Strona 1 z 1
raz pracowity raz urodzony - dlaczego?
: sob 18 wrz 2021, 21:11
autor: Sawicka_Elżbieta
Dzień dobry wszystkim.
W posiadaniu mojej rodziny są dwa dokumenty, dotyczące naszych przodków:
- wypis aktu chrztu Tomasza Sawickiego z roku 1786 (po łacinie), gdzie nie ma ani słowa o szlacheckości – choć dwa jego akty ślubu, jeden z roku 1819, drugi z 1831 mówią, że był „urodzonym” synem „urodzonych” rodziców
- wypis aktu chrztu Jana Michała Sawickiego z roku 1814, myślę, że bratanka ww. Tomasza, syna szlachetnie urodzonych Jakuba i Krystyny z domu Sinkiewicz, choć oryginał wpisu w księdze chrztów nie wspomina o szlacheckości; nie ma też o niej wzmianki w akcie ślubu Jakuba i Krystyny z roku 1813.
Mam 2 pytania:
- szlachta czy nie szlachta? Z czego może wynikać to, że ten sam ksiądz raz pisał jedno a raz drugie?
- oba wypisy są z tego samego dnia 12 lutego 1821; w jakim celu mogły być pobrane wypisy chrztu mieszkających w bliskim sąsiedztwie siedmiolatka i jego stryja (mówimy o maleńkich wioskach / folwarkach między Kownem a Wilnem, parafia Żośle)?
Z góry dziękuję za wszystkie sugestie.
Pozdrawiam,
EG
: sob 18 wrz 2021, 21:14
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a gdzie Tomasz się żenił?
: sob 18 wrz 2021, 21:23
autor: Litwos
Elzbieto,
to normalne, nie zawsze wpisywano stan - co raczej na pewno mozna stwierdzic, ze nie posiadali w tej parafii ziemi. Poszukaj więcej metryk, braci, sióstr etc. Zerknij do skazek.
: sob 18 wrz 2021, 22:27
autor: Tomasz_Lenczewski
Trzeba zerknąć na te metryki zarówno w obrębie rodziny, jak i pokoleń, zwłaszcza w XVIIi w. Metryki określające stan w XIX w., jako zbliżony do szlacheckiego praktycznie nie mają żadnego znaczenia. Wtedy szlachectwo dokumentowały zasadniczo inne akty. Ksiądz różne rzeczy wpisywał.
: ndz 19 wrz 2021, 07:33
autor: Sawicka_Elżbieta
Tomasz żenił się w Żośle- to parafia kilkadziesiąt km na zachód od Wilna.
Czy to może być po prostu bardzo zubożałą szlachta, która jeszcze pamięta i swoim pochodzeniu, ale nie ma już żadnego majątku i żyje jak chłopi?
: ndz 19 wrz 2021, 09:34
autor: Litwos
Sawicka_Elżbieta pisze:Tomasz żenił się w Żośle- to parafia kilkadziesiąt km na zachód od Wilna.
Czy to może być po prostu bardzo zubożałą szlachta, która jeszcze pamięta i swoim pochodzeniu, ale nie ma już żadnego majątku i żyje jak chłopi?
Tak moze byc. Ziemi szlachcie nie przybywalo a dzieci coraz wiecej. Mogl sie bawic np. rzemioslem ale nadal uwazac sie za szlachcica.
Widuje od czasu do czasu w skazkach szlachcicow furmanow, owczarzy, ogrodnikow, a nawet dziadow szpitalnych. Na pewno w metrykach wystepowali roznie.
Wczoraj przegladajac skazki trafilem na "szlachcica nic niemajacego katnika":
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=3498960
Prawie na pewno wczesniej czy pozniej przypisano tej linii stan wloscianski.
P.S. pisalem o ogrodnikach, a tu przyklad z dzisiaj:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=3498960
: ndz 19 wrz 2021, 12:16
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Wilna w 1819 tj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Żośle
nie wygląda, by przed 1819 kodyfikacją jakąś przeszedł do stanu opisywanego "urodzony". Jak Tomasz napisał powyżej. Ale mogła być to próba zdobycia dokumentu potwierdzającego (zgodnie z prawdą lub nie), niezależnie od efektów jakie przyniosła.
: ndz 19 wrz 2021, 12:54
autor: MatjaszZeZboisk
Witam. Określenie "labor" albo "honest" nie oznaczało zawsze włościanina-rolnika czy mieszczanina-rzemieślnika, a kondycje społeczną w jakiej dana osoba obecnie się znajduje. Zamożny kmieć uczyniony sołtysem czy landwójtem, zobowiązanym do służby wojskowej, nie był określany jako "labor" czy "honest", mógł cieszyć się przywilejami podobnymi do szlachty, a nawet mieć już otwartą drogę do wejścia w stan szlachecki. Zdarzały się również kombinacje typu nobilis labor albo nobilis honest. Choć zazwyczaj drobną szlachtę parającą się zajęciami prostego ludu zapisywano tak samo jak mieszczan czy kmieci czyli "labor"/"honest", a jeszcze w innym dokumencie nobilis itd. Znaczna część drobnej szlachty wywodzi się z prostego ludu. W zamian za udane wyprawy, królowie, albo książęta, uczynili pewną część mazowieckich i podlaskich kmieci szlachtą. Tyle że taki uszlachcony kmieć zaczynał karierę jako drobny szlachcic, który był zwykłym szeregowym żołnierzem w armii królewskiej/książęcej, nie posiadał jeszcze żadnej wsi, a jedynie tą dotychczasową kmiecą zagrodę na prawie rycerskim i takim drobnym szlachcicem mógł być przez całą swoją karierę, aż do czasów deklasacji i zaboru rosyjskiego. Żeby stać się magnatem musiałby wspinać się wyżej przez całą hierarchię stanu szlachciego, pomimo pozornej "równości szlacheckiej". Otrzymanie nobilitacji i służenie jako zwykły szeregowy żołnierz raczej nigdy nie wiązało się z dużym nadaniem. Nadaniem mogły być nawet same przywileje szlacheckie, zwolnienie z danin i prawo do posiadania dotychczasowej zagrody na prawie szlacheckim/rycerskim. Sąd też te określenia mogły być często różne w różnych aktach.
Pozdrawiam Jakub
: ndz 19 wrz 2021, 13:03
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Masz rację co do ogółu i wcześniejszego okresu. Tu mowa o Litwie, Imperium , exWXL i przełomie XVIII/XIX wieku.
Metryki (jak wcześniej zauważono) nie są wyznacznikiem, jednoznacznym markerem i na pewno nie powinno się skracać problemu do trzech czy czterech stanów (we wcześniejszym okresie).
Ale z tego co powyżej i z różnic (czy też braku różnic, kwestia kryterium) pomiędzy bojarem, człowiekiem wolnym szlachtą osadzoną prywatnie, przyjętym do stanu / reprezentacją mieszczan nie wynika, że tu mamy ten case. Może tak, może nie.
Ja się skłaniam raczej do tego, że w ImpRos zaczęło mieć to znaczenie w początkach XIX wieku (inne znaczenie, może większe, może mniejsze zależy na co patrzeć niż pokolenie, dwa wcześniej w RP) i stąd próba "podkreślenia" w metrykach z tego okresu. Czy skuteczna - nie wiadomo. Ale tym mogli się kierować - chęcią uzyskania potwierdzenia czegoś. Czy podstawnie czy bezpodstawnie? Na takim skrawku materiału, nawet jakby ktoś miał ambicję, raczej nie da rady.