Wyrazy współczucia. Tam się podobno zmienił personel, a widać pani miała po prostu zły dzień. Co do jednego się nie zgadzam. Generalnie księgi przechowywane od dawien dawna w Płocku są zmikrofilmowane przez Mormonów. Czyni to je oczywiście dostępnymi do przeglądania w dowolnym Centrum Historii Rodziny.PrzemysławPujer pisze:Rok temu odwiedziłem Archiwum Diecezjalne w Płocku - była to moja druga wizyta w tym archiwum, po roku przerwy. Ks. Dariusz niezwykle sympatyczny, atmosfera, powiedzmy, zachęcająca. Przyjęto mnie niemal z otwartymi ramionami, bo informowałem, że przybywam z dość daleka i chciałem upewnić się, co i jak można.
Niestety, tempo mojej pracy oburzyło pracującą tam panią. Powiedziała, że na pewno pracuję na zlecenie, pytała - "ile bierzesz?" [sic!]. Powiedziała, że ona nie jest od usługiwania mn, usłyszałem "to ostatnia księga i proszę opuścić archiwum". Metryki przeglądały jeszcze dwie osoby, obie były w szoku zachowaniem kobiety (może jesteście tu gdzieś na forum?).
Byłem strasznie zszokowany, ale spokojny. Starałem się zwrócić uwagę na to, że poszukuję tylko osób o tym samym nazwisku, a tempo pracy wynika z wcześniejszego przygotowania (wiedziałem czego szukać).
Zostałem wyrzucony. Nie mogłem porozmawiać z nikim innym, ksiądz Majewski nie odpowiedział na moja późniejszą korespondencję w tym temacie (bo ja nie mam innego wyjścia niż wizyty w Płocku - księgi z Długosiodła są tylko tram).
Wizyta w Parafii, w Archiwum Kościelnym
Moderatorzy: kaphis, elgra, maria.j.nie
-
pawel.dyda

- Posty: 136
- Rejestracja: sob 31 lip 2010, 18:23
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Archiwum Diecezjalne
Pozdrawiam,
Paweł.
Paweł.
-
Steamroller_Fly

- Posty: 271
- Rejestracja: śr 07 lis 2012, 11:51
- Lokalizacja: Zakroczym
- Podziękował: 8 times
Re: Archiwum Diecezjalne
Ja dwa lata temu miałem podobną sytuację w tymże AD, prawdopodobnie z tą samą "przemiłą" panią. Również na hasło fotografowanie, Internet, Genealodzy.pl dostała furii i stwierdziła, że ona nie jest od tego, żeby mi latać księgi przynosić, a ja sobie będę zdjęcia cykał. Niestety musiałem być opanowany, bo to mi zależało na księgach, ale już mnie ręka świerzbiłaPrzemysławPujer pisze:W niektórych archiwach bardzo nie lubią tej niecnej internetowej indeksacji.
Rok temu odwiedziłem Archiwum Diecezjalne w Płocku - była to moja druga wizyta w tym archiwum, po roku przerwy. Ks. Dariusz niezwykle sympatyczny, atmosfera, powiedzmy, zachęcająca. Przyjęto mnie niemal z otwartymi ramionami, bo informowałem, że przybywam z dość daleka i chciałem upewnić się, co i jak można.
Niestety, tempo mojej pracy oburzyło pracującą tam panią. Powiedziała, że na pewno pracuję na zlecenie, pytała - "ile bierzesz?" [sic!]. Powiedziała, że ona nie jest od usługiwania mn, usłyszałem "to ostatnia księga i proszę opuścić archiwum". Metryki przeglądały jeszcze dwie osoby, obie były w szoku zachowaniem kobiety (może jesteście tu gdzieś na forum?).
Byłem strasznie zszokowany, ale spokojny. Starałem się zwrócić uwagę na to, że poszukuję tylko osób o tym samym nazwisku, a tempo pracy wynika z wcześniejszego przygotowania (wiedziałem czego szukać).
Zostałem wyrzucony. Nie mogłem porozmawiać z nikim innym, ksiądz Majewski nie odpowiedział na moja późniejszą korespondencję w tym temacie (bo ja nie mam innego wyjścia niż wizyty w Płocku - księgi z Długosiodła są tylko tram). Wychodząc powiedziałem, co o tym myślę. Tak kobieta nie powinna tam pracować, bo hańbi bibliotekę, archiwum, dobre imię zwierzchnika i cały majestat Archidiecezji.
No, rozpisałem się nieco odchodząc od tematu - podsumowując: hasła "indeksacja, internet, fotografie" w uszach niektórych brzmią jako kradzież i przestępstwo.
Szkoda, że nie na dowolnym osobistym komputerze w domowym zaciszupawel.dyda pisze:Wyrazy współczucia. Tam się podobno zmienił personel, a widać pani miała po prostu zły dzień. Co do jednego się nie zgadzam. Generalnie księgi przechowywane od dawien dawna w Płocku są zmikrofilmowane przez Mormonów. Czyni to je oczywiście dostępnymi do przeglądania w dowolnym Centrum Historii Rodziny.
Radek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
AP nie jest dysponentem, nie ma pełnomocnictw do udzielania zgód
analogii ze zdjęciami wykonanymi w ramch umów PTG w AP nie ma
są (i do tego się odwoływałem) do robionych a ADach innych
nie chciałbym założycielowi wątku rozbijać, więc tylko napomknę że tam gdzie możemy/możecie chętnych jak na lekarstwo
w teorię "byśmy zrobili ale nie można" przestałem wierzyć już dawno, a ostatecznie została obalona już jakiś czas temu - od czasu "każdy może" a na palcach jednej ręki kto robi i się dzieli -stąd: "możemy" 'nei możemy" pojęcie bardzo pojemne i mało precyzyjne:)
ale fakt: są miejsca gdzie do części zasobu chętni (sprawdzeni, doświadczeni, wiarygodni, z pękatym portfolio) by byli i jest blokada (lub łagodniej - nie ma wystarczających działań by "ustawić współpracę"), więc w pewnej mierze to prawda - można by było parę rzeczy, nie tylko teoretycznie, potencjalnie
analogii ze zdjęciami wykonanymi w ramch umów PTG w AP nie ma
są (i do tego się odwoływałem) do robionych a ADach innych
nie chciałbym założycielowi wątku rozbijać, więc tylko napomknę że tam gdzie możemy/możecie chętnych jak na lekarstwo
w teorię "byśmy zrobili ale nie można" przestałem wierzyć już dawno, a ostatecznie została obalona już jakiś czas temu - od czasu "każdy może" a na palcach jednej ręki kto robi i się dzieli -stąd: "możemy" 'nei możemy" pojęcie bardzo pojemne i mało precyzyjne:)
ale fakt: są miejsca gdzie do części zasobu chętni (sprawdzeni, doświadczeni, wiarygodni, z pękatym portfolio) by byli i jest blokada (lub łagodniej - nie ma wystarczających działań by "ustawić współpracę"), więc w pewnej mierze to prawda - można by było parę rzeczy, nie tylko teoretycznie, potencjalnie
-
Marcin.Rybicki

- Posty: 805
- Rejestracja: pt 02 sty 2015, 09:59
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Dziękuję za kilka cennych uwag. Zastanawiam się jakie będzie wytłumaczenie Archiwum na brak zgody,co do fotografowania, powtarzam, tylko indeksów. Nie ukrywam, że interesują mnie konkretne roczniki z takich parafii, z których nie zachowały się duplikaty. Owszem zostają jeszcze parafie, ale chyba zrozumiałe jest, że zacząłem od rozmowy z Archiwum, gdzie wszystko jest na miejscu.
-
Marek_Wysocki

- Posty: 181
- Rejestracja: wt 05 maja 2015, 00:07
Ja zauważyłem taki problem a może bardziej kłopot kontaktu telefonicznego z Proboszczem z małej wiejsko-gminnej parafii gdzie jest tylko jeden ksiądz. Wysłałem list do Księdza niestety bez żadnej odpowiedzi, próbuję od paru dni się dodzwonić nawet o różnych porach i też niestety głucho...
Przeczytałem temat wszystkie strony tego tematu i moim skromnym zdaniem To wszystko zależy od ludzi i na kogo trafimy Księża są bardzo różni. W jednej z parafii moich przodków Ksiądz Proboszcz był bardzo miły udostępnił księgi zawsze po umówieniu się wcześniejszym, ze zdjęciami też nie ma problemu nawet sam pomagał szukać.
To takie moje 3 grosze do tego tematu
A teraz pytanie: Polecenia od księdza Proboszcza swojej parafii skutkują? dają jakiś efekt? Można takie polecenie od swojego Proboszcza wysłać ze swoim napisanym listem np czego poszukujemy itd.?
Macie jakieś doświadczenie pod tym względem?
Przeczytałem temat wszystkie strony tego tematu i moim skromnym zdaniem To wszystko zależy od ludzi i na kogo trafimy Księża są bardzo różni. W jednej z parafii moich przodków Ksiądz Proboszcz był bardzo miły udostępnił księgi zawsze po umówieniu się wcześniejszym, ze zdjęciami też nie ma problemu nawet sam pomagał szukać.
To takie moje 3 grosze do tego tematu
A teraz pytanie: Polecenia od księdza Proboszcza swojej parafii skutkują? dają jakiś efekt? Można takie polecenie od swojego Proboszcza wysłać ze swoim napisanym listem np czego poszukujemy itd.?
Macie jakieś doświadczenie pod tym względem?
Poszukuję informacji o nazwiskach:
Wysocki, Arciszewski, Starszewski, Dziakowicz
Pozdrawiam
Marek W.
Wysocki, Arciszewski, Starszewski, Dziakowicz
Pozdrawiam
Marek W.
Witam,
Zwróciłam się z prośbą do księdza Proboszcza o przejrzenie ksiąg z 20 lat w poszukiwaniu aktów ur. dzieci moich papradziadków. Ksiądz przychylił się do mojego listu i odnalazł akty, wykazał się ogromnym zaangażowaniem i życzliwością, bo przeszukał 40 lat :d
Otrzymałam dokumenty z prośbą o dokonanie ofiary na remont Kościoła, bowiem "poszukiwania zajęły wiele godzin". Trochę się przestraszyłam, bo planowałam odwdzięczyć się za pomoc, jednak skala poszukiwań, czas i ten remont....
Chciałam skorzystać z Waszego doświadczenia i zapytać o "widełki" takiej ofiary. Rozumiem, że wszystko zależy od stanu portfela, ale może są jakieś niepisane standardy ile taka ofiara wynosi?
Pozdrawiam serdecznie
Sylwia
Zwróciłam się z prośbą do księdza Proboszcza o przejrzenie ksiąg z 20 lat w poszukiwaniu aktów ur. dzieci moich papradziadków. Ksiądz przychylił się do mojego listu i odnalazł akty, wykazał się ogromnym zaangażowaniem i życzliwością, bo przeszukał 40 lat :d
Otrzymałam dokumenty z prośbą o dokonanie ofiary na remont Kościoła, bowiem "poszukiwania zajęły wiele godzin". Trochę się przestraszyłam, bo planowałam odwdzięczyć się za pomoc, jednak skala poszukiwań, czas i ten remont....
Chciałam skorzystać z Waszego doświadczenia i zapytać o "widełki" takiej ofiary. Rozumiem, że wszystko zależy od stanu portfela, ale może są jakieś niepisane standardy ile taka ofiara wynosi?
Pozdrawiam serdecznie
Sylwia
-
matysek160

- Posty: 18
- Rejestracja: czw 16 lip 2015, 10:01
Udostępnianie ksiąg metrykalnych w parafii
Witam. Chciałbym się zorientować jak prawnie wygląda udostępnianie ksiąg parafialnych. Ostatnio byłem u pewnego proboszcza i chciałem odszukać swoich przodków niestety proboszcz zasłonił się przepisami o udostępnianiu danych osobowych i powiedział abym udał się do kurii w Kielcach bo on mi nic nie udostępni z podobno jakiś nowych przepisów. Prosze osoby zorientowane o odp.
- Krystyna.waw

- Posty: 5763
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 99 times
- Otrzymał podziękowania: 52 times
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Nie do końca tak, że "skoro prywatne to można co się chce". Nie wszystko decyzja proboszcza, pewne zasady reguluje konkordat, pewnie Watykan narzucił (także polskim diecezjom), pewne są stałe na terenie diecezji.
Kościół katolicki (jak i inne związki wyznaniowe) jest podmiotowo zwolniony z obowiązku ochrony d.o. gdy do celów własnych.
Zakładam, ze w ogóle mówimy o danych osobowych:) Bo na ogół poszukiwania genealogiczne to jednak dane zmarłych, więc nie osobowe.
Nie do końca się orientuję o co matysku160 pytasz.
Jeśli chcesz uzyskać dane osobowe w parafii (tj dane osób żyjących) - to nie masz do takiego żądania /oczekiwania żadnych podstaw.
Jeśli chcesz uzyskać dostęp do danych (nie równoznaczne z "księgę do rąk dostanę") o zmarłych spokrewnionych (hasłowo "historyczne zapisy dot. zmarłych przodków) - masz podstawy by oczekiwać udostępnienia.
Spowinowaconych, boczne linie..trochę gorzej, ale wstępni - tak.
Nie każdy proboszcz jest chodzącą encyklopedią i poza (bulwersującymi, ale tylko wyjątkami) nielicznymi zdarzeniami - owszem lepiej w kurii potwierdzić w przypadku wątpliwości.
W parafiach sa dokumenty bez kopii (na ogół) więc to ostateczność by z nich korzystać. Przede wszystkim USC, AP, kopie (mikrofilmy lub cyfrowe) w innych "kanałach dystrybucji".
Polecam lekturę forum przed zadaniem pytania:)
Kościół katolicki (jak i inne związki wyznaniowe) jest podmiotowo zwolniony z obowiązku ochrony d.o. gdy do celów własnych.
Zakładam, ze w ogóle mówimy o danych osobowych:) Bo na ogół poszukiwania genealogiczne to jednak dane zmarłych, więc nie osobowe.
Nie do końca się orientuję o co matysku160 pytasz.
Jeśli chcesz uzyskać dane osobowe w parafii (tj dane osób żyjących) - to nie masz do takiego żądania /oczekiwania żadnych podstaw.
Jeśli chcesz uzyskać dostęp do danych (nie równoznaczne z "księgę do rąk dostanę") o zmarłych spokrewnionych (hasłowo "historyczne zapisy dot. zmarłych przodków) - masz podstawy by oczekiwać udostępnienia.
Spowinowaconych, boczne linie..trochę gorzej, ale wstępni - tak.
Nie każdy proboszcz jest chodzącą encyklopedią i poza (bulwersującymi, ale tylko wyjątkami) nielicznymi zdarzeniami - owszem lepiej w kurii potwierdzić w przypadku wątpliwości.
W parafiach sa dokumenty bez kopii (na ogół) więc to ostateczność by z nich korzystać. Przede wszystkim USC, AP, kopie (mikrofilmy lub cyfrowe) w innych "kanałach dystrybucji".
Polecam lekturę forum przed zadaniem pytania:)
- Brozek_Oskar

- Posty: 571
- Rejestracja: czw 28 kwie 2011, 23:25
- Lokalizacja: Wrocław\Jędrzejów
- Podziękował: 7 times
-
matysek160

- Posty: 18
- Rejestracja: czw 16 lip 2015, 10:01
-
przemko20161

- Posty: 652
- Rejestracja: wt 21 lip 2015, 17:55
-
Arek_Bereza

- Posty: 5997
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 26 times