Strona 7 z 29
: pt 24 wrz 2021, 21:55
autor: choirek
Edit: życzę wytrwałości i dużo szczęścia
: pt 24 wrz 2021, 22:37
autor: GZZuk
Leśniczym miał być rzekomy ojciec Michała Dołhana, a nie sam Michał. Ten drugi mógł mieszkać w leśniczówce, bo tam go oddano na służbę. Po stu latach z górą niewiele da się stwierdzić bez dokumentów źródłowych.
Zofia
: sob 25 wrz 2021, 13:43
autor: Alan_Doman
sbasiacz pisze:Mógł mieszkać w leśniczówce, co nie znaczy, że był leśniczym!
Poczekaj na skany, które chyba zamówiłeś, o tym Szewczuku i Katarzynie Dołgan co nie byli małżeństwem, może się okaże, że to on był ojcem jej dzieci.
Mówie teraz o nieślubnym synu Michale Dołganie, nie o Michale Szewczuku.
Powołując się na informacje o pani przodku Feliksie tzn. Aby móc pracować jako leśniczy w służbie państwowej trzeba było się wykazać szlachectwem. Mój pra dziadek (syn nieślubnego syna Katarzyny Dołgan i potencjalnie Michała Szewczuka) opowiadał że jego tata pracował jako "leśniczy u Zamojskiego, w Pańskiej Dolinie. Mieszkał ze swoimi rodzicami (Michał Dołgan i Zuzanna Jakubczak) w leśniczówce". Dla mnie także ciekawą rzeczą jest tak jak już napisałem z jakiej racji Michał Dołgan (możliwy syn Michała Szewczuka i Katarzyny Dołgan) mógł zacząć pracować na tak wysokim stanowisku będąc po 1.Sierotą. 2.Nieślubnym synem.
Więc żeby mógł pracować jako Leśniczy musiał albo wykazać się szlachectwem albo mieć bezpośrednio bardzo dobre kontakty ze wspomnianymi Zamojskimi. Nie widze tu innych możliwości. Wiem że po śmierci jego matki do 13 roku życia wychowywała go babcia, pózniej nic nie wiadomo na temat kto go przyjął do siebie.
Pozdrawiam Alan
: sob 25 wrz 2021, 15:39
autor: GZZuk
Alanie, twój przodek Michał Dołhan syn Katarzyny w akcie ślubu i w akcie urodzenia syna występuje jako parobek, nie jako leśniczy. Skąd ta informacja?
Zofia
: sob 25 wrz 2021, 15:41
autor: Alan_Doman
GZZuk pisze:Alanie, twój przodek Michał Dołhan syn Katarzyny w akcie ślubu i w akcie urodzenia syna występuje jako parobek, nie jako leśniczy. Skąd ta informacja?
Zofia
Tak jak mówiłem, od jego bezpośredniego syna Jana.
: sob 25 wrz 2021, 16:00
autor: sbasiacz
Alanie. to nie jest wiarygodne "źródło"

Jeszcze tylko doprecyzuję, że "mój" Feliks był na państwowej posadzie, zatrudniony przez Rząd Gubernialny, Ordynacja Zamojskich była prywatną "inicjatywą" rządziła się swoimi prawami (za zgodą rządu, oczywiście)
Jeżeli jesteś pewny swego, pojedź lub zamów materiały dot. Pańskiej Doliny, jako leśniczy musiał się gdzieś tam podpisywać.
Leśniczy nie chodził po lesie tylko zajmował się "papierkową robotą"
Czy Michał Dołgan umiał pisać?
: sob 25 wrz 2021, 16:02
autor: Sroczyński_Włodzimierz
jedno drugiego nie wyklucza
ale warto zastanowić się co może oznaczać "szlacheckie pochodzenie leśniczego" (nawet rządowego) i jakiego okresu może dotyczyć
: sob 25 wrz 2021, 16:02
autor: GZZuk
A czy wiadomo, kiedy został tym leśniczym? W 1910 roku na pewno nie, występuje w akcie ślubu jako parobek. Tak samo zresztą, jak w akcie urodzenia Jana.
Zofia
: sob 25 wrz 2021, 16:18
autor: Alan_Doman
Najpierw do Basi...
Na pewno z czasem nauczył się liczyć. Z opowieści jego syna wiem że zajmował się obliczeniami w folwarku.
Do Zosi:
Leśniczym zaczął być już po roku 1912.
: sob 25 wrz 2021, 16:30
autor: adamrw
Przecież bycie parobkiem i mieszkanie w leśniczówce się nie wyklucza - mógł być parobkiem u leśniczego i dlatego mieszkał w leśniczówce.
Jak zostało już napisane - trzeba pozyskać odnaleziony dokument (i tu chwała p. Alanowi, że go znalazł) i zobaczyć co w nim jest. Być może będzie tam rozwiązania zagadki, a być może nie. Tym niemniej jest to konkret, w przeciwieństwie do kolejnych hipotez graniczących z bajkopisarstwem.
Przekazy rodzinne mają to do siebie, że koloryzują (czasem nawet bardziej niż mniej) rzeczywistość. Mój przodek miał być, według przekazów rodzinnych, bliskim współpracownikiem Rydza-Śmigłego, mieli razem na polowania i za granicę na narty jeździć. Tymczasem okazało, się że był podoficerem PP, pracującym w Urzędzie Śledczym m.st. Warszawy, w Brygadzie XI, tzw. "ochronnej". W takim ówczesnym BOR-ze. Zapewne stykał się z oficjelami, może nawet z nimi wyjeżdżał, ale to tyle - mimo wspaniałej rodzinnej legendy.
: sob 25 wrz 2021, 16:34
autor: sbasiacz
Sroczyński_Włodzimierz pisze:jedno drugiego nie wyklucza
ale warto zastanowić się co może oznaczać "szlacheckie pochodzenie leśniczego" (nawet rządowego) i jakiego okresu może dotyczyć
Feliks Charytański żył w latach 1790-1863, został zatrudniony przez Rząd Gubernialny w Lublinie w 1832 r. z uwagi na brak papierów potwierdzających pochodzenie szlacheckie, na stanowisko podleśnego straży leśnej w Wąwolnicy, pełnił obowiązki leśniczego, umiał się podpisać.
W Aktach Osobistych jest to wszystko napisane, tłumaczył, że jego szlachetni przodkowie pochodzą z Lwowa, a on nie ma czasu ani pieniędzy, żeby tam pojechać i szukać tych metryk.
Przy okazji, ja też nie znalazłam, jego ojciec był nauczycielem szkółki parafialnej i był określany jako "Urodzony"
: sob 25 wrz 2021, 16:35
autor: Alan_Doman
Zgadza się, ale wiem że ten Michał Dołgan musiał być leśniczym...
Jego syn mówił tak: "mój ojciec był leśniczym u Zamojskich, zarządzał terenami Pańskiej Doliny. Zajmował się min. obróbką drewna, mieszkali całą rodziną w leśniczówce. Mówił że Zamojscy bardzo dbali o jego całą rodzinę." Michał umiał pisać oraz czytać oczywiście nie na poziomie pisarza lecz na poziomie normalnego przeczytania tekstu.
: sob 25 wrz 2021, 16:42
autor: Sroczyński_Włodzimierz
sbasiacz pisze:Sroczyński_Włodzimierz pisze:jedno drugiego nie wyklucza
ale warto zastanowić się co może oznaczać "szlacheckie pochodzenie leśniczego" (nawet rządowego) i jakiego okresu może dotyczyć
Feliks Charytański żył w latach 1790-1863, został zatrudniony przez Rząd Gubernialny w Lublinie w 1832 r.
i też dlatego, nie tylko z uwagi na rozróżnienie kryteriów posady rządowej, związek z wchodzącym w dorosłość dwa-trzy pokolenia, zmiany jurysdykcji etc później, luźny
Nie ten zakres, nie ten okres, nie to prawo, niekoniecznie nawet to samo znaczenie pojęć. Nie można wnioskować z urzędnika Rządu Guberialnego żyjącego 1790-1863 o tym co może było w latach 20-30 XX wieku i dlaczego.
: sob 25 wrz 2021, 16:45
autor: adamrw
Alan_Doman pisze:Zgadza się, ale wiem że ten Michał Dołgan musiał być leśniczym...
Jego syn mówił tak: "mój ojciec był leśniczym u Zamojskich, zarządzał terenami Pańskiej Doliny. Zajmował się min. obróbką drewna, mieszkali całą rodziną w leśniczówce. Mówił że Zamojscy bardzo dbali o jego całą rodzinę." Michał umiał pisać oraz czytać oczywiście nie na poziomie pisarza lecz na poziomie normalnego przeczytania tekstu.
Moja babcia mówiła, że jej ojciec na bale z Rydzem-Śmigłym jeździł, nawet pamiętała taki bal, w sierpniu 1939, tuż przed wybuchem wojny. Miała prawo sądzić, że skoro w takich imprezach uczestniczył, to musiał być bliskim współpracownikiem R-S. Ale po latach okazało się, że to była nadinterpretacja faktów.
Pamięć ludzka jest zawodna, łatwo też przeinaczyć albo sobie coś dopowiedzieć. Póki nie ma mocnych dowodów, to lepiej do opowieści rodzinnych podchodzić z rezerwą - można uniknąć rozczarowań i ślepych zaułków.
: sob 25 wrz 2021, 16:56
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę