Witam!
Mam pewną zagwozdkę i chciałbym poradzić się osób bardziej doświadczonych

Po przeczytaniu całego wątku dotyczącego kopert dowodowych, zdecydowałem się pisać do urzędów miejskich, właściwych dla miejsca zameldowania osób których poszukiwałem.
Pierwszy urząd, który mi odpisał to Urząd Miasta i Gminy Wieleń i (co ciekawe) od miłej Pani pracującej w USC dowiedziałem się, że w archiwum urzędu nie ma żadnych kopert powstałych przed 1974 rokiem a i nawet późniejszych jest bardzo mało.
Z pytań o 7 osób w archiwum ocalała tylko jedna koperta - mojego dziadka zmarłego w styczniu 1995 roku. Co ciekawe (przynajmniej dla mnie) nie zachowała się koperta mojego pradziadka zmarłego w grudniu 1995 roku, a więc w podobnym czasie jak dziadek

Jeszcze większe zdziwienie wzbudził we mnie fakt, że nie zachowała się także koperta mojej prababci zmarłej w 2003 roku. Podobnie było z kopertami osób zmarłych w 1991, 1986, 1962 i 1957 (choć z tymi dwoma ostatnimi miałem świadomość, że będzie ciężko).
Czy nie jest dziwny brak koperty osoby zmarłej w 2003? Wieleń nie jest dużym miastem (ok. 6 tys mieszkańców), więc czy możliwe jest żeby niszczyli je dla uzyskania miejsca?
Dodam, że urzędnicy nie byli wstanie wyjaśnić, czy zostały zniszczone czy gdzieś przekazane.
Po doświadczeniach z urzędem miejskim, zdecydowałem się kontaktować z starostwem powiatowym (pow. czarnkowsko-trzcianecki) i tam uzyskałem informację, że co prawda koperty może i są ale urzędnikom bardzo ciężko "ogarnąć" ich zasób archiwalny, bo koperty dowodowe są opisane numerami dowodów osobistych.
I jeśli numeru nie znam to mi nie pomogą - "bo nie"
Przez to z powrotem trafiłem do urzędu miasta by postarać się o uzyskanie numerów dowodów. Z siedmiu osób, uzyskałem cztery numery. Żałuję że nie udało się uzyskać numeru pradziadka zmarłego w 1986 roku - podobno urząd miał problem odnaleźć go w systemie, bo "nie miał przypisanego numeru PESEL".
W prywatnym zasobie rodziny nie odnalazłem dokumentów, które by taki numer zawierały. Z tego co wiem, dowody osobiste zabierano gdy zgłaszano śmierć danej osoby. Jedynie co oddawano to zdjęcie.
Po telefonie do starostwa jestem umówiony, że mam zadzwonić za tydzień

Pani przejdzie się do archiwum i zobaczy - czy i co mają. Ładnie poprosiłem, żeby spojrzała 2/3 koperty "obok" osoby, której znam numer dowodu. Może pradziadkowie składali razem wniosek i koperty będą obok siebie?
Po tym długim wywodzie mam do was parę pytań
- Czy (jeśli nie uda mi się uzyskać numeru dowodu osobistego) mogę urząd jakoś "zmusić" do współpracy ze mną? Archiwum starostwa jest właściwie bezużyteczne dla osób, które tego numeru nie znają

A przecież dziadkowie nie zmarli tak dawno, więc coś się zachować powinno (taką mam nadzieję)

- Gdzie jeszcze mogę szukać kopert dowodowych jeśli nie ma ich w urzędzie miasta i starostwie? Od razu uprzedzam, że AP w Pile oraz Poznaniu ich nie ma. Może archiwum ZUSu?
Pozdrawiam,
Karol