Z tego, co wiem z rodzinnych opowieści, Michał Suworow, mąż Eupraksji, był kolejarzem i służył jeszcze przed I wojną światową, a podczas rewolucji nie dołączył do białogwardzistów, dlatego dziwne jest, że odmówiono mu wjazdu. Spróbuję ponownie napisać zapytanie do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, może znalazła się ona w polu widzenia NKWD za taką próbę wyjazdu i skontaktuję się z moimi kolegami z MSZ Polski, może oni również coś podpowiedzą. Dziękuję.Irena_Powiśle pisze:Białogwardziści to raczej znajdowali w Polsce po lub w czasie Wojny Domowej, nie Radzieckiej.
Po wojnie Polsko-bolszewickiej to była już optacja obywatelstwa polskiego dla tych kto nie zdążył wyjechać po rewolucji lub oczekiwał na coś, np na zmiany w życiu politycznym Rosji.
W razie jeśli został złożony wniosek do optacji/wyjazdu, to komisja (ze strony Polski) mogła i odmówić.
Mogła odmówić i komisja ze strony Rosji Radzieckiej.
I wtedy dokumenty (wniosek z odmówieniem ect) mogą się znajdować w archiwach Rosji. W GARF np lub w innych.
Wniosek powiniem być zlożony do MSZ, pododdział prawny.
Gdzie szukać Paszporty (dowody osobiste) do 1945r
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Georgij.Oliynyk

- Posty: 11
- Rejestracja: pn 14 kwie 2025, 15:18
Re: RE: Re: RE: Przedwojenny paszport osoby. Gustaw/Olimpia
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2447
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: RE: Re: RE: Przedwojenny paszport osoby. Gustaw/Olimpia
Tak, zajmowało się tym właśnie NKWD.Georgij.Oliynyk pisze:Z tego, co wiem z rodzinnych opowieści, Michał Suworow, mąż Eupraksji, był kolejarzem i służył jeszcze przed I wojną światową, a podczas rewolucji nie dołączył do białogwardzistów, dlatego dziwne jest, że odmówiono mu wjazdu. Spróbuję ponownie napisać zapytanie do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, może znalazła się ona w polu widzenia NKWD za taką próbę wyjazdu i skontaktuję się z moimi kolegami z MSZ Polski, może oni również coś podpowiedzą. Dziękuję.Irena_Powiśle pisze:Białogwardziści to raczej znajdowali w Polsce po lub w czasie Wojny Domowej, nie Radzieckiej.
Po wojnie Polsko-bolszewickiej to była już optacja obywatelstwa polskiego dla tych kto nie zdążył wyjechać po rewolucji lub oczekiwał na coś, np na zmiany w życiu politycznym Rosji.
W razie jeśli został złożony wniosek do optacji/wyjazdu, to komisja (ze strony Polski) mogła i odmówić.
Mogła odmówić i komisja ze strony Rosji Radzieckiej.
I wtedy dokumenty (wniosek z odmówieniem ect) mogą się znajdować w archiwach Rosji. W GARF np lub w innych.
Wniosek powiniem być zlożony do MSZ, pododdział prawny.
Michał Suworow miał prawo wyjechać wyłącznie jak członek rodziny Polki, która zamieszkała na terenach Polski po rok 1914.
Ale nie tylko zamieszkała, ale powinna być zameldowana i na liście ludności terenów polskich.
W razie jeśli zamieszkała w tym czasie na terenach rosyjskich "kontynentalnych", została wpisana w księgi ludności stałej jakieś rosyjskiej miejscowości + mąż Rosjanin to mogło mieć miejsce odmówienie komisji ze strony Polski.
Mogła odmówić strona radziecka z powodu że był oficerem carskim - czy teraz jest kolejarzem?
Pozdrawiam,
Irena
Irena
-
Georgij.Oliynyk

- Posty: 11
- Rejestracja: pn 14 kwie 2025, 15:18
Re: RE: Re: RE: Przedwojenny paszport osoby. Gustaw/Olimpia
Irena_Powiśle pisze:Tak, zajmowało się tym właśnie NKWD.Georgij.Oliynyk pisze:Z tego, co wiem z rodzinnych opowieści, Michał Suworow, mąż Eupraksji, był kolejarzem i służył jeszcze przed I wojną światową, a podczas rewolucji nie dołączył do białogwardzistów, dlatego dziwne jest, że odmówiono mu wjazdu. Spróbuję ponownie napisać zapytanie do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, może znalazła się ona w polu widzenia NKWD za taką próbę wyjazdu i skontaktuję się z moimi kolegami z MSZ Polski, może oni również coś podpowiedzą. Dziękuję.Irena_Powiśle pisze:Białogwardziści to raczej znajdowali w Polsce po lub w czasie Wojny Domowej, nie Radzieckiej.
Po wojnie Polsko-bolszewickiej to była już optacja obywatelstwa polskiego dla tych kto nie zdążył wyjechać po rewolucji lub oczekiwał na coś, np na zmiany w życiu politycznym Rosji.
W razie jeśli został złożony wniosek do optacji/wyjazdu, to komisja (ze strony Polski) mogła i odmówić.
Mogła odmówić i komisja ze strony Rosji Radzieckiej.
I wtedy dokumenty (wniosek z odmówieniem ect) mogą się znajdować w archiwach Rosji. W GARF np lub w innych.
Wniosek powiniem być zlożony do MSZ, pododdział prawny.
Michał Suworow miał prawo wyjechać wyłącznie jak członek rodziny Polki, która zamieszkała na terenach Polski po rok 1914.
Ale nie tylko zamieszkała, ale powinna być zameldowana i na liście ludności terenów polskich.
W razie jeśli zamieszkała w tym czasie na terenach rosyjskich "kontynentalnych", została wpisana w księgi ludności stałej jakieś rosyjskiej miejscowości + mąż Rosjanin to mogło mieć miejsce odmówienie komisji ze strony Polski.
Mogła odmówić strona radziecka z powodu że był oficerem carskim - czy teraz jest kolejarzem?
Myślę, że wyjechali podczas wielkiego odwrotu armii rosyjskiej w 1915 roku, dlatego nie zarejestrowała się jako Polka.
Zajmował średnie stanowisko w zarządzie kolei odeskiej, a wcześniej w Warszawie, w kolei nadwiślanej , ale NKWD mogło się nim zainteresować ze względu na jego brata - Siergieja Suworowa. Był podporucznikiem rosyjskiej armii cesarskiej i oto jedyna wzmianka, jaką o nim znalazłem: https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... &zoom=1.74. Dalszy los brata nie jest znany, ale jego dowódca, który był obecny na tym ślubie, został rozstrzelany na Krymie jako oficer białogwardii.
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Z opisu wynika, że przodek nie był obywatelem polskim.
To zresztą nie było nic specjalnie nietypowego. Inaczej raczej córka by wjechała.
Zatem raczej dowodu nie dostał. W teorii mógł miec dokument dla bezpaństwowaca i mógł być w ewidencji obcokrajowców.
Te dokumenty tez były wystawiane lokalnie o ile pamietam na poziomie powiatu.
Ewidencje obcokrajowców prowadziła chyba policja.
Co do Optantów - to coś zupełnie innego niż chęć wyjazdu/przyjazdu do Polski. Wnioski optantów generalnie zachowały się w Moskwie. Ale nie umiem powiedziec czy kompletne i czy jedynie w Archiwach w Moskwie.
To zresztą nie było nic specjalnie nietypowego. Inaczej raczej córka by wjechała.
Zatem raczej dowodu nie dostał. W teorii mógł miec dokument dla bezpaństwowaca i mógł być w ewidencji obcokrajowców.
Te dokumenty tez były wystawiane lokalnie o ile pamietam na poziomie powiatu.
Ewidencje obcokrajowców prowadziła chyba policja.
Co do Optantów - to coś zupełnie innego niż chęć wyjazdu/przyjazdu do Polski. Wnioski optantów generalnie zachowały się w Moskwie. Ale nie umiem powiedziec czy kompletne i czy jedynie w Archiwach w Moskwie.
pozdrawiam
Piotr
Piotr