Strona 1 z 1

Tłumaczenie - dwa słowa i data

: pt 05 lis 2010, 08:56
autor: Jawoszek_Elzbieta
Witam
Bardzo proszę o odczytanie jednego słowa (wykropkowane w tłumaczeniu). Poniższy zapis jest dopiskiem na akcie małżeństwa zawartym w dniu 19.11.1816r. na terenie Galicji pomiędzy Jędrzejem Galasem i Jadwigą Machota. Tekst ten odczytuję w następujący sposób:
„My Rodzice Jadwigi na Związek Małżeński ……………… z Jędrzejem Galasem pozwalamy.
Joachim Machota
Franciszka z Maligów Machocica”
Jadwiga na akcie małżeństwa ma podany wiek – 18 lat. Podczas gdy faktyczna jej data urodzenia (z aktu urodzenia) to 10.10.1799. Oznacza to, iż brakowało jej troszkę do 17 lat. Czy wówczas rodzice musieli wyrażać zgodę na małżeństwo córki poniżej 18 lat? To dlaczego w akcie małżeństwa podano jej wiek jako 18 a nie 17? I po co wówczas – skoro „sfałszowano wiek” - ta zgoda?
Ponadto bardzo proszę o wyjaśnienie jak tłumaczyć słowo, które ja odczytuje jako „defuncti” – przy danych Jędrzeja (Andreasa). Jędrzej jest synem Jana kmiecia z Zalasowej. Czy to „defuncti” oznacza, że Jan był tak jakby „na stanowisku” kmiecia czy, że był już „martwy” w chwili ślubu?
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/04f ... 2fb30.html
I drugie zdjęcie. Tutaj prosiłabym o pomoc w odczytaniu daty dziennej urodzenia Andrzeja Galasa (czwarta pozycja od góry). Ten ekslibris mnie załamał.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/314 ... 9bc7f.html
Elżbieta

Tłumaczenie - dwa słowa i data

: pt 05 lis 2010, 09:25
autor: marjolena
Witaj, Elżbieto.
W wykropkowanym przez Ciebie miejscu widzę dwa słowa: " córce naszej"
Mariola

Tłumaczenie - dwa słowa i data

: pt 05 lis 2010, 14:36
autor: Jawoszek_Elzbieta
Dziękuję Mariola
Chyba teraz i ja widzę te dwa słowa :)
Mam jeszcze mały problem z Jadwigą a właściwie z jej matką Franciszką. W akcie urodzenia Jadwigi jest jak byk zapisane Franciszka Mierzwionka, w akcie urodzenia starszego brata Jadwigi również Franciszka jest z domu Mierzwa, a w akcie ślubu córeczki Franciszka przyznaje się, iż jest z Maligów. Jakie macie sugestie? Czy przyjąć, że na ślubie córki była osobiście i sama podawała panieńskie nazwisko a wcześniej ktoś za nią podawał przy chrzcie i nie do końca wiedział?
Pozdrawiam
Elżbieta