Luka w moich poszukiwaniach genealogicznych - OK
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Luka w moich poszukiwaniach genealogicznych - OK
Witam,
Zwracam się o pomoc, gdyż doszedłem do tzw. ściany w moich poszukiwaniach, dotyczących zmarłych w XX w., a więc stosunkowo nie dawno pradziadków. Prawdopodobnie odeszli z tego świata ok. roku 1944. Dane osobowe moich krewnych:
- [b]Franciszek Kubiaczyk[/b] (ur. 20.08.1853 r. w Targowej Górce) oraz jego małżonka
- [b]Józefa z d. Maślińska[/b] (ur. 8.03.1863 r. w Orzeszkowie). Ślubowali oni w 1882 r. (Parafia Targowa Górka - wpis nr 10 / 1882).
Próbowałem uzyskać akty zgonów z mojego USC (wszystkie urzędy stanu cywilnego korzystają przecież ze wspólnej, ogólnopolskiej bazy), niestety bez znajomości daty śmierci ABSOLUTNIE NIC I NIGDZIE NIE MOŻNA SIĘ DOWIEDZIEĆ. Uzyskałem informację, że w tamtym okresie Targowa Górka mieściła się w obrębie USC Dominowo. Wyjątkowo uprzejma zastępczyni tamtejszego kierownika USC (co jest rzadkością) przejrzała akty zgonu z lat 1940-1950 i nie znalazła w nich poszukiwanych przeze mnie dokumentów.
Kontaktowałem się również z proboszczem Parafii pw. św. Michała Archanioła w Targowej Górce, gdyż groby moich pradziadków [u]na pewno[/u] znajdowały się na terenie cmentarza parafialnego - niestety i ta ścieżka okazała się bezowocna.
Również kwerenda przeprowadzona w listach dusz przez AP w Poznaniu nie przyniosła pozytywnych rezultatów... Gdzie Waszym zdaniem mógłbym jeszcze "uderzyć"?
Zwracam się o pomoc, gdyż doszedłem do tzw. ściany w moich poszukiwaniach, dotyczących zmarłych w XX w., a więc stosunkowo nie dawno pradziadków. Prawdopodobnie odeszli z tego świata ok. roku 1944. Dane osobowe moich krewnych:
- [b]Franciszek Kubiaczyk[/b] (ur. 20.08.1853 r. w Targowej Górce) oraz jego małżonka
- [b]Józefa z d. Maślińska[/b] (ur. 8.03.1863 r. w Orzeszkowie). Ślubowali oni w 1882 r. (Parafia Targowa Górka - wpis nr 10 / 1882).
Próbowałem uzyskać akty zgonów z mojego USC (wszystkie urzędy stanu cywilnego korzystają przecież ze wspólnej, ogólnopolskiej bazy), niestety bez znajomości daty śmierci ABSOLUTNIE NIC I NIGDZIE NIE MOŻNA SIĘ DOWIEDZIEĆ. Uzyskałem informację, że w tamtym okresie Targowa Górka mieściła się w obrębie USC Dominowo. Wyjątkowo uprzejma zastępczyni tamtejszego kierownika USC (co jest rzadkością) przejrzała akty zgonu z lat 1940-1950 i nie znalazła w nich poszukiwanych przeze mnie dokumentów.
Kontaktowałem się również z proboszczem Parafii pw. św. Michała Archanioła w Targowej Górce, gdyż groby moich pradziadków [u]na pewno[/u] znajdowały się na terenie cmentarza parafialnego - niestety i ta ścieżka okazała się bezowocna.
Również kwerenda przeprowadzona w listach dusz przez AP w Poznaniu nie przyniosła pozytywnych rezultatów... Gdzie Waszym zdaniem mógłbym jeszcze "uderzyć"?
Ostatnio zmieniony wt 23 maja 2023, 19:20 przez Talos, łącznie zmieniany 3 razy.
Pozdrawiam - Wiesław
luka w moich poszukiwaniach genealogicznych
Hej,
Krok pierwszy upewnienie się ze źródeł rodzinnych gdzie Franciszek i Józefa zmarli i gdzie zostali pochowani. Jeśli przyjdzie potwierdzenie, że w Targowej Górce. Mogli umrzeć np. w szpitalu w Poznaniu czy Gnieźnie stąd może brakować ich aktów zgonu w gminie. Kluczowe jest gdzie zamieszkiwali w momencie śmierci, jeśli byli rzymsko katolikami to zapewne pochowani są na cmentarzu paafialnym. Kontaktowałeś się z księdzem ok. Jaki był to kontakt telefoniczny, mailowy, osobisty ? Sam sprawdzał czy Ty szukałeś ? Być może tylko cię zbył. Czasami możliwe, że dane o śmierci będą też w kancelarii cmentarza. Z doświadczenia wiem, że tylko kontakt osobisty daje realną szansę na pewny efekt.
Pozdrawiam Przemysław Zubrycki
Krok pierwszy upewnienie się ze źródeł rodzinnych gdzie Franciszek i Józefa zmarli i gdzie zostali pochowani. Jeśli przyjdzie potwierdzenie, że w Targowej Górce. Mogli umrzeć np. w szpitalu w Poznaniu czy Gnieźnie stąd może brakować ich aktów zgonu w gminie. Kluczowe jest gdzie zamieszkiwali w momencie śmierci, jeśli byli rzymsko katolikami to zapewne pochowani są na cmentarzu paafialnym. Kontaktowałeś się z księdzem ok. Jaki był to kontakt telefoniczny, mailowy, osobisty ? Sam sprawdzał czy Ty szukałeś ? Być może tylko cię zbył. Czasami możliwe, że dane o śmierci będą też w kancelarii cmentarza. Z doświadczenia wiem, że tylko kontakt osobisty daje realną szansę na pewny efekt.
Pozdrawiam Przemysław Zubrycki
- Pobłocka_Elżbieta

- Posty: 3960
- Rejestracja: czw 22 sty 2009, 17:07
- Otrzymał podziękowania: 16 times
Do 1914r.ich potomstwo zawiera związki małżeńskie,
w Targowej Górce.
Sprawdzałeś Wiesiu E-kartotekę Poznań?
Co prawda dzisiaj ,nie działa,do wczoraj było wszystko ok.
Geneteka:
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
w Targowej Górce.
Sprawdzałeś Wiesiu E-kartotekę Poznań?
Co prawda dzisiaj ,nie działa,do wczoraj było wszystko ok.
Geneteka:
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
Pozdrawiam
Ela
Ela
-
Dominika.Jackowska

- Posty: 53
- Rejestracja: wt 11 gru 2012, 14:42
Ja bym nie zawężała lat zgonu do 1940-50. W moim drzewie przodkowie urodzeni w tym zakresie dat co Twoi umierali już w latach 20-tych XX w. Najwięcej zgonów przypadło na lata 30 z roczników 50tych. Nie wiem czy można dotrzeć do tych zindeksowanych metryk ślubów dzieci czasem jest odnotowane czy któreś z rodziców nie żyje. Chociaż to z 1914 r. Chyba, że masz wiedzę, że obydwoje żyli długo.
Droga Dominiko, jak można odszukać adnotacje o śmierci rodziców, która miała miejsce w czasie II w. św. w aktach ślubów ich dzieci z lat poprzedniej wojny światowej? To raczej nie zdarza się tak, jak miało miejsce w filmie "Back to the Future"... Owszem, udaje się czasem znaleźć takie wpisy w aktach urodzeń, ale nigdy nie spotkałem takowych w aktach ślubów. Bardzo często brakuje nawet danych (imion i nazwisk) o rodzicach małżonków, jak np. w dokumentach z Wielkopolski. I dla wyjaśnienia - przejrzałem wszystkie, dostępne w sieci dokumenty z interesującym mnie nazwiskiem.
Pozdrawiam - Wiesław
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Drogi Wiesławie!
Nie podałeś podstawy, ma której opierasz datowanie zgonu - stąd , jak sądzę, pomysł by dotrzeć do jak najmłodszego dokumentu, w którym jest zapis o tym czy żyją na dzień jego sporządzenia.
Nie podałeś podstawy, ma której opierasz datowanie zgonu - stąd , jak sądzę, pomysł by dotrzeć do jak najmłodszego dokumentu, w którym jest zapis o tym czy żyją na dzień jego sporządzenia.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Dominika.Jackowska

- Posty: 53
- Rejestracja: wt 11 gru 2012, 14:42
Wiesławie w Twoim poście jest słowo "prawdopodobnie" i "około" dla mnie to oznaczyło, że nie ma pewności w datowaniu i jeszcze to, że w miejscowym USC nie ma aktu zgonu w podanych latach dla mnie było sygnałem, że być może zgon dotyczy wcześniejszych lat. Ja w ten sposób zrozumiałam Twój post trochę przez przyzmat moich doświadczeń z genealogią mojej rodziny. Przepraszam
W momencie gdy masz pewność, że krewni zmarli w czasach okupacji to rzeczywiście moja sugestia nie ma sensu.
pozdrawian
W momencie gdy masz pewność, że krewni zmarli w czasach okupacji to rzeczywiście moja sugestia nie ma sensu.
pozdrawian