Strona 6 z 6

: pt 29 lut 2008, 12:27
autor: marksp
Drodzy Koledzy genealogowie amatorzy
Miałem już nie zabierać głosu w tym temacie "czy popierać"
ponieważ uzyskałem na chwilę obecną satysfakcjonującą mnie
odpowiedź Prezesa.
Problem ten o którym pisze Kol Fronczak widziałem od dawna,ale
nie próbowałem go tu poruszać przy okazji integracji,aby
jeszcze bardziej nie dzielić.
Wiadomo, nikt z nas nie ma wypisane na czole "amator" i to ma swoje skutki w opłatach.
Dla mnie pierwszym i istotnym ,jest zasypanie pewnych "rowów
przepaści" które nie wiadomo z jakich przyczyn ,powstały między
zrzeszonymi amatorami.Teraz nawet trzęsienie ziemi nie jest w stanie
ich zniwelować i przybliżyć do siebie,aby ustawili się w jednym szeregu
popierających organizację ,która powinna ich reprezentować.
To jest ważne zadanie.
Nie wiem czy teraz jeszcze w miejsce "integracji" nie nastąpi ,dodatkowy podział i niepotrzebna dyskusja.To delegacja do NDAP w jednym z punktów do załatwienia powinna mieć to jako
Nikogo nie trzeba przekonywać o tym ,ze Ci którzy na tym zarabiają
-to mają z czego zapłacić,a biedny uczeń który chce poznać kim był
pradziadek i dalej to niestety się nie dowie ,bo woli wydać na lody.


Pozdrawiam

: pt 29 lut 2008, 15:16
autor: przeski
Serce rośnie gdy widzi się tak ogromny postęp w integracji środowiska polskich genealogów.
Wszystkim sprawcą tego procesu należą się od nas, genealogów amatorów i nie tylko amotorów serdeczne słowa podziękowania.
Zważywszy jak wiele jest uprzedzeń, fobii, zwykłej zazdrości i niezdrowej konkurencji w środowisku - trzeba przyznać, że postęp jest kosmiczny.
Chylę przed Jackiem, Waldkiem, Grzegorzem, Jędrkiem, Krzyśkiem, Adamem, Piotrem, Andrzejem i innymi, których imion nie znam, mego teksańskiego kapelusza.
Waldku, wątek o współegzystencji amatorów i zawodowców może jest "gorący" ale jednak potrzebny. Jest tyle mitów i przekłamań wokół tego tematu. Ludzie widzą wszędzie konspiracje grup interesu, nic nie ma wg nich bezinteresownego, wszystko to "szmal" a reszta to tylko parasol.
No ale to już temat na inne opowiadanie.
Przemek

: pt 29 lut 2008, 16:57
autor: tyburski
Czuję podświadomie ,że w tej dyskusji kryje się także pytanie dlaczego do NDAP idę "Ci ", a nie "Ci". Wśród idących jestem ja. Wyjaśniam dlaczego. Miałem możliwość "dograć" to spotkanie. Z przyjemnością oddałem tę ""możliwość" na rzecz środowiska. Takie zresztą zobowiązanie poczyniłem na ostatnim Walnym. Staram się dodać do czwartkowego spotkania kolejne w ministerstwach kultury i spraw wewnętrznych. Może się uda. Tam też są nasze interesy (np USC). Niech każdy robi co potrafi i może.
Moim postulatem była liczebność grupy. Wiem z doswiadczenia . że dla dobra rozmów i negocjacji jest ona optymalna. Jest także reprezentatywana w sensie merytorycznym i funkcyjnym.
Dla genealogii "dłubię " także w indeksowaniu. "Robię" parafię Sierakowice w powiecie kartuskim. Idzie mi to wolno, ale to tylko wina zbyt małej ilości niedziel w tygodniu.
Na koniec proszę o sugestie dotyczące tematyki rozmów oraz prośba o ostrożne wypowiedzi na forum. Jesteśmy czytani. Nie wolno nam nic sp.....yć Panowie.
Wiktor

: pt 29 lut 2008, 17:37
autor: przeski
Wiktor, jest trochę ksiąg metrykalnych w posiadaniu archiwów państwowych z Kresów, głównie z Ukrainy.
Poproście ludzi z NDAP o zgodę na ich dygitalizację przez Mormonów.
Powinniście rozmawiać przede wszystkim o konieczności dokonywania dygitalizacji zasobów AP w Polsce
Powodzenia
Przemek

: pt 29 lut 2008, 19:40
autor: marksp
Ten kierunek dyskusji zaproponowany przez Kol Tyburskiego uważam za właściwy.Trzeba również zwrócić uwagę na nie urządzaniu koncertu życzeń.
Ilu ludzi tyle potrzeb.Zbyt duże są zaległości i masa potrzeb.Lista indywidualnych próśb byłaby zbyt długa,aby można było ją nawet
przedstawić na jednym spotkaniu z NDAP.

Wiadomym jest,ze istnieje na polskim rynku wiele firm,które posiadają
odpowiedni sprzęt do digitalizacji.Problem polega na tym,ze są to koszty
których ciężaru nie udźwigną Archiwa.Nawet program digitalizacji wdrożony
przez Archiwa w 1-szej koleiności nie obejmie akt metrykalnych,którymi
najbardziej zainteresowani są genealogowie,a wiele innych dokumentów ,
które zostaną uznane za priorytet.
Czy i jeśli wystarczy cyfrowy aparat fotograficzny
(bez drogich skanerów pionowe-bezdotykowe) dla chętnych chcących
wykonać bezpłatną dygitalizację np. "dziur" pomiędzy już
zdigitalizowanymi aktami metrykalnymi- będzie możliwa zgoda udzielana
przez Lokalne Archiwum bez skomplikowanych procedur uzyskania pozwolenia z Centrali.
Do powyższego -założenie ,ze zebrane materiały posłużą wykonującemu
do własnych potrzeb- z zakazem rozpowszechniania w formie zarobkowej.
(tu największe obawy Archiwów) ,Wykonujący opracuje pozyskaną grafikę
i przekaże w formie cyfrowej np(DVD,CD) do archiwum źródłowego.Czy
ta procedura może zostać zaakceptowana.Wszystko z zachowaniem ustawy o ochronie danych osobowych i archiwaliach.

Pozdrawiam

: pt 29 lut 2008, 20:30
autor: radicalman
marksp pisze: Czy i jeśli wystarczy cyfrowy aparat fotograficzny
(bez drogich skanerów pionowe-bezdotykowe) dla chętnych chcących
wykonać bezpłatną dygitalizację np. "dziur" pomiędzy już
zdigitalizowanymi aktami metrykalnymi- będzie możliwa zgoda udzielana
przez Lokalne Archiwum bez skomplikowanych procedur uzyskania pozwolenia z Centrali.
Do powyższego -założenie ,ze zebrane materiały posłużą wykonującemu
do własnych potrzeb- z zakazem rozpowszechniania w formie zarobkowej.
(tu największe obawy Archiwów) ,Wykonujący opracuje pozyskaną grafikę
i przekaże w formie cyfrowej np(DVD,CD) do archiwum źródłowego.Czy
ta procedura może zostać zaakceptowana.Wszystko z zachowaniem ustawy o ochronie danych osobowych i archiwaliach.
1. Jakie materiały są zdi(Y)gitalizowane, że proponujesz zapełniać dziury?

2. Kto według ciebie miałby dokonywać digitalizacji- byle kto, komu akurat potrzebne są zdjęcia danej parafii? Bez przeszkolenia? Pstryknie sobie kilkaset fotek z "ręki" aparatem z Mediamarktu za 300 zł. Połowa z nich będzie rozmazana... A potem nagra sobie na płytkę pliki jako 00001. JPG? Dorzuci pliczek w excelu? Kto ma opracować standard indeksacji? A baza danych?

To jest propozycja dla NDAP?

Ja bym wziął przykład z "Poznań Projekt" - robią konkretny teren i starają się to zrobić całościowo. Skakanie z kwiatka na kwiatek nie ma sensu. Ziutek zrobi zdjęcia z Pcimia, Zdzisiek z Małkinii ? Pachnie mi to prywatą- zrobię to na czym mi zależy ("do własnych potrzeb"). Nie sądzę, żeby taka propozycja uzyskała jakąkolwiek akceptację NDAP.

Takie działanie ma sens- jeżeli jest to uporządkowane i zaplanowane. Inaczej o kant tyłka rozbić.

Pozdrawiam "profesjonalnie",

Radosław Zań

: pt 29 lut 2008, 21:07
autor: marksp
Zgadzam się z kolegą w sprawie uzgodnienia form bazy danch ,jakiegoś standardu itd.
Opracowanie graficzne miało polegać na segregacji./Parafia/rok/zdarzenie/nr-metryki.(Nie 1000 bezimiennych j-pegów) wrzuconych do jednego katalogu.
Jasne że byłoby dobrze aby robić to regionalnie i systematycznie.
Trzeba zauważyć jednak,że to ma być forma bezpłatna i np mnie osobiście mimo chęci trudno będzie jeździć do Szczecina ,aby dygitalizować tam księgi.
(bo z miejscowego terenu nikt nie chce robić tego za darmo).
Czy lepiej jest coś robić ,czy czekać aż zostanie zrobione.A o dziurach faktycznie myślałem o konkretnych parafiach, bo wtedy ilość chętnych
zapewniłaby ruszenie z miejsca.Lecz jaka tu prywata ,jeśli chcę zrobić to za darmo, własnym sprzętem, czasem i nie mam z tego ani grosza.

Nie ma dobrego rozwiązania,a najgorszym jest czekanie ........

: śr 07 maja 2008, 21:25
autor: MariaŁopaciuk
Witam

Cieszą piękne zdjęcia ze spotkania z NDAP w AGAD. Prosimy jeszcze o kilka słów komentarza

Pozdrawiam
Maria

: pt 07 sie 2009, 16:43
autor: Virg@
W dokumencie Sprawozdanie z działalności archiwów państwowych w 2008 r., Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych zamieścił informację:
„We wszystkich archiwach państwowych udostępniono użytkownikom krajowym ogółem 713 348 j.a. (wzrost o 91%), zaś użytkownikom z zagranicy – 66 324 j.a. (9%). […] Rosnące zainteresowanie zasobem archiwalnym wiąże się przede wszystkim z badaniami nad przeszłością rodzin oraz badań regionalnych” str. 16.
Na stronie 17 uwidoczniono „obrazowo” cele poszukiwań w archiwach państwowych w latach 2005-2008:

Obrazek

Czy, w świetle powyższego, głos środowiska genealogów (nabijających archiwom „kasę”) nie powinien liczyć się znacząco?

Pozdrawiam serdecznie –
Virg@