Witam,
Od zawsze byłem ciekawy historii swojej rodziny. Jakieś 15 lat temu (chodziłem wtedy jeszcze do podstawówki) mój tata dowiedział się od rolnika z Brzeźna Człuchowskigo, że kiedyś w tej miejscowości miaszkała rodzina Wojtalewicz, którzy mieli ogromne ilośći ziemii i bardzo drogą posiadłość. Cała rodzina została zamordowana i pochowana przy drodze. Pamiętam, że mój tata nawet pojechał w to miejsce i postawił nowy krzyż, bo porzedni był już bardzo spruchniały.
https://www.google.pl/maps/@53.6786136, ... 312!8i6656
Jakiś czas temu przypomniałem sobie o tej historii i zacząłem weryfikować czy to prawda. I okazuje się, że ta historia jest wysoce prawdopodobna, gdyż w Brzeźnie mieszkały dwie rodziny o tym naziwsku i są ze mną spokrewnione, co prawda nie w linii prostej, ale jedni z nich, pochodzili z tej samej miejscowości (Witkowo pow. sępoleński) co mój pradziadek, który jak się okazało po moich poszukiwaniach, stał się sierotą w wieku 9 lat. Całkiem możliwe, że trafił do tej rodziny razem ze swoimi siostrami pod opiekę (innych Wojtalewiczów w tej wiosce nie było).
Wojtalewiczowie z Brzeźna
1. Johann Michael Wojtalewicz (1877 - ?) w metrykach często określany jako "Gutsbesitzer" i jego żona Sophia Leokadia Bracka (1889 - ?). Mieli co najmiej 7 dzieci (z czego jedno umarło krótko po urodzeniu)
2. Andreas Wojtalewicz (1864 - 1926) w metrykach określany jako robotnik i jego żona Regina Lapke (1876 - ?). Mieli 13 żyjących dzieci (było więcej, ale krótko po narodzinach zmarły). To właśnie ten pochodzi z Witkowa.
Ja bym się skłaniał ku pierwszemu, chociaż prawdopodobne jest również to drugie gdyż, bratanek Andreasa (Paul Wojtalewicz 1883 - ?) był, aż wstyd się przyznać, przewodniczącym odziału partii Jungdeutsche Partei w Zamartym od sierpnia 1934 r. (informacje znalezione w "Zeszycie chojnickim") i nie wykluczone, że to mogła być jakaś zemsta lokalnej ludności (za mord w Igłach?), albo zrobiło to wojsko radzieckie.
Czy jest jakaś możliwość, żeby się dowiedzieć kto został tam pochowany, albo żeby się dowiedzieć czego kol wiek więcej o tym wydarzeniu? Może to by wyjaśniała dlaczego mój dziadek absolutnie nic nie mówił o swoich przodkach. Jedyne co "wiedział", to że jego ojciec był w nie woli (prawdopodobnie radzieckiej) i że wrócił stamąd w bardzo złym stanie zdrowia.
Jeśli zły dział to przepraszam, ale jakoś nie potrafiłem dopasować tego tematu do żadnego działu.
Mogiła przy drodze - Brzeźno człuchowskie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
radoslaw.wojtalewicz
- Posty: 1
- Rejestracja: wt 12 lip 2022, 18:15
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1974
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Mogiła przy drodze - Brzeźno człuchowskie
W jednym z odcinków "Kroniki zwiadowców historii" usiłowano rozwikłać zagadkę tożsamości dwóch nieznanych żołnierzy polskich, którzy zginęli w 1939 roku i zostali pochowani na jednym z cmentarzy. Okazało się, że księgi parafialne znalazły się w miejscowym USC i w nich odnotowano personalia tych żołnierzy.
W Twoim przypadku może być podobnie. Nie jest wykluczone, że miejscowy duchowny zrobił odpowiedni zapis w księgach zgonów. Trzeba tylko do nich dotrzeć, jeżeli się zachowały.
Brzeźno od 1924 roku do 1973 roku należało do samodzielnego wikariatu w Rychnowach.
Robert
W Twoim przypadku może być podobnie. Nie jest wykluczone, że miejscowy duchowny zrobił odpowiedni zapis w księgach zgonów. Trzeba tylko do nich dotrzeć, jeżeli się zachowały.
Brzeźno od 1924 roku do 1973 roku należało do samodzielnego wikariatu w Rychnowach.
Robert