Witam,
zajmuję się drzewem mojej rodziny od ledwo miesiąca i nie wiem wielu rzeczy dlatego przychodzę tutaj z pytaniem jak w tytule. Jak pozyskać akt ślubu moich przodków? Jak się za to zabrać? Jaki jest proces pozyskiwania aktu? Za wszystkie info na ten temat będę wdzięczna.
Pozdrawiam,
Michalina
Jak mogę pozyskać akt ślubu moich przodków?
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
-
michalina_kruk
- Posty: 3
- Rejestracja: ndz 07 lis 2021, 02:57
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Jak mogę pozyskać akt ślubu moich przodków?
Zbyt ogólne pytanie. Konkrety podaj, daty, miejsce może nazwiska jeśli to nie problem dla Ciebie.
Na razie to można odpowiedzieć: w archiwum państwowym lub diecezjalnym, w USC, w parafii, w internecie itd.
Na razie to można odpowiedzieć: w archiwum państwowym lub diecezjalnym, w USC, w parafii, w internecie itd.
- Dławichowski

- Posty: 1042
- Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
- Lokalizacja: Koszalin
- Kontakt:
Jak mogę pozyskać akt ślubu moich przodków?
Michalino!
Bardzo się cieszę, że połykasz bakcyla. Odpowiem Tobie jak najpoprawniej. Kiedy człowiek zaczyna się czegoś uczyć, zagląda do książek, czy poradników. Jak ja zaczynałem. to takich książek były tylko dwie (dla mnie najprzystępniejszą była książka Rafała Prinke). Teraz jest ich wiele i jedną z wielu jest autorstwa Małgorzaty Nowaczyk. I wyobraź sobie, że dożyłem chwili, kiedy poznałem ich osobiście. Napisałem też swój "Elementarz poszukiwacza korzeni rodzinnych", który w 1/3 jest już nieaktualny. (bo jak zaczynałem, internet raczkował. Wtedy, kiedy już będziesz miała jako takie rozeznanie - będziesz umiała zadać pytanie. Teraz ludzie są tacy zdolni. Nie obejrzysz się i już będziesz umiała. Zainwestuj w siebie i swoją przyszłość. Bo przyszłość rodzi się z przeszłości. O! Ale mi się napisało.
Krzycho z Koszalina
Bardzo się cieszę, że połykasz bakcyla. Odpowiem Tobie jak najpoprawniej. Kiedy człowiek zaczyna się czegoś uczyć, zagląda do książek, czy poradników. Jak ja zaczynałem. to takich książek były tylko dwie (dla mnie najprzystępniejszą była książka Rafała Prinke). Teraz jest ich wiele i jedną z wielu jest autorstwa Małgorzaty Nowaczyk. I wyobraź sobie, że dożyłem chwili, kiedy poznałem ich osobiście. Napisałem też swój "Elementarz poszukiwacza korzeni rodzinnych", który w 1/3 jest już nieaktualny. (bo jak zaczynałem, internet raczkował. Wtedy, kiedy już będziesz miała jako takie rozeznanie - będziesz umiała zadać pytanie. Teraz ludzie są tacy zdolni. Nie obejrzysz się i już będziesz umiała. Zainwestuj w siebie i swoją przyszłość. Bo przyszłość rodzi się z przeszłości. O! Ale mi się napisało.
Krzycho z Koszalina
O mnie:
http://www.dlawich.pl/
http://www.dlawich.pl/