: pn 17 paź 2022, 14:48
Czy może mi ktoś, najlepiej z Zarządu i będący w temacie, wyjaśnić merytorycznie, dlaczego porządkując bazy nie idzie się w tym kierunku, aby po prostu do obecnej bazy indeksów metryk GENETEKI niejako wciągnąć także bazy skanów? Oczywiście nie "fizycznie", ale powiedzmy... "prezentacyjnie". Czy stoją za tym jakieś przeszkody natury prawnej (prawa własnościowe, autorskie, itp.) czy może techniczne (jakie?), czy może jest to tylko czyjeś "widzimisię"? 
GENETEKA jako nazwa jest znana i rozpoznawalna, kojarząca się już z genealogią, ale jednocześnie wystarczająco ogólna, aby pomieścić zarówno indeksy (nie tylko te z metryk) jak i skany dokumentów. Po co kolejna nazwa, kiedy jedno i drugie jest powiązane, jak katalog i księgozbiór, a ma być jeszcze bardziej, skoro planuje się indeksację tych skanów, w tym metryk, ale też innych dokumentów?
Od strony użytkownika byłoby to najprostsze i najwygodniejsze rozwiązanie; zresztą jest to tylko kwestia nazw i struktury interfejsu, bo przecież same bazy, jako takie, i tak będą osobno, tj. baza indeksów i baza skanów. Tylko po co na poziomie użytkownika to rozdzielać, jaki to ma sens? Przecież mogło by być i tak:
GENETEKA jako ogólna baza genealogiczna, firmowana przez PTG i portal genealodzy.pl, a w niej dwa działy (podstrony): INDEKSY i SKANY, a każdy (każda) z nich z własną strukturą logiczną i merytoryczną. Co stoi na przeszkodzie, aby to w ten prosty sposób ułożyć? Tylko proszę nie mówić (nie pisać), że "wszyscy" się już do tego przyzwyczaili, i że GENETEKA to tylko wyszukiwarka indeksów metryk, bo to bardzo słaby argument.
Jest czymś zupełnie normalnym, że projekty zmieniają się i ewoluują, i tak też mogłoby być z GENETEKĄ, która ze zwykłej wyszukiwarki indeksów mogłaby stać się genealogiczną bazą w najszerszym sensie. Pod starą dobrą nazwą/marką - nowa, lepsza jakość.
A zatem, w czym problem?
GENETEKA jako nazwa jest znana i rozpoznawalna, kojarząca się już z genealogią, ale jednocześnie wystarczająco ogólna, aby pomieścić zarówno indeksy (nie tylko te z metryk) jak i skany dokumentów. Po co kolejna nazwa, kiedy jedno i drugie jest powiązane, jak katalog i księgozbiór, a ma być jeszcze bardziej, skoro planuje się indeksację tych skanów, w tym metryk, ale też innych dokumentów?
Od strony użytkownika byłoby to najprostsze i najwygodniejsze rozwiązanie; zresztą jest to tylko kwestia nazw i struktury interfejsu, bo przecież same bazy, jako takie, i tak będą osobno, tj. baza indeksów i baza skanów. Tylko po co na poziomie użytkownika to rozdzielać, jaki to ma sens? Przecież mogło by być i tak:
GENETEKA jako ogólna baza genealogiczna, firmowana przez PTG i portal genealodzy.pl, a w niej dwa działy (podstrony): INDEKSY i SKANY, a każdy (każda) z nich z własną strukturą logiczną i merytoryczną. Co stoi na przeszkodzie, aby to w ten prosty sposób ułożyć? Tylko proszę nie mówić (nie pisać), że "wszyscy" się już do tego przyzwyczaili, i że GENETEKA to tylko wyszukiwarka indeksów metryk, bo to bardzo słaby argument.
Jest czymś zupełnie normalnym, że projekty zmieniają się i ewoluują, i tak też mogłoby być z GENETEKĄ, która ze zwykłej wyszukiwarki indeksów mogłaby stać się genealogiczną bazą w najszerszym sensie. Pod starą dobrą nazwą/marką - nowa, lepsza jakość.
A zatem, w czym problem?