Dzień dobry
Często czytałam, że wg prawa Rosji Carskiej jedynak
był zwolniony ze służby. Czy oznacz, że zwolniony nie miał brata czy też siostry. A student, który przyjeżdżał na komisję wojskową, czy był jedynakiem ? Czy to, że musiał stawać przed komisją świadczy, że miał brata ?
Dziękuję i pozdrawiam Basia
Armia carska - jedynacy
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Rychter_Ida

- Posty: 335
- Rejestracja: ndz 17 lis 2013, 20:07
-
Rychter_Ida

- Posty: 335
- Rejestracja: ndz 17 lis 2013, 20:07
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Armia carska - jedynacy
Dzień dobry,
"Dowód jedynactwa" to było zaświadczenie potwierdzające, że młody człowiek był podporą rodziny, czyli miał na utrzymaniu matkę i siostry.
Ojciec już zmarły, a chłopiec nie miał brata.
Mógł natomiast mieć siostry.
Pozdrawiam,
Bożenna
"Dowód jedynactwa" to było zaświadczenie potwierdzające, że młody człowiek był podporą rodziny, czyli miał na utrzymaniu matkę i siostry.
Ojciec już zmarły, a chłopiec nie miał brata.
Mógł natomiast mieć siostry.
Pozdrawiam,
Bożenna
-
Rychter_Ida

- Posty: 335
- Rejestracja: ndz 17 lis 2013, 20:07
Armia carska - jedynacy
Na komisję wg wcześniejszej odpowiedzi stawali wszyscy. W moim przypadku rodzice chłopaka żyli.
Pozdrawiam Basia
Pozdrawiam Basia
Barbara
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Armia carska - jedynacy
Dzien dobry,
Moj prapradziadek urodzony w 1830-tym roku, stracil ojca w styczniu 1849-ego roku, a w maju tego samego roku juz przedstawil "dowod jedynactwa".
Rzeczywiscie byl jedynakiem i mial na utrzymaniu matke i siostre.
Moze to tez zalezalo od statutu spolecznego.
Prapradziadek pochodzil ze szlacheckiego rodu, a po smierci ojca, roztoczyla nad nim opieke Aleksandra Potocka, wlascicielka Wilanowa.
Te informacje znalazlam w aneksach do jego slubu w 1852 roku.
Serdecznosci,
Bozenna
Moj prapradziadek urodzony w 1830-tym roku, stracil ojca w styczniu 1849-ego roku, a w maju tego samego roku juz przedstawil "dowod jedynactwa".
Rzeczywiscie byl jedynakiem i mial na utrzymaniu matke i siostre.
Moze to tez zalezalo od statutu spolecznego.
Prapradziadek pochodzil ze szlacheckiego rodu, a po smierci ojca, roztoczyla nad nim opieke Aleksandra Potocka, wlascicielka Wilanowa.
Te informacje znalazlam w aneksach do jego slubu w 1852 roku.
Serdecznosci,
Bozenna