Witam,
Prosze o wskazówki, szukam: Wacław Jan Zieliński, urodzony na Polesiu ok 1902, prawdopodobnie Kobryń. Syn Jana i Marii. Przed wojną oficer wojska polskiego z rodziny ziemiańskiej z duzum majątkiem na Polesiu.
w 1941 przesiedlony do Białej Podlaskiej. Walczył w armi gen. Andersa, odznaczony Virtuti Militari, potem trafił do UK i ostatecznie do USA.
Wiadomosci które mam to tylko przekaz ustny, nie poparte zadnymi dokumentami, zresztą nie wiem gdzie szukac. Ani dostępnych ksiąg z Kobrynia, ani archiwów wojskowych...
Za wszelkie wskazówki dziękuje z góry
Wacław Zieliński, armia Andersa
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Wacław Zieliński, armia Andersa
Czy aby na pewno wszystko Pan podał dobrze? On ziemianin z Polesia, miał spokój w latach 1939-41 i nie był deportowany na Sybir (Polesie pod okupacją sowiecką było od 17.09.39r. do 22.06.41r), ot tak przesiedlony do Białej Podlaskiej w 41r. (jak przeżył dwa lata pod okupacją sowiecką i niby czemu nagle miał być wysiedlony do GG, przez kogo?), i potem ot tak był w Armii Andresa (a niby jak się tam znalazł, jako kto)? Coś tu ogromnie nie pasuje, a może za bardzo się czepiam?
Re: Wacław Zieliński, armia Andersa
Dzięki za odzew! To co wiem, to z przekazu ustnego. Z tego co wiem rodzice Wacława byli deportowani na Syberie, gdzie zmarli, a majątek został rozgrabiony. Gdzie się podziewał tego niestety nie wiem, możliwe jest że zle zrozumiałem i to jego żona z dziećmi byłą przesiedlona do Białej Podlaskiej, a on sam wtedy przebywał gdzies indziej. Dlatego chciałbym dotzrec do sedna sprawy. Gdzie szukac, kogo pytac?kocurek pisze:Czy aby na pewno wszystko Pan podał dobrze? On ziemianin z Polesia, miał spokój w latach 1939-41 i nie był deportowany na Sybir (Polesie pod okupacją sowiecką było od 17.09.39r. do 22.06.41r), ot tak przesiedlony do Białej Podlaskiej w 41r. (jak przeżył dwa lata pod okupacją sowiecką i niby czemu nagle miał być wysiedlony do GG, przez kogo?), i potem ot tak był w Armii Andresa (a niby jak się tam znalazł, jako kto)? Coś tu ogromnie nie pasuje, a może za bardzo się czepiam?
Krzysztof Włodarski
