Chrzty kilkuletnich dzieci - XX wiek

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Chrzty kilkuletnich dzieci - XX wiek

Post autor: Maślanek_Joanna »

Witam,
wśród moich bliskich przodków (XX-wiecznych) zauważyłam dziwną prawidłowość: chrzty dopiero kilkuletnich dzieci.
Mam 4 takie przypadki, wszystkie w rodzinach inteligenckich (ojcowie z wyższym wykształceniem) o korzeniach szlacheckich, lata 19-naste i 1940-te, w różnych rejonach. Tylko w jednym przypadku znam uzasadnienie. Czy to był jakiś szerszy trend, żeby dzieci chrzcić później? Spotkaliście się z takim zjawiskiem w swoich rodzinach?

Konkrety:
1909 - w rodzinnym majątku pod Kijowem rodzi się Tadeusz Dąbrowski, jego ojciec umiera nagle w 1911, a Tadeusz zostaje ochrzczony w Kijowie dopiero w 1912 roku.
1915 - w Warszawie rodzi się Jadwiga Mączeńska, której ojciec jest internowany, z chrztem czekano na jego powrót, bieda rzuciła matkę z dzieckiem do Przeworska (do szwagra), dokąd ojciec przyjechał z internowania w Moskwie i tam w 1918 ochrzczono Jadwigę.
1916 - w Częstochowie rodzi się Maria Michalska, ojciec był wcześniej ranny na wojnie i wrócił już do domu jako nienadający się do walki. Marię ochrzczono dopiero w 1920 roku.
1940 - w okupowanej Warszawie rodzi się Krzysztof Dąbrowski (syn ww. Tadeusza i Marii z Michalskich), rodzina mieszka w Warszawie, potem w Sulejówku, gdzie w 1944 roku rodzi się drugi syn; po Powstaniu rodzina trafia do Częstochowy i tam chrzci obu synów - w 1944 roku.

Czy to przypadkowa zbieżność takich zdarzeń w mojej rodzinie?
Pozdrawiam,
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Warszawa 1940 bez zgłoszenia urodzenia..raczej wyjątkowa rzadkość moim zdaniem
wręcz nieprawdopodobne funkcjonowanie 1940-1944 lub z wielkim, nieracjonalnym ryzykiem i problemami
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Post autor: Maślanek_Joanna »

Czarno na białym - potwierdzone rodzinnymi opowieściami :). Z jednym sprostowaniem: nie 1944 tylko styczeń 1945
https://zapodaj.net/1bfd0c8440f16.jpg.html
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

To jest potwierdzenie zapisu o chrzcie i urodzeniu z 1945
Nie potwierdzenie braku zgłoszenia urodzenia i chrztu przed 1945:)

To jest technicznie możliwe, ale - j.w. moim zdaniem - nieprawdopodobne. Wielkie problemy (jeśli nie dla rodziców, to dal ludzi z biura meldunkowego, zarządcy nieruchomości , osoby obsługującej kartki żywnościowe etc etc) bez przyczyny, bez powodu.

Znasz wszystkie adresy , miejsca zamieszkania rodziny z okresu 1940-1944?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Post autor: Maślanek_Joanna »

Znam, chociaż bez dokładnych dat przeprowadzek - podpowiesz, gdzie mogę szukać jakiś cywilnych aktów zgłoszenia aktu urodzenia?
Dodam, że Krzysztof ur. w Szpitalu na Karowej, mieszkali przy Rozbrat - do 1941 lub 1942 roku.
Bo o ile możliwe było wcześniejsze jakieś cywilne zgłoszenie aktu urodzenia, to żeby go 2 razy chrzcili to nie bardzo wierzę...
Jak opowieść rodzinna głosi, to Niemców i okupacji się jakoś nie bali, natomiast jak do Częstochowy mieli wkraczać wyzwoliciele Rosjanie, to natychmiast polecieli ochrzcić dzieci...

Ale odchodzimy od mojego zasadniczego pytania - czy były jakieś trendy wśród inteligencji, żeby chrzcić dzieci kilkuletnie?

Pozdrawiam,
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

nie "cywilnych", jedyne cywilne USC w Warszawie GG były dla Niemców (oraz folksdojczów)
normalnych ASCków

a 16 stycznia Częstochowa nie dziwi?
czołgi na ulicach, bitwa, wkroczenie sowietów i akurat 16 na chrzest się zebrało?
jeśli oceniali , że będą potrzebować w styczniu 45 na froncie (spodziewając się kolejnej "ewakuacji"..nie wiadomo w którą stronę) papierów (a nie mieli..co nie jest niespotykane)- poszli do kancelarii i dostali odpis zgłoszenia
sprawdź co tam u Św. Zygmunta za treść jest
a AU / chrztu mógł być i:
jest nadal w którejś księdze urodzeń z 1940 z Warszawy
nie ma , bo księgi nie ma ani w pierwopisie ani we wtóropisie

nie sprawdzisz - nie będziesz wiedziała:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”