Dziedziczenie herbu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen
Dziedziczenie herbu
Korzystając ze strony kielakowie.com natrafiłem na przypadek którego trochę nie rozumiem. Mianowicie:
https://kielakowie.com/getperson.php?pe ... ee=tree381 Wawrzyniec Korytowski posiada herb Mora podczas gdy jego córka Wiktoria Mossakowska https://kielakowie.com/getperson.php?pe ... e381#cite1 nie posiada żadnego herbu. Trochę tego nie rozumiem biorąc pod uwagę że w trochę innym miejscu znalazłem przypadek Franciszki Brudzińskiej, która odziedziczyła herb po swoich rodzicach https://kielakowie.com/getperson.php?p ... ee=tree38
Czy jest to raczej przeoczenie czy oznacza to że Wawrzyniec Korytowski w jakiś sposób utracił herb?
Pozdrawiam,
Mikołaj Kamiński
https://kielakowie.com/getperson.php?pe ... ee=tree381 Wawrzyniec Korytowski posiada herb Mora podczas gdy jego córka Wiktoria Mossakowska https://kielakowie.com/getperson.php?pe ... e381#cite1 nie posiada żadnego herbu. Trochę tego nie rozumiem biorąc pod uwagę że w trochę innym miejscu znalazłem przypadek Franciszki Brudzińskiej, która odziedziczyła herb po swoich rodzicach https://kielakowie.com/getperson.php?p ... ee=tree38
Czy jest to raczej przeoczenie czy oznacza to że Wawrzyniec Korytowski w jakiś sposób utracił herb?
Pozdrawiam,
Mikołaj Kamiński
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1968
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
Dziedziczenie herbu
Litości. To my, na tym forum, od lat staramy się wskazywać zbłąkanym właściwe drogi rozwoju genealogicznego, a Kolega bazując na tym, że operator prywatnej strony rodzinnej nie zamieścił ikonki herbu, buduje od razu jakieś teorie spiskowe. To jest tylko jedna z tysięcy stron rodzinnych, a zamieszczane tam informacje nie są wyrocznią! Może warto skierować to pytanie po prostu do operatora strony.
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Dziedziczenie herbu
Na stronach WGM jest całkiem sporo osób, o których wiadomo, że nie pochodzą od swoich rodziców tzn. są adoptowani lub pochodzą z nielegitymizowanych związków, a autor przypiął im herby, o tytułach nie wspominając. I cóż, ano nic.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Dziedziczenie herbu
A dlaczego przysposobienie miałoby przeszkadzać w przynależności?
Podobnie - uznanie za swoje mimo świadomości, że spłodzone "z boku", w trwającym związku.
Warto odnotować (np wyjaśnia różnice DNA), ale to przecież nigdy nie eliminowało...
Podobnie - uznanie za swoje mimo świadomości, że spłodzone "z boku", w trwającym związku.
Warto odnotować (np wyjaśnia różnice DNA), ale to przecież nigdy nie eliminowało...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Re: Dziedziczenie herbu
Herb i szlachectwo nieodmiennie dziedziczyło się w związkach ślubnych. Mało tego w epoce staropolskiej odmawiano bękartom nawet legitymizowanym szlachectwa. Ostatecznie w XVIII w. KK wywalczył dla nich prawa. W epoce nowożytnej sprawy związane z dziedziczeniem szlachectwa stały się bardziej przejrzyste, choć zasada l.p.m.s. Nie obowiązywała w przypadku tytułów szlacheckich. Adopcje nawet dzieci nieślubnych dawały prawo do herbów i tytułów za zgodą urzędową czego przykładów jest mnóstwo. Jeżeli ktoś dziś zadaje pytanie odnośnie dziedziczenia herbu to chyba jasne, źe możemy to rozpatrywać w oparciu o prawa z okresu kiedy szlachectwo miało ochronę urzędową, a nie dopasowywać to do nowych kodeksów. Herb jest i tak sprawą prywatną, ale używanie go dziś i dołączanie w genealogii wg nowych idei czy praw jest tylko zaklinaniem rzeczywistości połączonej z niewiedzą, o ile nie z kabaretem.Sroczyński_Włodzimierz pisze:A dlaczego przysposobienie miałoby przeszkadzać w przynależności?
Podobnie - uznanie za swoje mimo świadomości, że spłodzone "z boku", w trwającym związku.
Warto odnotować (np wyjaśnia różnice DNA), ale to przecież nigdy nie eliminowało...
Re: Dziedziczenie herbu
A co to takiego herb i szlachectwo. To pewna forma prawna wykształcona w pewnym okresie historycznym. Z pewnością genealogia genetyczna wykształciła 100% pewność pochodzenia od określonego rodu od określonej osoby. Związki małżeńskie legalne tez zostały usankcjonowane decyzjami posoborowymi trydenckimi. Co było wcześniej tak na prawdę nic nie wiadomo. W prawdziwy popłoch wpadło grono historyków /profesorskie/, których teorie legły w gruzach. Okazało się iż wykazana przez nich haplogrupa Księcia Janusza to R1b a ściśle mówiąc M343, która jest wycinkiem puzzla tej haplogrupy. Jaki szlak jest ułożony można odczytać w programie SNP Tracker.Tomasz_Lenczewski pisze:Herb i szlachectwo nieodmiennie dziedziczyło się w związkach ślubnych. Mało tego w epoce staropolskiej odmawiano bękartom nawet legitymizowanym szlachectwa. Ostatecznie w XVIII w. KK wywalczył dla nich prawa. W epoce nowożytnej sprawy związane z dziedziczeniem szlachectwa stały się bardziej przejrzyste, choć zasada l.p.m.s. Nie obowiązywała w przypadku tytułów szlacheckich. Adopcje nawet dzieci nieślubnych dawały prawo do herbów i tytułów za zgodą urzędową czego przykładów jest mnóstwo. Jeżeli ktoś dziś zadaje pytanie odnośnie dziedziczenia herbu to chyba jasne, źe możemy to rozpatrywać w oparciu o prawa z okresu kiedy szlachectwo miało ochronę urzędową, a nie dopasowywać to do nowych kodeksów. Herb jest i tak sprawą prywatną, ale używanie go dziś i dołączanie w genealogii wg nowych idei czy praw jest tylko zaklinaniem rzeczywistości połączonej z niewiedzą, o ile nie z kabaretem.Sroczyński_Włodzimierz pisze:A dlaczego przysposobienie miałoby przeszkadzać w przynależności?
Podobnie - uznanie za swoje mimo świadomości, że spłodzone "z boku", w trwającym związku.
Warto odnotować (np wyjaśnia różnice DNA), ale to przecież nigdy nie eliminowało...
Podam przykład:
R-M343
R-Y74330
Mariusz
Ostatnio zmieniony pn 31 sty 2022, 11:43 przez Mariusz14, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nie, nie "wykształciła", bo nie mogła.
Brak biologicznego związku nie oznacza brak uznanego prawnego, także w drugą stronę - biologiczny związek nie musi rodzić relacji rodzinnej.
Poruszone powyżej np przysposobienie lub akceptacja (przy wiedzy o zdarzeniu i skutkach) dziecka faktycznie spoza związku małżeńskiego i z drugiej strony: dzieci (biologiczne) nieuznane. Można poszerzać o wydziedziczenia etc
Nie zrozumiałem fragmentu o włączaniu do genealogii i rodzin osób przysposobionych. Wydaje mi się, że zostało wyjaśnione: nie ma podstaw by negować uznaną relację nie opartą na biologii.
Więc to co odczytałem jako zarzut nierzetelności
"Na stronach WGM jest całkiem sporo osób, o których wiadomo, że nie pochodzą od swoich rodziców tzn. są adoptowani"
w świetle
"Adopcje nawet dzieci nieślubnych dawały prawo do herbów i tytułów za zgodą urzędową czego przykładów jest mnóstwo"
nie było zarzutem nierzetelności. Źle odczytałem.
Brak biologicznego związku nie oznacza brak uznanego prawnego, także w drugą stronę - biologiczny związek nie musi rodzić relacji rodzinnej.
Poruszone powyżej np przysposobienie lub akceptacja (przy wiedzy o zdarzeniu i skutkach) dziecka faktycznie spoza związku małżeńskiego i z drugiej strony: dzieci (biologiczne) nieuznane. Można poszerzać o wydziedziczenia etc
Nie zrozumiałem fragmentu o włączaniu do genealogii i rodzin osób przysposobionych. Wydaje mi się, że zostało wyjaśnione: nie ma podstaw by negować uznaną relację nie opartą na biologii.
Więc to co odczytałem jako zarzut nierzetelności
"Na stronach WGM jest całkiem sporo osób, o których wiadomo, że nie pochodzą od swoich rodziców tzn. są adoptowani"
w świetle
"Adopcje nawet dzieci nieślubnych dawały prawo do herbów i tytułów za zgodą urzędową czego przykładów jest mnóstwo"
nie było zarzutem nierzetelności. Źle odczytałem.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Herb i szlachectwo to świat, który już nie istnieje w naszej części geograficznej. Co najwyżej jest kultywowany w tradycyjnych formach przez pewne środowiska będące historycznymi czy prawnymi potomkami szlachty. Nawet prawo cywilne zezwala na adopcję predykatów szlachectwa, co nie oznacza, źe osoba używająca potem nazwiska ma cokolwiek wspólnego ze szlachtą. Genealogia genetyczna to odrębna szeroka dziedzina. Często pomocna w rozstrzyganiu historycznych zagadek, jak w przypadku Korybut Woronieckich gałęzi podlaskiej.
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Zgodnie z konstytucją weimarską po 1918 tytuły stały się częścią nazwiska. Spowodowało to wysyp adopcji. Związek Szlachty Niemieckiej do dziś (teraz ograniczone przepisami RODO) przy publikacji genealogii rodzin szlacheckich podawał poza nimi osoby adoptowane i ich potomków z zaznaczeniem „nieszlachta”. W Polsce po 1990 predykaty „de” i „von” mogą być częścią nazwiska. Ten temat jest mniej znany.
Tomasz_Lenczewski pisze:Zgodnie z konstytucją weimarską po 1918 tytuły stały się częścią nazwiska. Spowodowało to wysyp adopcji. Związek Szlachty Niemieckiej do dziś (teraz ograniczone przepisami RODO) przy publikacji genealogii rodzin szlacheckich podawał poza nimi osoby adoptowane i ich potomków z zaznaczeniem „nieszlachta”. W Polsce po 1990 predykaty „de” i „von” mogą być częścią nazwiska. Ten temat jest mniej znany.
W Polsce po 1990 predykaty „de” i „von” mogą być częścią nazwiska. Ten temat jest mniej znany.
Poproszę o konkretny przepis ustawowy i orzecznictwo cywilne. Rzeczywiście to jest mało znane. Czy rzeczywiście przed nazwiskiem w Polsce można obecnie umieścić "de" ślepowron "de"Kalinowa "de"Lubicz. A propo's ŁLŁ czy ma również tego Lubicza wpisanego do dowodu osobistego czy to tylko tak dla pucu?
Mariusz
-
Heropolitanska_Izabela

- Posty: 424
- Rejestracja: sob 25 sie 2007, 16:25
Niewiele jest orzeczeń sądowych dot. partykuły (przyimka) von, de i van. Na szybko wybrałam cztery najciekawsze i piąty zapadły w wyniku zaskarżenia jednego z nich.
I. Partykuła "von" wywodząca się z języka niemieckiego i oznaczająca tytuł rodowy nie jest częścią składową nazwiska polskiego (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1997 r., II CKN 497/97).
II. Prawo polskie nie stoi na przeszkodzie używaniu nazwisk z partykułą właściwą językowi kraju pochodzenia osoby fizycznej (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 1998 r. I CKU 204/97).
Moje podkreślenie: sąd wyraźnie orzekł „kraj pochodzenia osoby fizycznej”
III. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Gliwicach z dnia 15 czerwca 2007 r., II SA/Gl 29/07
Trybem właściwym do osiągnięcia przez stronę zamierzonego celu w postaci dodania do własnego nazwiska partykuły "von" nie jest tryb sprostowania aktu urodzenia w oparciu o przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego lecz tryb zmiany nazwiska na zasadach określonych w ustawie o zmianie imion i nazwisk.
Obecnie: Ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska (Dz.U. z 2021 r. poz. 1988)
IV. Pan M. A. W. wniósł o zmianę nazwiska poprzez dopisanie przed nazwiskiem przyimka "von".
Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł: Przyimek "von" nie jest nazwiskiem, lecz nazywany jest partykułą szlachecką. Wprawdzie owa partykuła pełni funkcję pewnego wyróżnika, jednak nie może być aktualnie traktowana jako tytuł (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Lublinie z dnia 27 marca 2012 r. III SA/Lu 35/12).
Wyrok ten został zaskarżony wskutek czego został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny i przekazany do ponownego rozpatrzenia ze względu na to, że przy rozpatrywaniu wniosku pana M.A.W. nie dokonały jakichkolwiek ustaleń. NSA orzekł: Ważne powody przemawiające za zmianą nazwiska nie mogą wynikać jedynie z subiektywnego przekonania osoby żądającej zmiany, ale muszą również sprostać zobiektywizowanym i zracjonalizowanym kryteriom ich oceny. Organy administracji powinny ocenić, czy w realiach sprawy wniosek o zmianę imienia lub nazwiska spełnia warunek "ważnych powodów" w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy o zmianie imienia i nazwiska, a ściślej - czy strona dostrzega w swoim uzasadnionym przekonaniu potrzebę zmiany nazwiska. Granicą rozważań organów administracji państwowej powinno być ustalenie istnienia (lub braku) elementów oczywistej bezzasadności w motywach strony, na przykład cech kaprysu lub przekory (Wyrok NSA z dnia 11 grudnia 2014 r. II OSK 1375/13)
Orzeczenia można odszukać samemu w Internecie.
I. Partykuła "von" wywodząca się z języka niemieckiego i oznaczająca tytuł rodowy nie jest częścią składową nazwiska polskiego (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1997 r., II CKN 497/97).
II. Prawo polskie nie stoi na przeszkodzie używaniu nazwisk z partykułą właściwą językowi kraju pochodzenia osoby fizycznej (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 1998 r. I CKU 204/97).
Moje podkreślenie: sąd wyraźnie orzekł „kraj pochodzenia osoby fizycznej”
III. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Gliwicach z dnia 15 czerwca 2007 r., II SA/Gl 29/07
Trybem właściwym do osiągnięcia przez stronę zamierzonego celu w postaci dodania do własnego nazwiska partykuły "von" nie jest tryb sprostowania aktu urodzenia w oparciu o przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego lecz tryb zmiany nazwiska na zasadach określonych w ustawie o zmianie imion i nazwisk.
Obecnie: Ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska (Dz.U. z 2021 r. poz. 1988)
IV. Pan M. A. W. wniósł o zmianę nazwiska poprzez dopisanie przed nazwiskiem przyimka "von".
Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł: Przyimek "von" nie jest nazwiskiem, lecz nazywany jest partykułą szlachecką. Wprawdzie owa partykuła pełni funkcję pewnego wyróżnika, jednak nie może być aktualnie traktowana jako tytuł (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Lublinie z dnia 27 marca 2012 r. III SA/Lu 35/12).
Wyrok ten został zaskarżony wskutek czego został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny i przekazany do ponownego rozpatrzenia ze względu na to, że przy rozpatrywaniu wniosku pana M.A.W. nie dokonały jakichkolwiek ustaleń. NSA orzekł: Ważne powody przemawiające za zmianą nazwiska nie mogą wynikać jedynie z subiektywnego przekonania osoby żądającej zmiany, ale muszą również sprostać zobiektywizowanym i zracjonalizowanym kryteriom ich oceny. Organy administracji powinny ocenić, czy w realiach sprawy wniosek o zmianę imienia lub nazwiska spełnia warunek "ważnych powodów" w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy o zmianie imienia i nazwiska, a ściślej - czy strona dostrzega w swoim uzasadnionym przekonaniu potrzebę zmiany nazwiska. Granicą rozważań organów administracji państwowej powinno być ustalenie istnienia (lub braku) elementów oczywistej bezzasadności w motywach strony, na przykład cech kaprysu lub przekory (Wyrok NSA z dnia 11 grudnia 2014 r. II OSK 1375/13)
Orzeczenia można odszukać samemu w Internecie.
Dobra uściślę pytanie: Jeśli jest możliwe stosowanie partykuły (przyimka) von, de i van - to czy ustawodawca określił jakie dokumenty należy przedstawić uzasadniając podanie.Heropolitanska_Izabela pisze:Niewiele jest orzeczeń sądowych dot. partykuły (przyimka) von, de i van. Na szybko wybrałam cztery najciekawsze i piąty zapadły w wyniku zaskarżenia jednego z nich.
I. Partykuła "von" wywodząca się z języka niemieckiego i oznaczająca tytuł rodowy nie jest częścią składową nazwiska polskiego (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1997 r., II CKN 497/97).
II. Prawo polskie nie stoi na przeszkodzie używaniu nazwisk z partykułą właściwą językowi kraju pochodzenia osoby fizycznej (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 1998 r. I CKU 204/97).
Moje podkreślenie: sąd wyraźnie orzekł „kraj pochodzenia osoby fizycznej”
III. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Gliwicach z dnia 15 czerwca 2007 r., II SA/Gl 29/07
Trybem właściwym do osiągnięcia przez stronę zamierzonego celu w postaci dodania do własnego nazwiska partykuły "von" nie jest tryb sprostowania aktu urodzenia w oparciu o przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego lecz tryb zmiany nazwiska na zasadach określonych w ustawie o zmianie imion i nazwisk.
Obecnie: Ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska (Dz.U. z 2021 r. poz. 1988)
IV. Pan M. A. W. wniósł o zmianę nazwiska poprzez dopisanie przed nazwiskiem przyimka "von".
Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł: Przyimek "von" nie jest nazwiskiem, lecz nazywany jest partykułą szlachecką. Wprawdzie owa partykuła pełni funkcję pewnego wyróżnika, jednak nie może być aktualnie traktowana jako tytuł (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Lublinie z dnia 27 marca 2012 r. III SA/Lu 35/12).
Wyrok ten został zaskarżony wskutek czego został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny i przekazany do ponownego rozpatrzenia ze względu na to, że przy rozpatrywaniu wniosku pana M.A.W. nie dokonały jakichkolwiek ustaleń. NSA orzekł: Ważne powody przemawiające za zmianą nazwiska nie mogą wynikać jedynie z subiektywnego przekonania osoby żądającej zmiany, ale muszą również sprostać zobiektywizowanym i zracjonalizowanym kryteriom ich oceny. Organy administracji powinny ocenić, czy w realiach sprawy wniosek o zmianę imienia lub nazwiska spełnia warunek "ważnych powodów" w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy o zmianie imienia i nazwiska, a ściślej - czy strona dostrzega w swoim uzasadnionym przekonaniu potrzebę zmiany nazwiska. Granicą rozważań organów administracji państwowej powinno być ustalenie istnienia (lub braku) elementów oczywistej bezzasadności w motywach strony, na przykład cech kaprysu lub przekory (Wyrok NSA z dnia 11 grudnia 2014 r. II OSK 1375/13)
Orzeczenia można odszukać samemu w Internecie.
Mariusz
-
Heropolitanska_Izabela

- Posty: 424
- Rejestracja: sob 25 sie 2007, 16:25
Oczekuje pani ode mnie wniosków?:Heropolitanska_Izabela pisze:Proponuję najpierw przeczytać uzasadnienia orzeczeń.
1.Partykuła "von" - nie jest częścią składową nazwiska polskiego.
2.Trybem właściwym nie jest tryb sprostowania.
3Ważne powody przemawiające za zmianą nazwiska nie mogą wynikać jedynie z subiektywnego przekonania osoby żądającej zmiany.
Tyle na tym poziomie rozważań to już wiedziałem.
Mariusz