Strona 6 z 7

: czw 19 gru 2019, 12:16
autor: michalmilewski
Sroczyński_Włodzimierz pisze: puściłem wiadomość o ew. dalszym procedowaniu w sprawie pozyskania Y Milewskich - dalej o tym fragmencie już przez maila - jeśli jesteś zainteresowany
Oczywiście jestem zainteresowany.

: czw 19 gru 2019, 12:20
autor: Sroczyński_Włodzimierz
to czekam na maila (patrz stopka) :)

: czw 19 gru 2019, 12:33
autor: Łucja
Cyt.:
"chęć zrobienia badań (a jeszcze bardziej skorzystania z tego, że ktos je zrobił) ma zastąpić badania genealogiczne, kwerendy w źródłach
tak jak "spisanie z geneteki" "podłączenie drzewa" i inne
jest - to skorzystam, co się będę męczył , przeskoczę 200 lat w jeden wieczór /kilka minut
bez badań, weryfikacji etc"

U mnie się coś takiego zdarzyło, to znaczy ja komuś kto badanie zrobił, ale genealogii opracowanej nie miał, pomogłam w kilkanaście minut przeskoczyć 200 lat. Oczywiście badania i weryfikacja, tak, ale mam nadzieję, że tylko żeby potwierdzić ten efekt. Przypadek? Im więcej badań, wyników atDNA, tym więcej takich przypadków.
Dlaczego było możliwe? Bo stosunkowo bliski match nie miał praktycznie żadnych wspólnych matchy, co od razu naprowadziło mnie na linię (w której nie miałam matchy) i potem już geneteka i Mormoni. Na 100% pewności nie ma, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że trafiłam. Tym bardziej, że już za chwilę doszły informacje geograficzne od matche (ja trafiłam bez tych informacji), które wskazały, że to właściwy trop.

Jestem wielką fanką atDNA, obecnie to badanie rozwija się najszybciej, lawinowo przyrasta liczba matchy i można uczestniczyć ze swoim przykładem w bardzo ciekawych analizach i badaniach, tempo niesamowite, kto lubi takie sprawy ten ma raj. W tej chwili badania autosomalne bardzo poważnie weszły w obszar kopalnego DNA, to jest coś czego do niedawna nie było jeszcze w takim rozmiarze (tylko mtDNA i Y DNA, w takiej nawet kolejności).
Z rozmów z ludźmi, którzy nie zrobili testu atDNA wynika, że nie mają pojęcia co to jest. Tego nie da się wyjaśnić teoretycznie, musi być doświadczenie, własne. Trzeba mieć własny wynik i najlepiej jeszcze kogoś z rodziny, dopiero wtedy widać o co chodzi, własny wynik jest tutaj kluczem.


Łucja

: czw 19 gru 2019, 12:44
autor: Sroczyński_Włodzimierz
chyba wprost przeciwnie
z uwagi na zdecydowanie mniejszą trwałość i wielkość: Y w archeoDNA nigdy nie dominowały
tak, niosą więcej, łatwiejszych do interpretacji i bardziej pewnych informacji
ale są wielokroć trudniejsze do pozyskania

a co do reszty..na ile to działa, w jakich przypadkach etc - też pozostaniemy przy swoich zdaniach
fakt "trzeba osobiście, nie da rady chłodnym okiem " raczej sugeruje element zaangażowania emocjonalnego, czyli krańcowo odległy czynnik od analizy ilościowej;)

: czw 19 gru 2019, 15:28
autor: Szczurowski_Piotr
michalmilewski pisze: Jak na razie nikt nie wpadł na wystarczająco krótki (jednowyrazowy) polski odpowiednik, który miałby to samo (albo chociażby bardzo przybliżone) znaczenie,
Może po prostu "dopasowanie"?

Włodku, z przykrością stwierdzam, że zignorowałeś moją prośbę, ale mam nadzieję, że to tylko przeoczenie, a nie celowe działanie 8)

: czw 19 gru 2019, 15:32
autor: Sroczyński_Włodzimierz
celowe nie, nie wiem o co chodzi:(
skrobnij maila ? chyba, że kontynuowanie innym wniesie coś istotnego i warto na forum

: czw 19 gru 2019, 15:38
autor: Szczurowski_Piotr
Sroczyński_Włodzimierz pisze:celowe nie, nie wiem o co chodzi:(
skrobnij maila ? chyba, że kontynuowanie innym wniesie coś istotnego i warto na forum
Pytałem o to, jak zrobiłeś podpis/stopkę? Może innym też się to przyda.

: czw 19 gru 2019, 15:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz

: czw 19 gru 2019, 15:49
autor: michalmilewski
Szczurowski_Piotr pisze: Może po prostu "dopasowanie"?
Bardzo dobry alternatywny termin (obok wspomnianego juz "trafienia" i "potencjalnego krewniaka"), ale chyba nie na wszystkie okazje. Na przykład zwroty typu "skontaktować się z dopasowaniem" albo "dopasowanie odpowiedziało na mój email" nie brzmią zbyt dobrze.

: czw 19 gru 2019, 15:51
autor: Szczurowski_Piotr
michalmilewski pisze:
Szczurowski_Piotr pisze: Może po prostu "dopasowanie"?
Bardzo dobry alternatywny termin (obok wspomnianego juz "trafienia" i "potencjalnego krewniaka"), ale chyba nie na wszystkie okazje. Na przykład zwroty typu "skontaktować się z dopasowaniem" albo "dopasowanie odpowiedziało na mój email" nie brzmią zbyt dobrze.
Śrubokręt, samochód i samolot na początku też nie brzmiały dobrze 8)

Wstawiłem podpis i zapisałem zmiany, ale jak widać nie zadziałało :evil:

: czw 19 gru 2019, 16:47
autor: michalmilewski
Szczurowski_Piotr pisze: Śrubokręt, samochód i samolot na początku też nie brzmiały dobrze 8)
Z drugiej strony jazz, rock, foyer, talkshow i playoff oparły się spolszczeniu i są powszechnie używane. Może nasze nieszczęsne "matche" spotka ten sam los.

: czw 19 gru 2019, 19:55
autor: Szczurowski_Piotr
Po prostu w języku polskim niemal zupełnie zanikło słowotwórstwo i stąd tyle prymitywnych kalek językowych. To oczywiście jeden z przejawów kolonizacji kulturowej.

: czw 19 gru 2019, 23:24
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a jak w lżejszej formule jesteśmy
ciekawe jak szacują: ile z 50 mld usd wyceny Illuminy przypada na gedmatch:)

: pt 20 gru 2019, 02:45
autor: Jacek_Top
Prosze pamietac o tym że oddając swoje DNA do sekwencjonowania oddaje się w ręce jakiś firm nastawionych na zysk informacje o sobie i swoich krewnych. Na przykład ryzyko zachorowania lub dane które mogą pomoc w łapaniu przestępców. No i jest rowniez mozliwosc ze genetyczne związki nie pokrywają się z rodzinnymi metrykami. Po prostu trzeba wiedzieć na co się decydujemy wysyłając pare komórek pocztą.

: pt 20 gru 2019, 06:53
autor: Sroczyński_Włodzimierz
możesz zanonimizować, zlecić wysłanie kancelarii adwokackiej, radcowskiej, notariuszowi może też
niewiele więcej zapłacisz, a próbka "we firmie" nie będzie powiązana z konkretną osobą

tak, wiem, co teraz "należy podpisać" na kartce przysłanej w pakiecie

i choć to trochę komplikuje późniejsze zarządzanie - polecam od wielu lat