat jest dość skomplikowany, przewaga FTDNA nad innymi firmami/bazami polega też na tym, że w FTDNA jest wielu przetestowanych na niższych poziomach (12, 25, 37, 67, 111 markerów), bo firma od lat robi te badania, a BIG-Y jest od niedawna dopiero. YFull przyjmuje tylko testy maksymalne, czyli ten BIG-Y, kuzynów przetestowanych na niższych poziomach nie ma szans inaczej niż w FTDNA uchwycić. Ale bazy są publiczne i każdy, też nieprzetestowany, może je śledzić (i tutaj się zgodzę, że nie jest to zbyt wygodne). Oczywiście nie wszystko jest publiczne w FTDNA, w osobistym profilu po wykonaniu BIG-Y mamy dużo więcej informacji, też do analizowania.
Robiąc FamilyFinder, test autosomalny, o którym poprzednio wspomniałam, dostajemy dość głęboką haplogrupę i coś tam już możemy śledzić z takim wynikiem, ale własnego profilu Y-DNA w FTDNA nie mamy (ten tylko po zrobieniu Y).
Mam 2 BIG-Y testy wykonane, linia ojcowska i matczynego dziadka. Cieszę się, że chociaż tyle, bo kolejny test dany w prezencie wciąż się realizacji nie doczekał.
Mogę dzięki temu śledzić na głębokim poziomie 2 linie, widzieć gdzie w drzewie wiszą, jakie były możliwe migracje, jakich mam kuzynów.
Pierwszy wynik to stara Europa (1 fala) - haplo I-M223, rzadkie w Polsce i w ogóle rzadkie bo tych staroeuropejczyków to niewielu zostało. Ale gałązka interesująca, a najbliższy kuzyn w Wikipedii (ale to rozumiem, że tacy się testują, a inni nie).
Drugi wynik to 3 fala i najbardziej popularne w Polsce R1a. Ale gałązka taka zastanawiająca i dylemat czy dziadek miał niemieckie czy słowiańskie pochodzenie trudny do rozstrzygnięcia (no chyba, że uznamy, że Niemcy byli Słowianami). Czekam na wyniki Piastów bo kopalne próbki z tej haplo ostro zgrupowane w Wielkopolsce. A wśród kuzynów DNA dziadka (który ma chłopską genealogię) morze podlaskiej szlachty (znowu dlatego, że się przetestowali, a inni nie). Najbliższym kuzynem jest jednak młody działacz polityczny z Wielkopolski.
Łucja