Jeruzal, Mogilno, Niestronno, Szubin ...
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 710
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 710
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Pożar Szubina_1744 - ok
Witam z Krakowa!
Wiek przed wielkim pożarem Krakowa zgorzało prywatne wielkopolskie miasteczko - Szubin (SGKP).
W tym czasie mój 4xpradziad kowal Tomasz Palicki pełnił tam funkcję wójta(?) (adwocatus).
Wśród akt urodzenia znajduje się notatka plebana o tym wydarzeniu:
http://www.fotopliki.pl/img.php?f=c625484013
Będę bardzo wdzięczny za jej przetłumaczenie.
Może jest tam podana przyczyna pożaru?
Pozdrawiam!
Bogusław
Wiek przed wielkim pożarem Krakowa zgorzało prywatne wielkopolskie miasteczko - Szubin (SGKP).
W tym czasie mój 4xpradziad kowal Tomasz Palicki pełnił tam funkcję wójta(?) (adwocatus).
Wśród akt urodzenia znajduje się notatka plebana o tym wydarzeniu:
http://www.fotopliki.pl/img.php?f=c625484013
Będę bardzo wdzięczny za jej przetłumaczenie.
Może jest tam podana przyczyna pożaru?
Pozdrawiam!
Bogusław
Ostatnio zmieniony pt 09 gru 2016, 10:21 przez Nagórski_Bogusław, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Panie Bogusławie. Proszę mnie nie zawstydzać. Tu na forum są specjaliści od łaciny, ale ja z pewnością do nich nie należę!
W starożytnym Rzymie funkcjonowało przysłowie określające powagę sprawy: Res ad trarios venit = sprawa doszła do trzeciego szeregu. Mogę z cała powagą adaptować to przysłowie do naszych tutejszych forumowych realiów parafrazując je do postaci: "Res ad Bartkum venit". Pozdrawiam mojego nieocenionego nauczyciela, któremu do pięt nie dorastam i z którego wcześniejszych wpisów cały czas korzystam ucząc się.

W starożytnym Rzymie funkcjonowało przysłowie określające powagę sprawy: Res ad trarios venit = sprawa doszła do trzeciego szeregu. Mogę z cała powagą adaptować to przysłowie do naszych tutejszych forumowych realiów parafrazując je do postaci: "Res ad Bartkum venit". Pozdrawiam mojego nieocenionego nauczyciela, któremu do pięt nie dorastam i z którego wcześniejszych wpisów cały czas korzystam ucząc się.
Zbigniew
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Streszczenie, bo nie przetłumaczę dokładnie:
Dnia 26 września, który przypadł w sobotę około godziny 10 w nocy wybuchł ogień otwarty w żywopłotach (zaroślach) przy ogrodach plebańskich i szybko rozrósł się do ogromnego pożaru za sprawą silnego wiatru wiejącego od wschodu, w niekontrolowany sposób w ciągu jednej godziny ogarnął prawie całe miasteczko zamieniając je w popiół, 63 domy wraz z całym dobytkiem mieszkańców w ciągu dwóch godzinach, wśród niekończącego się bólu i cierpienia, na oczach patrzących [doprowadzonych] do całkowitej nędzy pośród wycia zwierząt rozdzierających uszy.
Jeszcze raz podkreślę: to nie jest tłumaczenie a streszczenie oddające w miarę wiernie treść!
Dnia 26 września, który przypadł w sobotę około godziny 10 w nocy wybuchł ogień otwarty w żywopłotach (zaroślach) przy ogrodach plebańskich i szybko rozrósł się do ogromnego pożaru za sprawą silnego wiatru wiejącego od wschodu, w niekontrolowany sposób w ciągu jednej godziny ogarnął prawie całe miasteczko zamieniając je w popiół, 63 domy wraz z całym dobytkiem mieszkańców w ciągu dwóch godzinach, wśród niekończącego się bólu i cierpienia, na oczach patrzących [doprowadzonych] do całkowitej nędzy pośród wycia zwierząt rozdzierających uszy.
Jeszcze raz podkreślę: to nie jest tłumaczenie a streszczenie oddające w miarę wiernie treść!
Zbigniew
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 710
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Witaj, Zbyszku, z Krakowa !
Bardzo Ci dziękuję za przetłumaczenie tej dramatycznej notatki o chwilach grozy w Szubinie!!!
Ten zapis umieszczę w kronice rodzinnej.
Podobna pożoga spotkała niewielkie miasteczko koło Bochni - Nowy Wiśnicz.
Chyba na przełomie XIX i XX wieku.
Drewniane domy płonęły jak zapałki. Ludzie tracili wszystko w mgnieniu oka.
Choć pożar w Szubinie zaczął się przy plebanii to szczęśliwie ocalały księgi parafialne !
Jeszcze raz BARDZO Ci dziękuję i pozdrawiam!
Bogusław
Bardzo Ci dziękuję za przetłumaczenie tej dramatycznej notatki o chwilach grozy w Szubinie!!!
Ten zapis umieszczę w kronice rodzinnej.
Podobna pożoga spotkała niewielkie miasteczko koło Bochni - Nowy Wiśnicz.
Chyba na przełomie XIX i XX wieku.
Drewniane domy płonęły jak zapałki. Ludzie tracili wszystko w mgnieniu oka.
Choć pożar w Szubinie zaczął się przy plebanii to szczęśliwie ocalały księgi parafialne !
Jeszcze raz BARDZO Ci dziękuję i pozdrawiam!
Bogusław
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Zbigniew
- kwroblewska

- Posty: 3396
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 13 times
"Ciekawy przyczyna" pożaru w m.Praszka tłumaczona kiedyś przez Bartka http://forgen.pl/forum/viewtopic.php?f= ... Car#p95769
___
Krystyna
___
Krystyna
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
- kwroblewska

- Posty: 3396
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 13 times
Bardzo proszę....troszkę długi ale ciekawyGawroński_Zbigniew pisze:trzeba mieć konto i się zalogować
![]()
Bardzo proszę kawałek wklejki. Pliiiizzz
rozek19 temat - Dopisek w trakcie "dziury metrykalnej"
foto po łacinie już nie ma na forum [Praszka jest na FS i pewnie tekst można odszukać]
rozek 19 Ten tekst był dopisany (prawdopodobnie) 22 maja 1756 r. Znajduje się od pod ostatnią metryką ślubu parafii Praszka, którą sporządzono w 1741 r. Przez kolejnych kilkadziesiąt lat (1742-1773) albo nie prowadzono tam metryk, albo księgi metrykalne zagubiono lub zniszczono, albo wpisywano je w innej parafii. Natomiast dopisek jest z 1756, a więc, kolokwialnie nazywając, w trakcie „dziury metrykalnej”.
Stąd właśnie ciekawi mnie obecność daty 1756 i co tam (z grubsza) napisano.
Bartek: "Pożar Praszki wskutek wypadku w warsztacie kowalskim - "80 domów na raz zabił".
Lutek: "Bartek. Co kowal położył na kowadło żeby strzeliło? Doczytałeś się?"
Bartek: "Lutku, tam tylko mowa o dmuchnięciu miechem:
... combusta est Praszka hora 3 post meridiem? a nequam fabro, qui expuendo na kowadło...
... spaliła się Praszka o godzinie 3 po południu przez kowala nicponia, który dmuchnąwszy na kowadło, młotkiem uderzywszy itd."
Lutek: "A nie można tego przetłumaczyć który splunął na kowadło młotkiem uderzywszy żeby ono strzeliło?"
Bartek: " Można, masz rację!"
Lutek:" Kiedyś któryś z kowali pokazywał mi jak się strzela z kowadła. Zdarza się czasem przypadkiem że w wybitym na kowadle zagłębieniu zbierze się nieco wody. Jeżeli pomocnik położy na to zagłębienie rozgrzane żelazo a kowal w to uderzy młotem, to sprężona para potrafi wystrzelić jak z armaty. Odrzucony kawałek metalu mógłby spowodować pożar szczególnie jeżeli w kuźni jest bałagan. Inny znów kowal opowiadał że kowale potrafią się popisywać plując na kowadło aby strzelić na wiwat. Ale porządny kowal tak nie zrobi bo kowadło daje chleb i nie pluje się na nie.
W tym przypadku kara za plucie na kowadło była koszmarna!.
Nie plujcie na kowadło. Lutek!"
___
Krystyna
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 710
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Witam z Krakowa !
Bardzo wszystkim dziękuję za uwagi na temat pożarów miasteczek.
Wielki XIX wieczny pożar Krakowa zaczął się ponoć od młynów przy dzisiejszej ulicy Dolnych Młynów.
Nadpalone karty z ksiąg OO Dominikanów znajdowano ponoć aż przy klasztorze OO Cystersów w Mogile.
Zgorzały m.in. kościoły Franciszkanów i Dominikanów.
Dzisiaj pożary już takich spustoszeń nie czynią.
Pozdrawiam
Bogusław
Bardzo wszystkim dziękuję za uwagi na temat pożarów miasteczek.
Wielki XIX wieczny pożar Krakowa zaczął się ponoć od młynów przy dzisiejszej ulicy Dolnych Młynów.
Nadpalone karty z ksiąg OO Dominikanów znajdowano ponoć aż przy klasztorze OO Cystersów w Mogile.
Zgorzały m.in. kościoły Franciszkanów i Dominikanów.
Dzisiaj pożary już takich spustoszeń nie czynią.
Pozdrawiam
Bogusław
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 710
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Szubin 1805 Nepomucena? - ok
Witam z Krakowa !
W swoich poszukiwaniach rodzinnych korzeni dotarłem do szczególnego aktu urodzenia, który rozwiązał wiele rodzinnych zagadek.
"Na swoje potrzeby" tak go przetłumaczyłem:
Szubin 36.
Roku Pańskiego jak wyżej (1805), dnia 21 czerwca ochrzciłem imieniem Nepomucena, córkę Sławetnego Andrzeja Palickiego, syna zmarłego Walentego i Rozalii Palickich, i jego małżonki Konstancji, córki zmarłego Uczciwego Bogusława i Marianny Leprow, legalnych małżonków. Chrzestnymi byli Sławetny Józef Wieczerkowicz i Marianna Palicka z miasta Szubina.
A tak wygląda oryginał.
http://www.fotopliki.pl/img.php?f=e551d054a9
Bardzo proszę o zweryfikowanie mojego tekstu bo nie znam łaciny a akt mówi równocześnie aż o 3 pokoleniach w mojej rodzinie.
Problemem dla mnie jest płeć dziecięcia bo Andrzej Palicki pozostawił po sobie syna - Jana (Nepomucena?) a ta córka (jeśli dobrze odczytałem) nie jest wymieniona pośród 7 dzieci jakie pozostawił.
Będę bardzo wdzięczny za pomoc w tłumaczeniu.
Pozdrawiam
Bogusław
W swoich poszukiwaniach rodzinnych korzeni dotarłem do szczególnego aktu urodzenia, który rozwiązał wiele rodzinnych zagadek.
"Na swoje potrzeby" tak go przetłumaczyłem:
Szubin 36.
Roku Pańskiego jak wyżej (1805), dnia 21 czerwca ochrzciłem imieniem Nepomucena, córkę Sławetnego Andrzeja Palickiego, syna zmarłego Walentego i Rozalii Palickich, i jego małżonki Konstancji, córki zmarłego Uczciwego Bogusława i Marianny Leprow, legalnych małżonków. Chrzestnymi byli Sławetny Józef Wieczerkowicz i Marianna Palicka z miasta Szubina.
A tak wygląda oryginał.
http://www.fotopliki.pl/img.php?f=e551d054a9
Bardzo proszę o zweryfikowanie mojego tekstu bo nie znam łaciny a akt mówi równocześnie aż o 3 pokoleniach w mojej rodzinie.
Problemem dla mnie jest płeć dziecięcia bo Andrzej Palicki pozostawił po sobie syna - Jana (Nepomucena?) a ta córka (jeśli dobrze odczytałem) nie jest wymieniona pośród 7 dzieci jakie pozostawił.
Będę bardzo wdzięczny za pomoc w tłumaczeniu.
Pozdrawiam
Bogusław
Ostatnio zmieniony pn 28 lis 2016, 21:51 przez Nagórski_Bogusław, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Drzymała_Jerzy

- Posty: 324
- Rejestracja: sob 09 paź 2010, 23:31
Proponuję trochę inne tłumaczenie...
Roku jak wyżej dnia 21 lipca ze sławetnego Andrzeja Palickiego, syna zmarłego Walentego i Rozalii Palickich, a także z małżonki Konstancji, córki zmarłego Bogusława i Marianny Leprow o godzinie trzeciej po południu urodziło się dziecko, które brat Euzebiusz ochrzcił nadając imię Nepomucena dnia 2 miesiąca sierpnia. Chrzestnymi zostali sławetni Józef Wieczerkowicz i Marianna Palicka mieszkańcy Szubina
Roku jak wyżej dnia 21 lipca ze sławetnego Andrzeja Palickiego, syna zmarłego Walentego i Rozalii Palickich, a także z małżonki Konstancji, córki zmarłego Bogusława i Marianny Leprow o godzinie trzeciej po południu urodziło się dziecko, które brat Euzebiusz ochrzcił nadając imię Nepomucena dnia 2 miesiąca sierpnia. Chrzestnymi zostali sławetni Józef Wieczerkowicz i Marianna Palicka mieszkańcy Szubina
Pozdrawiam
Jurek Drzymała
Jurek Drzymała
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 710
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 710
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Szubin_1767_inwentaryzacja parafii? - ok
Witam z Krakowa!
28 maja 1767 przeprowadzono jeśli dobrze zrozumiałem m.in. spis inwentaryzacyjny w parafii w Szubinie.
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... &cat=92177
+
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... &cat=92177
Na probostwie(?) stwierdzono: "Wołów cztery,....widły do siana jedne, ....Sierpów dwa, Swini maciorek dwie wieprzak jeden".
Tekst jest obszerny! Dotąd się z czymś takim nie spotkałem.
Mam więc prośbę o odczytanie i "streszczenie" tego zapisu.
Może to lokalna ciekawostka?
Z jakiej okazji powstał? Jakie były nieprawidłowości?
Co zalecono?
Pozdrawiam
Bogusław
28 maja 1767 przeprowadzono jeśli dobrze zrozumiałem m.in. spis inwentaryzacyjny w parafii w Szubinie.
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... &cat=92177
+
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... &cat=92177
Na probostwie(?) stwierdzono: "Wołów cztery,....widły do siana jedne, ....Sierpów dwa, Swini maciorek dwie wieprzak jeden".
Tekst jest obszerny! Dotąd się z czymś takim nie spotkałem.
Mam więc prośbę o odczytanie i "streszczenie" tego zapisu.
Może to lokalna ciekawostka?
Z jakiej okazji powstał? Jakie były nieprawidłowości?
Co zalecono?
Pozdrawiam
Bogusław
Ostatnio zmieniony wt 20 gru 2016, 08:55 przez Nagórski_Bogusław, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Szubin_1767_inwentaryzacja parafii?
To jest cudo! Już wiem co będę robił cały wieczór. Początek to jest szczegółowy wykaz wszystkiego co ma jakaś wartość w kościele począwszy od kielichów, monstrancji po szaty mszalne i osprzęt ołtarzy. Później po polsku wykaz inwentarza ekonomskiego. W końcu uwagi chwalące w zasadzie parafię i wieszające nieco psów na ekonomie.
Na prawdę cudo.
Na prawdę cudo.
Zbigniew