Strona 1 z 2

W czym pomoże genealog?

: wt 23 lis 2010, 17:01
autor: K_Jerzykowska
Czy za parędziesiąt tysięcy (tyle mniej - więcej wynoszą badania, z tego, co się doczytałam) profesjonalny genealog będzie w stanie dotrzeć do takich rzeczy, jak np. kiedy herb został nadany, przynależność majątków rodzin (komu należy się spadek i czy wogóle warto się o niego upomnieć - to też sporo roboty), gdzie znajdują się groby starszych pokoleń?

Będę wdzięczna za każdą informację.

W czym pomoże genealog?

: wt 23 lis 2010, 17:11
autor: Pieniążek_Stanisław
To chyba praca dla jasnowidza a nie dla genealoga

W czym pomoże genealog?

: wt 23 lis 2010, 17:45
autor: michalina180
Witaj
My tu oszczędzamy te paredziesiąt tysięcy i mozolnie sami dochodzimy / zresztą nie bez frajdy/ do czasami bardzo odległych informacji.
Ja uwazam ,że za zadne pieniądze nikt Ci nie zagwarantuje wszystkich tych informacji ., bo to nie jest kwestia tylko profesjonalności genealoga,
ale i zachowanych dokumentów.
Zgadzam się ze Staszkiem . Jasnowidz byłby bardziej na miejscu.
Albo zacznij szukać sama , tych emocji nie można kupić za ,żadne pieniądze
Pozdrawiam
Michalina

W czym pomoże genealog?

: wt 23 lis 2010, 18:03
autor: jakozak
Tak, pobaw się sama. To jest tyle emocji! Nie uwierzysz, dokąd nie zaczniesz.

: wt 23 lis 2010, 18:26
autor: Olczyk_Paweł
Jest wiele korzyści z samodzielnych poszukiwań:
1. Całkowity brak wolnego czasu /nie będziesz się nudzić/.
2. Poznasz kraj - szukając materiałów będziesz podróżować.
3. Zgrabna sylwetka - nie będziesz miała czasu na posiłki.
4. Emocje - takich nie jest w stanie zapewnić najlepszy film.
5. Edukacja - być może będziesz musiała poznać języki, których nie znasz /łacina, niemiecki, rosyjski/.
6. Satysfakcja z sukcesu /lub sukcesów/ - takiej nie zapewnią nawet najbardziej udane zakupy.
7. Możliwość korzystania z tego serwisu - tu znajdziesz ludzi życzliwych.

Nie licz na innych - szukaj sama. To i tańsze, i przyjemniejsze.
Powodzenia.
Paweł

W czym pomoże genealog?

: wt 23 lis 2010, 18:31
autor: Tomek1973
Jeśli liczysz, że ktoś na tym forum napisze, które biura poszukiwań sa rzetelne, a które nie, to się zawiedziesz.
Podmiotów oferujących usługi genealogiczne jest sporo i z pewnością znajdziesz w internecie coś, co Cię usatysfakcjonuje.
A jak znam życie - to pewnie niedługo Twoja skrzynka prywatnych wiadomości będzie pękała w szwach od składanych ofert poszukiwań.
Jednak na tym forum są głównie amatorzy, którym przyjemność sprawia samodzielne odkrywanie historii własnych rodzin.

pozdrawiam - tomek

: wt 23 lis 2010, 18:37
autor: Grenda_Marcin
To prawda, badania na własną rękę dają nieporównywalnie większą satysfakcje ;)
Gdy ja zaczynałem swoje poszukiwania, nie miałem praktycznie informacji. A znalazłem po ponad 100 latach " zaginioną " rodzinę w USA, adresy i nigdy nie zapomnę bezcennej chwili, która towarzyszyła mi gdy dostałem odpowiedź na mój pierwszy list wysłany do USA ;D

Pozdrawiam,
Marcin

: wt 23 lis 2010, 18:44
autor: jakozak
Olczyk_Paweł pisze:Jest wiele korzyści z samodzielnych poszukiwań:
1. Całkowity brak wolnego czasu /nie będziesz się nudzić/.
2. Poznasz kraj - szukając materiałów będziesz podróżować.
3. Zgrabna sylwetka - nie będziesz miała czasu na posiłki.
4. Emocje - takich nie jest w stanie zapewnić najlepszy film.
5. Edukacja - być może będziesz musiała poznać języki, których nie znasz /łacina, niemiecki, rosyjski/.
6. Satysfakcja z sukcesu /lub sukcesów/ - takiej nie zapewnią nawet najbardziej udane zakupy.
7. Możliwość korzystania z tego serwisu - tu znajdziesz ludzi życzliwych.

Nie licz na innych - szukaj sama. To i tańsze, i przyjemniejsze.
Powodzenia.
Paweł

Wszystko się zgadza, z wyjątkiem punktu 3. Sprawdziłam na sobie.

: wt 23 lis 2010, 19:58
autor: AlicjaSurmacka
Witam!
W genealogii odkryłam mnóstwo ciekawych koligacji rodzinnych o których wcześniej nie miałam zielonego pojęcia. Dziś gdy wpiszę w wyszukiwarkę google niektóre nazwiska z mojej genealogii to niekiedy zdarza mi się czytać artykuły o przodkach z wypiekami na twarzy.
Np. Jakub Benik - mincmajster w mennicy polskiej, zaprzyjaźniony z Mikołajem Chopinem to mój pradziadek.
Jadwiga Beck, której dzisiaj przeczytałam książkę "Jak byłam ekscelencją" - pierwsza żona Stanisława Burchardta Bukackiego, którego matka była rodzoną siostrą mojego pradziadka.
Odkryłam zapomniane groby na warszawskich Powązkach, których praktycznie nikt nie odwiedza. Nawiązałam kontakty z rodziną w Polsce i w Stanach, która to uzupełniła moją genealogię o rodzinę z Niemiec, z Anglii i Szwajcarii.
Nie sądzę, że ktoś kto szukałby na moje zlecenie byłby w stanie odszukać mi tyle ciekawych rzeczy. A emocje !!!
Oczywiście bardzo wielu rzeczy dowiedziałam się dzieki życzliwości i grzeczności wielu osób z forum nie mówiąc już o bezinteresowności tłumaczy z języka rosyjskiego.
Jedynie na początku swojej przygody z genealogią wydałam sporo kasy nieświadomie i trochę bez sensu.
Pozdrawam serdecznie. Alicja

: wt 23 lis 2010, 21:28
autor: marek755
Witam
To są naprawdę złote rady,które można oprawić w ramkę i co dzień sobie przypominać. Uwierz Tym którzy Ci dobrze życzą i radzą,ale w ostateczności to Ty decydujesz na co wydać kasę.
Alicjo,gwoli ścisłości i sprawiedliwości,trzeba pamiętać też o tłumaczach z innych języków.
:lol:
Pozdrawiam Marek Pietrzko

: wt 23 lis 2010, 21:53
autor: Łucja
A ja bym powiedziała tak - jak nie masz czasu na tę zabawę, a masz do wydania takie sumy na genealogię - znajdź kogoś w rodzinie kto tym się zajmie po amatorsku i go zasponsoruj (amatorskie szukanie też kosztuje oczywiście). I jeszcze jedno - czym innym są poszukiwania rodzinne, a czym innym sprawy majątków do odzyskania, tylko czasami to się może zazębiać.
Ważne jest moim zdaniem żeby szukał ktoś z rodziny, kogo wiążą więzy krwi z tymi których szuka, bo... genealogia to taka dziwna dziedzina, tak naprawdę poznajemy siebie samych.

Ł.

: wt 23 lis 2010, 22:03
autor: Asia1
Zgadzam się z moimi przedmówcami. Najlepiej prowadzić samodzielne badania i poszukiwania. To daje największą satysfakcję, wciąga, a potem to już zwyczajnie uzależnia :D . "Suche" imiona i nazwiska naszych przodków nagle nabierają barw, zaczynamy zastanawiać się nad realiami ich świata, nad warunkami w jakich przyszło im żyć. Odkrywamy rodzinne tajemnice, budujemy mozolnie historię własnej rodziny.
Można oczywiście zlecić wykonanie tego zadania komuś innemu ale sądzę, że to już nie to samo.
Jest jeszcze jeden aspekt zlecenia poszukiwań - rzetelność. Na pewno gros biur robi to dobrze i uczciwie ale ja mam złe doświadczenia. Kilka lat temu, skorzystałam z pomocy płatnego poszukiwacza. Teren ciężki, bo Wołyń, dostęp do interesującego mnie archiwum bardzo utrudniony dla Polaków. Niestety był to stracony czas i pieniądze. Zaproponowano mi szlacheckich przodków na skróty. A ja chcę mieć przodków własnych, obojętne czy chłopów czy szlachtę.

Pozdrawiam
Aśka

: wt 23 lis 2010, 22:38
autor: AlicjaSurmacka
Alicjo,gwoli ścisłości i sprawiedliwości,trzeba pamiętać też o tłumaczach z innych języków.

Pozdrawiam Marek Pietrzko
Masz rację Marku. Mea culpa.

Alicja

: śr 24 lis 2010, 00:51
autor: K_Jerzykowska
Co racja, to racja ;)
Dziękuję. Popróbuję na własną rękę. Nie wiem jeszcze, jak się do tego zabrać (wypytałam rodzinę, co wiedzą, ale dalej będzie pewnie trudniej ;P), ale jakoś to będzie XD

: śr 24 lis 2010, 01:27
autor: Aftanas_Jerzy
K_Jerzykowska pisze:Co racja, to racja ;)
Dziękuję. Popróbuję na własną rękę. Nie wiem jeszcze, jak się do tego zabrać (wypytałam rodzinę, co wiedzą, ale dalej będzie pewnie trudniej ;P), ale jakoś to będzie XD
Witam!
Pamiętając o wszystkich słusznych radach i ostrzeżeniach, wróć na stronę główną naszego serwisu i postępuj mniej-więcej tak jak radzi artykuł "Od czego zacząć" http://www.genealodzy.pl/poszukiwanie-przodkow/
Na naszym forum porady i tłumaczenia są gratis, indeksacje i dygitalizacje wykonują bezpłatnie wolontariusze, bo jesteśmy organizacją non-profit. Pieniędzy ze składek członkowskich i z pomocy darczyńców jest bardzo mało, a apele o wsparcie finansowe jakoś dają mierne efekty,