1. Akt zgonu 3xpradziadka mojej córki Franciszka Wajsa. Miał niemieckie pochodzenie. W czasie II wojny światowej uznany za Niemca, dostał powołanie do wermachtu. Trafił następnie do niewoli alianckiej. W 1945r. znalazł się w obozie repatriacyjnym w Wallingford w Anglii, skąd wysłał list do żony która została w Polsce. Po tym słuch o nim zaginął, żona Marta Wajs szukała go przez PCK bez rezultatu.
2. Akt zgonu mojego 2xpradziadka Walentego Świątka. Walenty pochodził z Beszowej w świętokrzyskim, skąd pomiędzy 1898 a 1902 przyjechał do Będzina w śląskim. Tutaj w dzielnicy Będzina Gzichowie urodziła mu się najmłodsza córka Władysława. Z relacji rodzinnych wynika, że zmarł dość młodo, gdyż mój pradziadek jako 10-letnie dziecko musiał iść do pracy. Zmarł więc przed 1915r. tylko kiedy i gdzie ? Szukałem w Będzinie, Dąbrowie i Czeladzi bez rezulatatu.
3. i 4. Akty zgonów moich 2xpradziadków Wojciecha Łudzika i jego żony Józefy z Kolarskich. Mieszkali w Swawoli parafia Biały Kościół. Gdzie według aktów żyli jeszcze na ślubie najstarszego syna Stanisława w 1907r. W metrykach w Białym Kościele i Korzkwi brak info ich śmierci. Oboje nie żyli na pewno w 1921r. kiedy ich córka wstępowała do wizytek w Krakowie. To właśnie siostry zakonne dały trop, że Józefa Łudzik miała zginął zabita przez Niemców gdy próbowała przedostać się przez zieloną granicę. Wnuk Łudzików żyjący do dziś powiedział tylko że to była tajemnicza sprawa i od ojca dowiedział się tylko, że dziadkowie nie mieli grobu na cmentarzu parafialnym.
Wreszcie kilka niewiadomych dotyczących moich przodków po mieczu: Zubryccy wywodzili się z Nowego Aleksandrowa parafia Dobrzyniewo Kościelne koło Białegostoku. Moim 2xpradziadkiem był Józef Zubrycki. Oto moje próby rozwiązania zagadki jego urodzin:
- Józef urodził się 20 marca 1850r.
- 23 października 1849r. odbył się ślub jego rodziców Jana i Urszuli z Zastockich Zubryckich (w akcie tym błędnie zapisano imię Jana jako Andrzej, wszystkie jednak pozostałe dane się zgadzają więc nie ma mowy o pomyłce), jasno więc z tego wynika że Józef urodził się zaledwie niespełna pięć miesięcy później.
- 27 sierpnia 1849r. umiera Jan Wróblewski pierwszy mąż Urszuli z Zastockich. Narodziny Józefa Zubryckiego następują za niecałe siedem miesięcy.
Z powyższego można wysnuć następujące wnioski:
- Józef był wcześniakiem (choć i tak należałoby założyć, że został poczęty przed ślubem rodziców)
- był owocem zdrady małżeńskiej Urszuli Wróblewskiej z Janem Zubryckim, poczętym przed śmiercią Jana Wróblewskiego.
- lub jego prawdziwym ojcem był Jan Wróblewski a Jan Zubrycki po ślubie z owdowiałą Urszulą uznał Józefa za własne dziecko.
Tak więc nie wiem czy akty które znalazłem są na pewno właściwe. Dodam, że Józef zmarł 30.11.1886 w Nowym Aleksandrowie. Jakieś światło mogło by tutaj rzucić akt małżeństwa Józefa Zubryckiego z Katarzyną Łukasiewicz, ale nie udało mi się go odnaleźć. Ślub ten odbył się zapewne około 1875-1877 roku.
Jakby ktoś miał jakieś pomysły byłbym wdzięczny
Pozdrawiam Przemysław Zubrycki
