Zwyczaje/procedury przy wydawaniu odpisów metryk urodzenia,
: sob 03 lip 2021, 03:04
Koniec XIX wieku, okolice Łodzi. Jestem w posiadaniu odpisów2 metryk urodzenia z parafii Łaznów, ok.30 km od Łodzi, które w 1898r sporządził proboszcz i które złożono jako dowody przy zawieraniu małżeństwa w Łodzi.
Części urzędowe odpisów brzmią:
„Proboszcz Łaznowskiego Rzymsko-Katolickiego Kościoła Parafialnego zaświadcza, że w księgach metrykalnych wyżej wymienionego Kościoła znajduje się następujący akt o urodzeniu:
---------------( Tu jest sam akt urodzenia JM z 1875 )--------------------
Wydając niniejszy wypis z ksiąg metrykalnych, wierność jego potwierdzam swoim własnoręcznym podpisem z przyłożeniem urzędowej pieczęci, wieś Łaznów 22.X/ 03.XI.1898, ks. Ludwik Mierzwiński Proboszcz Łaznowski”
Dziwi mnie, że w odpisie nie ma, kto wystąpił o odpis, kto go dostał, kto opłacił znaczek skarbowy?
Pod koniec XIX wieku ludzie nie mieli(?) jeszcze czegoś w rodzaju dowodów osobistych, stąd wnoszę metryki były sporządzane zawsze ze świadkami, a tu nie wiadomo, kto i po co otrzymał taki odpis metryki. Dlatego mam pytania:
1. czy to standardowy odpis?
2. czy o odpis aktu urodzenia występował zainteresowany lub jego rodzina i następnie składał ten odpis w parafii, gdzie zamierzał wziąć ślub?
3. Czy może to sama parafia, gdzie pojawili się pozamiejscowi i chętni do ślubu pisała o odpisy akt urodzenia do rodzimych parafii zainteresowanych i pocztą je otrzymywała?
Na podstawie dowodów z dwóch odpisów metryk młodego JM lat 22 i młodej KM lat 21 wystawionych tego samego dnia w parafii Łaznów, zostało zawarte małżeństwo w 1898r w parafii Łódź św. Krzyż
W akcie ślubu (załączam skan, link: www.fotosik.pl/zdjecie/c39db6ec4a2aa394 ) zapisano 3 zapowiedzi ogłoszone w miejscowej łódzkiej parafii i nie są wymienieni żadni krewni pary ślubnej z pobliskiego Łaznowa. Dalsza historia to Katarzyna umiera w 1907 i JM żeni się powtórnie w 1908r z jej siostrą AM urodzoną i zamieszkałą w Łaznowie, z każdą ma 3-4 dzieci. Te wszystkie wydarzenia są zindeksowane w Genetece, tu w 2 oryginałach metryk urodzeń dzieci JM są małe błędy, co do nazwisk.
SEDNEM SPRAWY jest, że w ten sposób powstał dubler JM, a jego oryginał wziął ślub już w Łaznowie z panną AS i potomków tej rodziny dobrze znam i sami byli zaskoczeni odkryciem teraz tego dublera. Metryki z Łaznowa w Internecie znalazłem tylko do 1880r. Nie mam kontaktu z potomkami JM dublera.
Z wielu drobnych okoliczności raczej wykluczam podwójne życie JM. To był robotnik i nie byłby w stanie utrzymać i zakładam, ukryć w rodzinnym Łaznowie posiadania 2 rodzin i jeszcze zawrzeć nowy ślub z siostrą zmarłej małżonki.
Przypuszczam, że JM działał z pomocą zainteresowanych rodzin i przychylnością proboszcza Łaznowa, a może także i proboszcza z Łodzi np. ukrywając się/uciekając przed poborem wojskowym. Prawdopodobnie był spokrewniony z oryginałem JM i nosił takie same nazwisko.
Dlatego interesuje mnie, czy tak sporządzony odpis aktu urodzenia był wtedy standardowy? I jak mógł być przekazany od parafii do parafii? Wyłącznie osobiście, czy także pocztą?
Z góry dziękuje także za każdą inną sugestię, jak przybliżyć się do rozwiązania powyższej zagadki.
Romuald
Części urzędowe odpisów brzmią:
„Proboszcz Łaznowskiego Rzymsko-Katolickiego Kościoła Parafialnego zaświadcza, że w księgach metrykalnych wyżej wymienionego Kościoła znajduje się następujący akt o urodzeniu:
---------------( Tu jest sam akt urodzenia JM z 1875 )--------------------
Wydając niniejszy wypis z ksiąg metrykalnych, wierność jego potwierdzam swoim własnoręcznym podpisem z przyłożeniem urzędowej pieczęci, wieś Łaznów 22.X/ 03.XI.1898, ks. Ludwik Mierzwiński Proboszcz Łaznowski”
Dziwi mnie, że w odpisie nie ma, kto wystąpił o odpis, kto go dostał, kto opłacił znaczek skarbowy?
Pod koniec XIX wieku ludzie nie mieli(?) jeszcze czegoś w rodzaju dowodów osobistych, stąd wnoszę metryki były sporządzane zawsze ze świadkami, a tu nie wiadomo, kto i po co otrzymał taki odpis metryki. Dlatego mam pytania:
1. czy to standardowy odpis?
2. czy o odpis aktu urodzenia występował zainteresowany lub jego rodzina i następnie składał ten odpis w parafii, gdzie zamierzał wziąć ślub?
3. Czy może to sama parafia, gdzie pojawili się pozamiejscowi i chętni do ślubu pisała o odpisy akt urodzenia do rodzimych parafii zainteresowanych i pocztą je otrzymywała?
Na podstawie dowodów z dwóch odpisów metryk młodego JM lat 22 i młodej KM lat 21 wystawionych tego samego dnia w parafii Łaznów, zostało zawarte małżeństwo w 1898r w parafii Łódź św. Krzyż
W akcie ślubu (załączam skan, link: www.fotosik.pl/zdjecie/c39db6ec4a2aa394 ) zapisano 3 zapowiedzi ogłoszone w miejscowej łódzkiej parafii i nie są wymienieni żadni krewni pary ślubnej z pobliskiego Łaznowa. Dalsza historia to Katarzyna umiera w 1907 i JM żeni się powtórnie w 1908r z jej siostrą AM urodzoną i zamieszkałą w Łaznowie, z każdą ma 3-4 dzieci. Te wszystkie wydarzenia są zindeksowane w Genetece, tu w 2 oryginałach metryk urodzeń dzieci JM są małe błędy, co do nazwisk.
SEDNEM SPRAWY jest, że w ten sposób powstał dubler JM, a jego oryginał wziął ślub już w Łaznowie z panną AS i potomków tej rodziny dobrze znam i sami byli zaskoczeni odkryciem teraz tego dublera. Metryki z Łaznowa w Internecie znalazłem tylko do 1880r. Nie mam kontaktu z potomkami JM dublera.
Z wielu drobnych okoliczności raczej wykluczam podwójne życie JM. To był robotnik i nie byłby w stanie utrzymać i zakładam, ukryć w rodzinnym Łaznowie posiadania 2 rodzin i jeszcze zawrzeć nowy ślub z siostrą zmarłej małżonki.
Przypuszczam, że JM działał z pomocą zainteresowanych rodzin i przychylnością proboszcza Łaznowa, a może także i proboszcza z Łodzi np. ukrywając się/uciekając przed poborem wojskowym. Prawdopodobnie był spokrewniony z oryginałem JM i nosił takie same nazwisko.
Dlatego interesuje mnie, czy tak sporządzony odpis aktu urodzenia był wtedy standardowy? I jak mógł być przekazany od parafii do parafii? Wyłącznie osobiście, czy także pocztą?
Z góry dziękuje także za każdą inną sugestię, jak przybliżyć się do rozwiązania powyższej zagadki.
Romuald