Strona 6 z 15
: ndz 27 lis 2016, 09:37
autor: Nagórski_Bogusław
Witam z Krakowa!
Bez takich SPECJALISTÓW jak Ty genealogom byłoby bardzo "pod górkę"!
Bardzo dziękuję za pomoc !!!!
Wśród Palickich z Szubina jest też Józef - wygląda na to, że podrzutek został usynowiony przez tę kowalską rodzinę
Serdecznie pozdrawiam!
Bogusław
Pożar Szubina_1744 - ok
: ndz 27 lis 2016, 09:58
autor: Nagórski_Bogusław
Witam z Krakowa!
Wiek przed wielkim pożarem Krakowa zgorzało prywatne wielkopolskie miasteczko - Szubin (SGKP).
W tym czasie mój 4xpradziad kowal Tomasz Palicki pełnił tam funkcję wójta(?) (adwocatus).
Wśród akt urodzenia znajduje się notatka plebana o tym wydarzeniu:
http://www.fotopliki.pl/img.php?f=c625484013
Będę bardzo wdzięczny za jej przetłumaczenie.
Może jest tam podana przyczyna pożaru?
Pozdrawiam!
Bogusław
: ndz 27 lis 2016, 12:51
autor: Gawroński_Zbigniew
: ndz 27 lis 2016, 21:48
autor: Gawroński_Zbigniew
Streszczenie, bo nie przetłumaczę dokładnie:
Dnia 26 września, który przypadł w sobotę około godziny 10 w nocy wybuchł ogień otwarty w żywopłotach (zaroślach) przy ogrodach plebańskich i szybko rozrósł się do ogromnego pożaru za sprawą silnego wiatru wiejącego od wschodu, w niekontrolowany sposób w ciągu jednej godziny ogarnął prawie całe miasteczko zamieniając je w popiół, 63 domy wraz z całym dobytkiem mieszkańców w ciągu dwóch godzinach, wśród niekończącego się bólu i cierpienia, na oczach patrzących [doprowadzonych] do całkowitej nędzy pośród wycia zwierząt rozdzierających uszy.
Jeszcze raz podkreślę: to nie jest tłumaczenie a streszczenie oddające w miarę wiernie treść!
: ndz 27 lis 2016, 22:31
autor: Nagórski_Bogusław
Witaj, Zbyszku, z Krakowa !
Bardzo Ci dziękuję za przetłumaczenie tej dramatycznej notatki o chwilach grozy w Szubinie!!!
Ten zapis umieszczę w kronice rodzinnej.
Podobna pożoga spotkała niewielkie miasteczko koło Bochni - Nowy Wiśnicz.
Chyba na przełomie XIX i XX wieku.
Drewniane domy płonęły jak zapałki. Ludzie tracili wszystko w mgnieniu oka.
Choć pożar w Szubinie zaczął się przy plebanii to szczęśliwie ocalały księgi parafialne !
Jeszcze raz BARDZO Ci dziękuję i pozdrawiam!
Bogusław
: ndz 27 lis 2016, 22:43
autor: Gawroński_Zbigniew

Moje miasteczko przestało istnieć na długi czas w roku 1735. Ostał się tylko kościół. Mieszkańcy założyli o pół kilometra dalej "Nowe Miasto", nazywając je tak ze strachu, by nie przywoływać strasznych wspomnień starej nazwy. Odbudowane na "starym placu" zostało dopiero w około 100 lat później.

: pn 28 lis 2016, 00:18
autor: kwroblewska
"Ciekawy przyczyna" pożaru w m.Praszka tłumaczona kiedyś przez Bartka
http://forgen.pl/forum/viewtopic.php?f= ... Car#p95769
___
Krystyna
: pn 28 lis 2016, 00:46
autor: Gawroński_Zbigniew

trzeba mieć konto i się zalogować
Bardzo proszę kawałek wklejki. Pliiiizzz

: pn 28 lis 2016, 10:01
autor: kwroblewska
Gawroński_Zbigniew pisze:
trzeba mieć konto i się zalogować
Bardzo proszę kawałek wklejki. Pliiiizzz

Bardzo proszę....troszkę długi ale ciekawy
rozek19 temat - Dopisek w trakcie "dziury metrykalnej"
foto po łacinie już nie ma na forum [Praszka jest na FS i pewnie tekst można odszukać]
rozek 19 Ten tekst był dopisany (prawdopodobnie) 22 maja 1756 r. Znajduje się od pod ostatnią metryką ślubu parafii Praszka, którą sporządzono w 1741 r. Przez kolejnych kilkadziesiąt lat (1742-1773) albo nie prowadzono tam metryk, albo księgi metrykalne zagubiono lub zniszczono, albo wpisywano je w innej parafii. Natomiast dopisek jest z 1756, a więc, kolokwialnie nazywając, w trakcie „dziury metrykalnej”.
Stąd właśnie ciekawi mnie obecność daty 1756 i co tam (z grubsza) napisano.
Bartek: "Pożar Praszki wskutek wypadku w warsztacie kowalskim - "80 domów na raz zabił".
Lutek: "Bartek. Co kowal położył na kowadło żeby strzeliło? Doczytałeś się?"
Bartek: "Lutku, tam tylko mowa o dmuchnięciu miechem:
... combusta est Praszka hora 3 post meridiem? a nequam fabro, qui expuendo na kowadło...
... spaliła się Praszka o godzinie 3 po południu przez kowala nicponia, który dmuchnąwszy na kowadło, młotkiem uderzywszy itd."
Lutek: "A nie można tego przetłumaczyć który splunął na kowadło młotkiem uderzywszy żeby ono strzeliło?"
Bartek: " Można, masz rację!"
Lutek:" Kiedyś któryś z kowali pokazywał mi jak się strzela z kowadła. Zdarza się czasem przypadkiem że w wybitym na kowadle zagłębieniu zbierze się nieco wody. Jeżeli pomocnik położy na to zagłębienie rozgrzane żelazo a kowal w to uderzy młotem, to sprężona para potrafi wystrzelić jak z armaty. Odrzucony kawałek metalu mógłby spowodować pożar szczególnie jeżeli w kuźni jest bałagan. Inny znów kowal opowiadał że kowale potrafią się popisywać plując na kowadło aby strzelić na wiwat. Ale porządny kowal tak nie zrobi bo kowadło daje chleb i nie pluje się na nie.
W tym przypadku kara za plucie na kowadło była koszmarna!.
Nie plujcie na kowadło. Lutek!"
___
Krystyna
: pn 28 lis 2016, 15:50
autor: Nagórski_Bogusław
Witam z Krakowa !
Bardzo wszystkim dziękuję za uwagi na temat pożarów miasteczek.
Wielki XIX wieczny pożar Krakowa zaczął się ponoć od młynów przy dzisiejszej ulicy Dolnych Młynów.
Nadpalone karty z ksiąg OO Dominikanów znajdowano ponoć aż przy klasztorze OO Cystersów w Mogile.
Zgorzały m.in. kościoły Franciszkanów i Dominikanów.
Dzisiaj pożary już takich spustoszeń nie czynią.
Pozdrawiam
Bogusław
Szubin 1805 Nepomucena? - ok
: pn 28 lis 2016, 16:14
autor: Nagórski_Bogusław
Witam z Krakowa !
W swoich poszukiwaniach rodzinnych korzeni dotarłem do szczególnego aktu urodzenia, który rozwiązał wiele rodzinnych zagadek.
"Na swoje potrzeby" tak go przetłumaczyłem:
Szubin 36.
Roku Pańskiego jak wyżej (1805), dnia 21 czerwca ochrzciłem imieniem Nepomucena, córkę Sławetnego Andrzeja Palickiego, syna zmarłego Walentego i Rozalii Palickich, i jego małżonki Konstancji, córki zmarłego Uczciwego Bogusława i Marianny Leprow, legalnych małżonków. Chrzestnymi byli Sławetny Józef Wieczerkowicz i Marianna Palicka z miasta Szubina.
A tak wygląda oryginał.
http://www.fotopliki.pl/img.php?f=e551d054a9
Bardzo proszę o zweryfikowanie mojego tekstu bo nie znam łaciny a akt mówi równocześnie aż o 3 pokoleniach w mojej rodzinie.
Problemem dla mnie jest płeć dziecięcia bo Andrzej Palicki pozostawił po sobie syna - Jana (Nepomucena?) a ta córka (jeśli dobrze odczytałem) nie jest wymieniona pośród 7 dzieci jakie pozostawił.
Będę bardzo wdzięczny za pomoc w tłumaczeniu.
Pozdrawiam
Bogusław
: pn 28 lis 2016, 19:29
autor: Drzymała_Jerzy
Proponuję trochę inne tłumaczenie...
Roku jak wyżej dnia 21 lipca ze sławetnego Andrzeja Palickiego, syna zmarłego Walentego i Rozalii Palickich, a także z małżonki Konstancji, córki zmarłego Bogusława i Marianny Leprow o godzinie trzeciej po południu urodziło się dziecko, które brat Euzebiusz ochrzcił nadając imię Nepomucena dnia 2 miesiąca sierpnia. Chrzestnymi zostali sławetni Józef Wieczerkowicz i Marianna Palicka mieszkańcy Szubina
: pn 28 lis 2016, 21:47
autor: Nagórski_Bogusław
Witaj, Jurku, z Krakowa !
Twoje tłumaczenie jest nie tylko fachowe ale ELEGANCKIE !
Bardzo Ci dziękuję za pomoc!!!
Ja z trudem starałem się jedynie "domyśleć" co "autor miał na myśli"...
Pozdrawiam serdecznie
Bogusław
Szubin_1767_inwentaryzacja parafii? - ok
: śr 30 lis 2016, 09:28
autor: Nagórski_Bogusław
Witam z Krakowa!
28 maja 1767 przeprowadzono jeśli dobrze zrozumiałem m.in. spis inwentaryzacyjny w parafii w Szubinie.
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... &cat=92177
+
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... &cat=92177
Na probostwie(?) stwierdzono: "Wołów cztery,....widły do siana jedne, ....Sierpów dwa, Swini maciorek dwie wieprzak jeden".
Tekst jest obszerny! Dotąd się z czymś takim nie spotkałem.
Mam więc prośbę o odczytanie i "streszczenie" tego zapisu.
Może to lokalna ciekawostka?
Z jakiej okazji powstał? Jakie były nieprawidłowości?
Co zalecono?
Pozdrawiam
Bogusław
Szubin_1767_inwentaryzacja parafii?
: śr 30 lis 2016, 11:51
autor: Gawroński_Zbigniew
To jest cudo! Już wiem co będę robił cały wieczór. Początek to jest szczegółowy wykaz wszystkiego co ma jakaś wartość w kościele począwszy od kielichów, monstrancji po szaty mszalne i osprzęt ołtarzy. Później po polsku wykaz inwentarza ekonomskiego. W końcu uwagi chwalące w zasadzie parafię i wieszające nieco psów na ekonomie.
Na prawdę cudo.