Oczywiście jestem zainteresowany.Sroczyński_Włodzimierz pisze: puściłem wiadomość o ew. dalszym procedowaniu w sprawie pozyskania Y Milewskich - dalej o tym fragmencie już przez maila - jeśli jesteś zainteresowany
Badania autosomalne i małpy - refleksja
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
michalmilewski

- Posty: 196
- Rejestracja: wt 27 paź 2009, 12:13
- Lokalizacja: Warszawa
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
to czekam na maila (patrz stopka) 
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Cyt.:
"chęć zrobienia badań (a jeszcze bardziej skorzystania z tego, że ktos je zrobił) ma zastąpić badania genealogiczne, kwerendy w źródłach
tak jak "spisanie z geneteki" "podłączenie drzewa" i inne
jest - to skorzystam, co się będę męczył , przeskoczę 200 lat w jeden wieczór /kilka minut
bez badań, weryfikacji etc"
U mnie się coś takiego zdarzyło, to znaczy ja komuś kto badanie zrobił, ale genealogii opracowanej nie miał, pomogłam w kilkanaście minut przeskoczyć 200 lat. Oczywiście badania i weryfikacja, tak, ale mam nadzieję, że tylko żeby potwierdzić ten efekt. Przypadek? Im więcej badań, wyników atDNA, tym więcej takich przypadków.
Dlaczego było możliwe? Bo stosunkowo bliski match nie miał praktycznie żadnych wspólnych matchy, co od razu naprowadziło mnie na linię (w której nie miałam matchy) i potem już geneteka i Mormoni. Na 100% pewności nie ma, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że trafiłam. Tym bardziej, że już za chwilę doszły informacje geograficzne od matche (ja trafiłam bez tych informacji), które wskazały, że to właściwy trop.
Jestem wielką fanką atDNA, obecnie to badanie rozwija się najszybciej, lawinowo przyrasta liczba matchy i można uczestniczyć ze swoim przykładem w bardzo ciekawych analizach i badaniach, tempo niesamowite, kto lubi takie sprawy ten ma raj. W tej chwili badania autosomalne bardzo poważnie weszły w obszar kopalnego DNA, to jest coś czego do niedawna nie było jeszcze w takim rozmiarze (tylko mtDNA i Y DNA, w takiej nawet kolejności).
Z rozmów z ludźmi, którzy nie zrobili testu atDNA wynika, że nie mają pojęcia co to jest. Tego nie da się wyjaśnić teoretycznie, musi być doświadczenie, własne. Trzeba mieć własny wynik i najlepiej jeszcze kogoś z rodziny, dopiero wtedy widać o co chodzi, własny wynik jest tutaj kluczem.
Łucja
"chęć zrobienia badań (a jeszcze bardziej skorzystania z tego, że ktos je zrobił) ma zastąpić badania genealogiczne, kwerendy w źródłach
tak jak "spisanie z geneteki" "podłączenie drzewa" i inne
jest - to skorzystam, co się będę męczył , przeskoczę 200 lat w jeden wieczór /kilka minut
bez badań, weryfikacji etc"
U mnie się coś takiego zdarzyło, to znaczy ja komuś kto badanie zrobił, ale genealogii opracowanej nie miał, pomogłam w kilkanaście minut przeskoczyć 200 lat. Oczywiście badania i weryfikacja, tak, ale mam nadzieję, że tylko żeby potwierdzić ten efekt. Przypadek? Im więcej badań, wyników atDNA, tym więcej takich przypadków.
Dlaczego było możliwe? Bo stosunkowo bliski match nie miał praktycznie żadnych wspólnych matchy, co od razu naprowadziło mnie na linię (w której nie miałam matchy) i potem już geneteka i Mormoni. Na 100% pewności nie ma, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że trafiłam. Tym bardziej, że już za chwilę doszły informacje geograficzne od matche (ja trafiłam bez tych informacji), które wskazały, że to właściwy trop.
Jestem wielką fanką atDNA, obecnie to badanie rozwija się najszybciej, lawinowo przyrasta liczba matchy i można uczestniczyć ze swoim przykładem w bardzo ciekawych analizach i badaniach, tempo niesamowite, kto lubi takie sprawy ten ma raj. W tej chwili badania autosomalne bardzo poważnie weszły w obszar kopalnego DNA, to jest coś czego do niedawna nie było jeszcze w takim rozmiarze (tylko mtDNA i Y DNA, w takiej nawet kolejności).
Z rozmów z ludźmi, którzy nie zrobili testu atDNA wynika, że nie mają pojęcia co to jest. Tego nie da się wyjaśnić teoretycznie, musi być doświadczenie, własne. Trzeba mieć własny wynik i najlepiej jeszcze kogoś z rodziny, dopiero wtedy widać o co chodzi, własny wynik jest tutaj kluczem.
Łucja
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
chyba wprost przeciwnie
z uwagi na zdecydowanie mniejszą trwałość i wielkość: Y w archeoDNA nigdy nie dominowały
tak, niosą więcej, łatwiejszych do interpretacji i bardziej pewnych informacji
ale są wielokroć trudniejsze do pozyskania
a co do reszty..na ile to działa, w jakich przypadkach etc - też pozostaniemy przy swoich zdaniach
fakt "trzeba osobiście, nie da rady chłodnym okiem " raczej sugeruje element zaangażowania emocjonalnego, czyli krańcowo odległy czynnik od analizy ilościowej;)
z uwagi na zdecydowanie mniejszą trwałość i wielkość: Y w archeoDNA nigdy nie dominowały
tak, niosą więcej, łatwiejszych do interpretacji i bardziej pewnych informacji
ale są wielokroć trudniejsze do pozyskania
a co do reszty..na ile to działa, w jakich przypadkach etc - też pozostaniemy przy swoich zdaniach
fakt "trzeba osobiście, nie da rady chłodnym okiem " raczej sugeruje element zaangażowania emocjonalnego, czyli krańcowo odległy czynnik od analizy ilościowej;)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Szczurowski_Piotr

- Posty: 98
- Rejestracja: pn 11 lip 2016, 12:05
Może po prostu "dopasowanie"?michalmilewski pisze: Jak na razie nikt nie wpadł na wystarczająco krótki (jednowyrazowy) polski odpowiednik, który miałby to samo (albo chociażby bardzo przybliżone) znaczenie,
Włodku, z przykrością stwierdzam, że zignorowałeś moją prośbę, ale mam nadzieję, że to tylko przeoczenie, a nie celowe działanie
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
celowe nie, nie wiem o co chodzi:(
skrobnij maila ? chyba, że kontynuowanie innym wniesie coś istotnego i warto na forum
skrobnij maila ? chyba, że kontynuowanie innym wniesie coś istotnego i warto na forum
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Szczurowski_Piotr

- Posty: 98
- Rejestracja: pn 11 lip 2016, 12:05
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
michalmilewski

- Posty: 196
- Rejestracja: wt 27 paź 2009, 12:13
- Lokalizacja: Warszawa
Bardzo dobry alternatywny termin (obok wspomnianego juz "trafienia" i "potencjalnego krewniaka"), ale chyba nie na wszystkie okazje. Na przykład zwroty typu "skontaktować się z dopasowaniem" albo "dopasowanie odpowiedziało na mój email" nie brzmią zbyt dobrze.Szczurowski_Piotr pisze: Może po prostu "dopasowanie"?
-
Szczurowski_Piotr

- Posty: 98
- Rejestracja: pn 11 lip 2016, 12:05
Śrubokręt, samochód i samolot na początku też nie brzmiały dobrzemichalmilewski pisze:Bardzo dobry alternatywny termin (obok wspomnianego juz "trafienia" i "potencjalnego krewniaka"), ale chyba nie na wszystkie okazje. Na przykład zwroty typu "skontaktować się z dopasowaniem" albo "dopasowanie odpowiedziało na mój email" nie brzmią zbyt dobrze.Szczurowski_Piotr pisze: Może po prostu "dopasowanie"?
Wstawiłem podpis i zapisałem zmiany, ale jak widać nie zadziałało
-
michalmilewski

- Posty: 196
- Rejestracja: wt 27 paź 2009, 12:13
- Lokalizacja: Warszawa
-
Szczurowski_Piotr

- Posty: 98
- Rejestracja: pn 11 lip 2016, 12:05
Po prostu w języku polskim niemal zupełnie zanikło słowotwórstwo i stąd tyle prymitywnych kalek językowych. To oczywiście jeden z przejawów kolonizacji kulturowej.
Poszukuję informacji źródłowych dot. nazwisk: Szczurowski, Pawlikowski, Hubert oraz Rotuski.
Wiadomości prywatne proszę przesyłać na adres mojej poczty elektronicznej:
Wiadomości prywatne proszę przesyłać na adres mojej poczty elektronicznej:
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a jak w lżejszej formule jesteśmy
ciekawe jak szacują: ile z 50 mld usd wyceny Illuminy przypada na gedmatch:)
ciekawe jak szacują: ile z 50 mld usd wyceny Illuminy przypada na gedmatch:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Prosze pamietac o tym że oddając swoje DNA do sekwencjonowania oddaje się w ręce jakiś firm nastawionych na zysk informacje o sobie i swoich krewnych. Na przykład ryzyko zachorowania lub dane które mogą pomoc w łapaniu przestępców. No i jest rowniez mozliwosc ze genetyczne związki nie pokrywają się z rodzinnymi metrykami. Po prostu trzeba wiedzieć na co się decydujemy wysyłając pare komórek pocztą.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
możesz zanonimizować, zlecić wysłanie kancelarii adwokackiej, radcowskiej, notariuszowi może też
niewiele więcej zapłacisz, a próbka "we firmie" nie będzie powiązana z konkretną osobą
tak, wiem, co teraz "należy podpisać" na kartce przysłanej w pakiecie
i choć to trochę komplikuje późniejsze zarządzanie - polecam od wielu lat
niewiele więcej zapłacisz, a próbka "we firmie" nie będzie powiązana z konkretną osobą
tak, wiem, co teraz "należy podpisać" na kartce przysłanej w pakiecie
i choć to trochę komplikuje późniejsze zarządzanie - polecam od wielu lat
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz