Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Lech_Niepiekło

- Posty: 63
- Rejestracja: ndz 23 sie 2020, 09:13
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Wydana została monografia "Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy". Tom 1 (890 str.) obejmuje dzieje parafii od XV do XIX wieku, dzieje wszystkich wsi na terenie parafii i mieszkańców, wraz z tablicami genealogicznymi: Kosowskich,Wyszyńskich, Kuszlów, Grądzkich, Grzymałów, Dłuskich, Zaleskich, Zawadzkich, Chądzyńskich, Ratyńskich, Jabłońskich, Waszewskich, Maliszewskich, Gumowskich, Trzcińskich, Brodackich, Żochowskich, Pętkowskich, Ryteli, Hińczów, Stelągowskich, Strusów, Adamowskich, Dybowskich, Niecieckich, Gałąsków, Ołdakowskich i Podgórskich. Tom 2 (1060 str.) zawiera komplet wypisów z ksiąg metrykalnych z lat 1590-1815. Wydawcą jest miejscowa parafia.
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Można oba te tomy gdzieś kupić?Lech_Niepiekło pisze:Wydana została monografia "Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy". Tom 1 (890 str.) obejmuje dzieje parafii od XV do XIX wieku, dzieje wszystkich wsi na terenie parafii i mieszkańców, wraz z tablicami genealogicznymi: Kosowskich,Wyszyńskich, Kuszlów, Grądzkich, Grzymałów, Dłuskich, Zaleskich, Zawadzkich, Chądzyńskich, Ratyńskich, Jabłońskich, Waszewskich, Maliszewskich, Gumowskich, Trzcińskich, Brodackich, Żochowskich, Pętkowskich, Ryteli, Hińczów, Stelągowskich, Strusów, Adamowskich, Dybowskich, Niecieckich, Gałąsków, Ołdakowskich i Podgórskich. Tom 2 (1060 str.) zawiera komplet wypisów z ksiąg metrykalnych z lat 1590-1815. Wydawcą jest miejscowa parafia.
Pozdrawiam
Paweł
-
Lech_Niepiekło

- Posty: 63
- Rejestracja: ndz 23 sie 2020, 09:13
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Książkę można nabyć w kancelarii parafialnej - osobiście lub zamówić przez internet. Można też próbować dodzwonić się do kancelarii, ale ciężko będzie trafić na księdza.
W niedzielę 19 czerwca można będzie nabyć w Kosowie, po mszach, książkę z autografem/dedykacją autora.
W niedzielę 19 czerwca można będzie nabyć w Kosowie, po mszach, książkę z autografem/dedykacją autora.
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Dziękuję za informację. Będę natrętny, próbowałem znaleźć w necie informację o książkach i nie znalazłem, jak zamówić przez Internet?Lech_Niepiekło pisze:Książkę można nabyć w kancelarii parafialnej - osobiście lub zamówić przez internet.
Pozdrawiam
Paweł
-
Lech_Niepiekło

- Posty: 63
- Rejestracja: ndz 23 sie 2020, 09:13
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Proszę pisać na adres: kontakt[AT]parafiakosowlacki.pl lub kosow.lacki[AT]drohiczynska.pl
* Moderacja adresu e-mail. Proszę uprzejmie nie podawać w jawnej postaci adresów e-mail w wątkach na Forum > Regulamin
* Moderacja adresu e-mail. Proszę uprzejmie nie podawać w jawnej postaci adresów e-mail w wątkach na Forum > Regulamin
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Dziękuję bardzo.Lech_Niepiekło pisze:Proszę pisać na adres: kontakt[AT]parafiakosowlacki.pl lub kosow.lacki[AT]drohiczynska.pl
Pozdrawiam
Paweł
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Podsumuję to tak: skoro są ludzie, którzy chcą kupić a wydawca nie stara się sprzedać to nie jest dziwne, że później nikt nie chce wchodzić w takie inwestycje.
Pozdrawiam
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Rozumiem, że w inny sposób oprócz jechania do Kosowa Lackiego jutro lub pisania na Berdyczów (czyli na podane adresy) nie można tych książek kupić? Bo, niestety, z żadnego z podanych adresów nie dostałem odpowiedzi, nawet "spadaj człowieku".
Pozdrawiam
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
-
Lech_Niepiekło

- Posty: 63
- Rejestracja: ndz 23 sie 2020, 09:13
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Panie Pawle,
Materiały do książki zbierałem 30 lat. Książkę pisałem 3 lata. Pieniądze (prywatne) na druk zbierałem 3 lata. I nie jest to żadna inwestycja o której Pan pisze, bo działam non profit. Mam jedynie nadzieję, na zwrot kosztów druku. A że od początku roku koszty druku wzrosły o ponad 30 procent, to mój pech i ból.
Parafia, która jest wydawcą książki, nie zajmuje się działalnością handlową. Nie ma tam pracownika, który siedzi codziennie przy komputerze i prowadzi korespondencję. Nie ma człowieka, który będzie na bieżąco pakował i wysyłał zamówienia. Wszystko jest oparte na dobrej woli i ogólnej życzliwości. Dziś odbyła się promocja książki i część nakładu została sprzedana. Dla księdza najwygodniej jest sprzedać książkę w kancelarii i jeśli bardzo się Panu spieszy, to proponuję podjechać do Kosowa i nabyć od ręki. Natomiast ksiądz obiecał stopniowo realizować zamówienia, których już sporo spłynęło, ale nie natychmiast, bo nie ma takiej fizycznej możliwości. Proponuję zachować spokój i cierpliwość. Informacje zawarte w książce czekają na przeczytanie już kilkaset lat. Pojedyncze tygodnie opóźnienia nie nie wpłyną na bieg historii.
Pozdrawiam
Materiały do książki zbierałem 30 lat. Książkę pisałem 3 lata. Pieniądze (prywatne) na druk zbierałem 3 lata. I nie jest to żadna inwestycja o której Pan pisze, bo działam non profit. Mam jedynie nadzieję, na zwrot kosztów druku. A że od początku roku koszty druku wzrosły o ponad 30 procent, to mój pech i ból.
Parafia, która jest wydawcą książki, nie zajmuje się działalnością handlową. Nie ma tam pracownika, który siedzi codziennie przy komputerze i prowadzi korespondencję. Nie ma człowieka, który będzie na bieżąco pakował i wysyłał zamówienia. Wszystko jest oparte na dobrej woli i ogólnej życzliwości. Dziś odbyła się promocja książki i część nakładu została sprzedana. Dla księdza najwygodniej jest sprzedać książkę w kancelarii i jeśli bardzo się Panu spieszy, to proponuję podjechać do Kosowa i nabyć od ręki. Natomiast ksiądz obiecał stopniowo realizować zamówienia, których już sporo spłynęło, ale nie natychmiast, bo nie ma takiej fizycznej możliwości. Proponuję zachować spokój i cierpliwość. Informacje zawarte w książce czekają na przeczytanie już kilkaset lat. Pojedyncze tygodnie opóźnienia nie nie wpłyną na bieg historii.
Pozdrawiam
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
OK, a my trochę czasu poświęciliśmy na budowę tego serwisu i organizacji, która jest jego właścicielem.
i nie jest to platforma sprzedażowa, sklep internetowy, system wsparcia sprzedaży, tablica ogłoszeniowa ani nic co mogłoby przypominać narzędzie do obsługi klienta, niezadowolonego klienta, niedoszłego klienta etc
samo ogłoszenie o tym, że coś jest w sprzedaży lub innej formie dystrybucji przynoszącej zysk /ograniczenie strat etc- to śliska sprawa
regulaminowo - wymaga zgody prowadzącego serwis
może dobra chwila aby zapytać czy taka zgoda była
ale na prowadzenie wsparcia sprzedaży chyba na pewno nie było, bo nie mogło być
wyjaśniajcie to sobie Panowie poza tym serwisem?
ww to moja prywatna opinia, nie oficjalne stanowisko stowarzyszenia
i nie jest to platforma sprzedażowa, sklep internetowy, system wsparcia sprzedaży, tablica ogłoszeniowa ani nic co mogłoby przypominać narzędzie do obsługi klienta, niezadowolonego klienta, niedoszłego klienta etc
samo ogłoszenie o tym, że coś jest w sprzedaży lub innej formie dystrybucji przynoszącej zysk /ograniczenie strat etc- to śliska sprawa
regulaminowo - wymaga zgody prowadzącego serwis
może dobra chwila aby zapytać czy taka zgoda była
ale na prowadzenie wsparcia sprzedaży chyba na pewno nie było, bo nie mogło być
wyjaśniajcie to sobie Panowie poza tym serwisem?
ww to moja prywatna opinia, nie oficjalne stanowisko stowarzyszenia
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Jarosław_Młynik

- Posty: 171
- Rejestracja: wt 01 wrz 2015, 20:53
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Myślę, że emocje nie są tutaj właściwym doradcą. Nie jest to ani promocja książki przynosząca zyski lub minimalizująca straty. Nie jest też to reklama jakiejś komercyjnej działalności. W regionie są cztery monografie większych parafii - Rozbity Kamień, Kożuchówek, Skibniew Podawce i Kosów Lacki - ta ostatnia jest przedmiotem tej wiadomości. Dwie pierwsze są autorstwa świętej pamięci Zbigniewa Wąsowskiego, dwie ostatnie - autora tego wątku. Dla genealogów zajmujących się terenami Zachodniego Podlasia to są ważne pozycje - nie są one tylko geneteką w wersji papierowej ale też wstępem do historii tych terenów. I jako taka informacja powinna znaleźć się na tym forum. Nawet genealodzy mają inne zajęcia, hobby (np. stare komputery) i nie zawsze są na bieżąco ze wszystkim. A traka informacja pomaga - np. mnie. Dowiedziałem się o monografii wczoraj a, że byłem kilka parafii dalej (około 55 km) to po prostu podjechałem do Kosowa dzisiaj. Mimo, iż w sobotę będę w Sokołowie, skąd byłoby mi bliżej. Ale cel podstawowy - osiągnięty. I tylko dzięki temu, że dowiedziałem się o publikacji z tego forum.
Co do sposobu dystrybucji to jest to po prostu pomocne. Wierzę, że ksiądz zrealizuje wszystkie zamówienia ale faktycznie - parafia to nie towarzystwo naukowe - nawet lokalne. Po prostu to nie jest najważniejsza działalność proboszcza. I wyjaśnienie kontekstu pozwoli niektórym uzbroić się w cierpliwość (co czasami może być zgubne bo mi w ten sposób, że cierpliwie czekałem, poczta zgubiła przesyłkę- wróciła do parafii i musiałem sprawę odkręcać przez znajomego księdza z kurii w Drohiczynie). Sprzedaż książki przez parafię wygląda inaczej w każdej z nich. A więc dobrze wiedzieć czego mamy się spodziewać akurat w Kosowie.
A dobrze wiem, że sporo osób czeka na te pozycję z niecierpliwością
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
Co do sposobu dystrybucji to jest to po prostu pomocne. Wierzę, że ksiądz zrealizuje wszystkie zamówienia ale faktycznie - parafia to nie towarzystwo naukowe - nawet lokalne. Po prostu to nie jest najważniejsza działalność proboszcza. I wyjaśnienie kontekstu pozwoli niektórym uzbroić się w cierpliwość (co czasami może być zgubne bo mi w ten sposób, że cierpliwie czekałem, poczta zgubiła przesyłkę- wróciła do parafii i musiałem sprawę odkręcać przez znajomego księdza z kurii w Drohiczynie). Sprzedaż książki przez parafię wygląda inaczej w każdej z nich. A więc dobrze wiedzieć czego mamy się spodziewać akurat w Kosowie.
A dobrze wiem, że sporo osób czeka na te pozycję z niecierpliwością
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
- Michał_Zieliński

- Posty: 1139
- Rejestracja: wt 22 lut 2011, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Nie mogę sobie wyobrazić właściwszego miejsca dla informacji zawartej w pierwszym poście tego wątku (i kolejnych) niż właśnie to forum. Informacje o nowych pozycjach genealogicznych (w tym to gdzie można je nabyć), zwłaszcza niskonakładowych, są bardzo cenne, pożądane i gorąco zachęcam do ich publikowania na forum.
To tylko dzięki naszemu forum dowiedziałem się o kilku bardzo wartościowych książkach, w tym m.in. kapitalnej monografii rodu Niepiekłów autorstwa autora tego wątku, obejmującej także spokrewniony z Niepiekłami ród Wyszomirskich, który mnie interesuje. Życia i wiedzy by mi nie starczyło, żeby zebrać te wszystkie informacje, które mam tam tak świetnie opracowane. Licho wie ile tego typu książek, które mogłoby wielu osobom przynieść mnóstwo cennych informacji i przełomów, leży gdzieś zapomniane (mam nawet w planach wybranie się do Biblioteki Narodowej by to sprawdzić;-).
Włodku, Twój post nie tylko wprowadza w błąd, ale jest wręcz szkodliwy.
To tylko dzięki naszemu forum dowiedziałem się o kilku bardzo wartościowych książkach, w tym m.in. kapitalnej monografii rodu Niepiekłów autorstwa autora tego wątku, obejmującej także spokrewniony z Niepiekłami ród Wyszomirskich, który mnie interesuje. Życia i wiedzy by mi nie starczyło, żeby zebrać te wszystkie informacje, które mam tam tak świetnie opracowane. Licho wie ile tego typu książek, które mogłoby wielu osobom przynieść mnóstwo cennych informacji i przełomów, leży gdzieś zapomniane (mam nawet w planach wybranie się do Biblioteki Narodowej by to sprawdzić;-).
Włodku, Twój post nie tylko wprowadza w błąd, ale jest wręcz szkodliwy.
Pozdrawiam,
Michał
Michał
Re: Parafia Kosów Lacki i jej mieszkańcy
Dziękuję za informację. Ja chyba jestem przyzwyczajony do innej kultury obsługi maili. Oczywiście rozumiem, że ksiądz robi jeszcze inne rzeczy oprócz obsługi maili ale z drugiej strony wystarczy "powiesić" na stronie parafii informację o zasadach i terminach. Wtedy nikt się nie będzie niecierpliwił. Pan chce odzyskać pieniądze a jednocześnie nie bardzo ktokolwiek się stara żeby to zrobić. Ja wiem, że najwygodniej jest jeśli ktoś przyjdzie, zapłaci i weźmie, ale Kosów Lacki to nie jest księgarnia w Warszawie, gdzie można podjechać metrem z domu, dla niektórych to jest wyprawa. I nie jest to kwestia "spieszenia się" tylko jakiegokolwiek braku informacji.Lech_Niepiekło pisze:Panie Pawle,
Materiały do książki zbierałem 30 lat. Książkę pisałem 3 lata. Pieniądze (prywatne) na druk zbierałem 3 lata. I nie jest to żadna inwestycja o której Pan pisze, bo działam non profit. Mam jedynie nadzieję, na zwrot kosztów druku. A że od początku roku koszty druku wzrosły o ponad 30 procent, to mój pech i ból.
Parafia, która jest wydawcą książki, nie zajmuje się działalnością handlową. Nie ma tam pracownika, który siedzi codziennie przy komputerze i prowadzi korespondencję. Nie ma człowieka, który będzie na bieżąco pakował i wysyłał zamówienia. Wszystko jest oparte na dobrej woli i ogólnej życzliwości. Dziś odbyła się promocja książki i część nakładu została sprzedana. Dla księdza najwygodniej jest sprzedać książkę w kancelarii i jeśli bardzo się Panu spieszy, to proponuję podjechać do Kosowa i nabyć od ręki. Natomiast ksiądz obiecał stopniowo realizować zamówienia, których już sporo spłynęło, ale nie natychmiast, bo nie ma takiej fizycznej możliwości. Proponuję zachować spokój i cierpliwość. Informacje zawarte w książce czekają na przeczytanie już kilkaset lat. Pojedyncze tygodnie opóźnienia nie nie wpłyną na bieg historii.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Paweł
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Michale: możesz oceniać, że jest szkodliwy. To subiektywne i zależne komu szkodzi i w czym:)
Natomiast nalegam na wyjaśnienie w którym fragmencie wprowadza w błąd.
Natomiast nalegam na wyjaśnienie w którym fragmencie wprowadza w błąd.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Ja też długo czekałam na tę publikację i gratuluję Autorowi, że książka została wydana. Wiadomość o publikacji na forum była z mojej perspektywy ważna i pomocna. Też nie otrzymałam odpowiedzi z parafii i był to dla mnie wymowny znak, że skoro nikomu nie chce się nawet odpisać na mejla, to wysyłek tym bardziej nie będzie i szczerze mówiąc pogodziłam się już, że książki na oczy nie zobaczę. Jestem ze Szczecina i podjechanie na parafię jest dla mnie niewykonalne. Jeśli istnieje jakiś cień szansy, że ktoś się jeszcze może kiedyś w tej sprawie odezwie, to się bardzo ucieszę. Dobrze, że powstał ten wątek, bo dzięki niemu mam jakiekolwiek informacje w tym temacie.
Pozdrawiam
Justyna
Pozdrawiam
Justyna