Witaj raz jeszcze Małgosiu i Jurku,
Drogi Przyjaciel Władek Moskal z Kanady (kisses and hugs!!) podpowiedział myśl-trop, a i Maria również przed moim message, otóż chyba mamy dla Was i dla wszystkich dokładny sposób dotarcia do oryginalnego nazwiska imigranta, któremu zmieniono lub który zmienił nazwisko - bez tego nazwiska żadne dalsze badania genealogiczne nie są możliwe.
Sposób ten nazwałbym "BADANIE POPRZEZ NATURALIZACJĘ W NOWYM KRAJU" - otóż zanotować należy, że w Stanach jest jeden dokument, gdzie imigrant występujący o naturalizację, nawet jeśli nazwał się potem np. Miller, Smith, itp. musiał podać swoje oryginalne nazwisko - to głównie jego Petycja (Petition for Naturalization). Oto dokładny sposób dotarcia do tego dokumentu:
I. Sięgamy do amerykańskich censusów - spisów ludności w internecie (jak nie mamy możności - prosimy o pomoc naszą wspaniałą Krystynę!) - tamże w któryś ze spisów powiedziane jest czy i gdzie dany amerykański obywatel się naturalizował.
II. Kontaktujemy podany tam lokalny sąd (adres pocztowy szukamy w internecie) z wymienieniem tych danych i prośbą o dostarczenie scanów/xero dokumentów naturalizacji (opłata ok. 15 USD, o ile dobrze pamiętam).
III. Po ich otrzymaniu sięgamy głównie do Petition for Naturalization. Tamże mamy 99% szans na odczytanie oryginalnego nazwiska i miejsca pochodzenia/urodzenia (1% to dla tych Petition, gdzie widziałęm jak niepiśmienny imigrant podał swoje nazwisko z fonetyki już z błędami) - i mamy dwie podstawowe informacje w dalszych badaniach historii danej rodziny.
Oto przykłady takich dokumentów z mojej webgalerii:
1. Petition for Naturalization: John Casper - z Polski jako Jan Kasprzyk:
http://www.help.narodowa.pl/11/un.jpg
2. Declaration of Intention: Teofil Bastecki z Polski:
http://www.help.narodowa.pl/139/zd2b.jpg
a nawet coś dla szukających w Australii - Australia Statutory Declaration: Paul - Paweł Welk:
http://www.help.narodowa.pl/str1.htm (pozycja 3.)
Uwaga: Oczywiście są i inne dokumenty, które imigrant mógł mieć ze sobą typu: paszport, świadectwo urodzenia/chrztu, zgłoszenie do Armii Hallera, listy rodzinne, kartki pocztowe ze stemplem poczty lokalnej, fotografie rodzinne, zaświadczenia z lokalnej gminy, książeczki do nabożeństwa, itd. - i ich przykłady również można znaleźć na
www.narodowa.pl/help - ale wielu imigrantów straciło je po imigracji, są już nie do uzyskania, historie ich poszukiwa w USA są tak różne jak różne były losy ich rodzin - a to uległy zniszczeniu, spaleniu, a to dom gdzie się w Ameryce znajdowały został sprzedany wraz z meblami i dokumentami rodzinnymi, i tym podobnie - i my doświadczaliśmy takich losów - moje rodzinne wszystkie dokumenty Wysockich również spaliły się z domem w rodzinnym Kunowie k/Ostrowca Świętokrzyskiego w końcu II Wojny Światowej - i szukaj wiatru w polu.
Tak więc pamiętajmy - te amerykańskie dokumenty naturalizacyjne są podstawowe, zachowane w amerykańskich archiwach lokalnych, gdzie mamy ogromną szansę dotrzeć do oryginalnego nazwiska z Polski, nie mówiąc już o miejscu urodzenia.
Mamy ogromną nadzieję, że ta droga będzie dla kogoś użyteczna.
Serdeczności dla wszystkich z Polski i ze świata zarażonych poszukiwaniami genealogii i historii ich rodzin,