: śr 08 sie 2012, 16:08
Ups
Przyznam szczerze, iż jestem w podwójnym szoku. Otóż po pierwsze nie sądziłem, że ktokolwiek odpowie na mój ostatni post jak również nie wierzyłem, że ktoś nadal szuka chcąc mi pomóc. Teraz jest mi trochę głupio, że byłem tak niecierpliwy ale miałem wrażenie, iż mój "łabędzi lament" został po prostu żywcem pominięty. Przepraszam.
Drugi szok to pierwsze nazwisko wymienione przez Ciebie Joanno - CHERYL WROBEL GOODE kompletnie nie mam pojęcia kto to jest.Odnośnie pozostałych osób to Stephanie Kolodziejczyk (ur.1929) jest córką Henryka i Stephanie Kolodziejczykow. Zygmunt Pazur (06.12.1914 - 26.01.1997) jest mężem Antoniny Kolodziejczyk (08.08.1916 - 01.10.2005) młodszej córki Antoniny i Ludwika Kolodzekczykow. W jednym z listów Antonina Kolodziejczyk pisze do swego brata a mojego pradziadka: "...młodszy zięć i córka pojechali do Kalifornii do zięcia siostry i tam razem prowadzą jakiś interes. I Oni tam lubią mieszkać bo tam podobno jest bardzo ładnie." Wspominam o tym, gdyż faktycznie jest wielce prawdopodobne, iż miejsce śmierci zapisane przez osobę tworzącą ów drzewo może sugerować, że mogła ona znać lub też być spokrewniona z Antoniną Kolodziejczyk.
Co do Wladyslawy Kolodziejczyk i Franka Bruszewskiego to być może faktycznie doszło do zmiany imienia jak a może nawet i nazwiska. W spisie ludności z 1920 Wladyslawa figuruje pod swoim prawdziwym imieniem "przywiezionym" z Polski ale w 1930 roku w spisie ludności figuruje już jako Gladys Bruszewski. Skoro w 1940 nie ma już obojga wymienionych wśród mieszkańców stanu Michigan domniemam, iż zapewne doszło do przeprowadzki do San Antonio z nowym imieniem a być może także z nazwiskiem brzmiącym bardziej po amerykańsku.
Pozdrawiam gorąco i jeszcze raz przepraszam.
Drugi szok to pierwsze nazwisko wymienione przez Ciebie Joanno - CHERYL WROBEL GOODE kompletnie nie mam pojęcia kto to jest.Odnośnie pozostałych osób to Stephanie Kolodziejczyk (ur.1929) jest córką Henryka i Stephanie Kolodziejczykow. Zygmunt Pazur (06.12.1914 - 26.01.1997) jest mężem Antoniny Kolodziejczyk (08.08.1916 - 01.10.2005) młodszej córki Antoniny i Ludwika Kolodzekczykow. W jednym z listów Antonina Kolodziejczyk pisze do swego brata a mojego pradziadka: "...młodszy zięć i córka pojechali do Kalifornii do zięcia siostry i tam razem prowadzą jakiś interes. I Oni tam lubią mieszkać bo tam podobno jest bardzo ładnie." Wspominam o tym, gdyż faktycznie jest wielce prawdopodobne, iż miejsce śmierci zapisane przez osobę tworzącą ów drzewo może sugerować, że mogła ona znać lub też być spokrewniona z Antoniną Kolodziejczyk.
Co do Wladyslawy Kolodziejczyk i Franka Bruszewskiego to być może faktycznie doszło do zmiany imienia jak a może nawet i nazwiska. W spisie ludności z 1920 Wladyslawa figuruje pod swoim prawdziwym imieniem "przywiezionym" z Polski ale w 1930 roku w spisie ludności figuruje już jako Gladys Bruszewski. Skoro w 1940 nie ma już obojga wymienionych wśród mieszkańców stanu Michigan domniemam, iż zapewne doszło do przeprowadzki do San Antonio z nowym imieniem a być może także z nazwiskiem brzmiącym bardziej po amerykańsku.
Pozdrawiam gorąco i jeszcze raz przepraszam.