Sztućce z grawerowanymi inicjałami - zwyczaje

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Sztućce z grawerowanymi inicjałami - zwyczaje

Post autor: Maślanek_Joanna »

Mam pytanie związane ze zwyczajami dotyczącymi grawerowania sztućców inicjałami, bowiem po babci odziedziczyłam kilka pojedynczych grawerowanych łyżeczek/widelczyków i z jednym mam duży problem, do kogo mógł należeć...

Moja prababcia Janina Kozubowska w 1907 roku na dalekich kresach (Winnica) wyszła za Mieczysława Dąbrowskiego. Niestety Mieczysław zmarł i prababcia została wdową. W 1915 roku (czyli już w czasie wojny) dostała dyspensę na ślub ze swoim ciotecznym bratem Edmundem Boczkowskim, którego poślubiła dopiero w 1917 w Kijowie, po czym z dramatycznych okolicznościach zwiewali przed bolszewikami przez płonący port w Odessie. Opisuję całokształt, bo to wiąże się z moim pytaniem:
Czy ta Janina mogła zostawić mi w spadku widelczyk z inicjałem JD (Janina Dąbrowska)?!

O ile wiem, wyprawowe sztućce miewały inicjały panieńskie (takie mam po drugiej prababci śl.1913 i po babci z innej gałęzi śl. 1939). Czy mogła dostać taki prezent ślubny - z inicjałami od-mężowskimi?... Albo czy wyrabiała by sobie sama takie sztućce jako wdowa? Nawet szykując się na drugi ślub? Zwracam uwagę na wojenny czas... I czy uciekając z wojennej zawieruchy zabierała by ze sobą sztućce?! No tu możliwe, że wzięła 1 sztukę na pamiątkę...

Jak myślicie?... Czy to widelczyk po Janinie z Kozubowskich I v. Dąbrowskiej? Czy powinnam szukaj innej właścicielki?

Pozdrawiam i życzę Wigilii z "towarzystwie" babcinych sztućców :)
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Znane mi z bliskiego kręgu wiązały z chrztem, najpóźniej z dzieciństwem/wczesną młodością.
Nie sądzę by pomogło w tej sytuacji, ale czy mogłabyś rozwinąć te "wyprawowe". Oznaczone panieńskim powstały z okazji ślubu czy były wcześniejsze?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Post autor: Maślanek_Joanna »

O ile wiem na przełomie wieków i aż do II wojny panny z dobrych (i równocześnie zamożnych) domów otrzymywały wyprawę ślubną. Na pewno obejmowała ona elementy gospodarstwa domowego - takie jak np. bielizna pościelowa (też bywała haftowana inicjałem młodej), zastawa stołowa czy właśnie sztućce.
Chyba bywało tego sporo, bo np. moja babcia wychodząc za mąż w 1939 roku otrzymała cały kufer - a jakże z inicjałem :). Stoi u mnie...
Jeśli chodzi o używane inicjały to były one PANIEŃSKIE. Przynajmniej ja spotkałam się tylko z takimi: w 1913 roku moja prababcia Jadwiga Lucht wychodziła za Michalskiego (w Częstochowie) i dostała sztućce z inicjałem JL, a babcia Jadwiga Mączeńska wychodząca za mąż w Warszawie w 1939 wyprawę (w tym sztućce) miała opatrzoną JM.
Tyle wiem "rodzinnie" - być może gdzie indziej lub kiedy indziej bywało inaczej...

Dlatego właśnie nie bardzo pasuje mi, żeby prababcia Janina Dąbrowska jako wdowa miała sztućce z inicjałem JD...

Pozdrawiam
Joanna 
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Znaczące kiedy przygotowywano wyprawę i jak długo to trwało.

Jeśli ma być powiązane z domem rodzinnym, to niekoniecznie oznacza sygnowanie z okazji szybko zbliżającego się ślubu, mogło czekać latami nieużywane (sporadycznie używane?).
Z myślą o przyszłości wytworzone, nabyte, otrzymane. Niekoniecznie wszak dla przyszłej mężatki - tzn określonego związku.

Tj rozumiem i przyjmuję za oczywiste, że nazwisko panieńskie. Wzmacniam to wskazując na czas powstania monogramu - długo przed hipotetycznym nowym nazwiskiem, podkreśleniem majątku osobistego etc.

Co nie wyklucza grawerowania majątku wspólnego - wtedy raczej bez podkreślania domu rodzinnego.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
MonikaNJ

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1584
Rejestracja: ndz 03 lut 2013, 18:57

Post autor: MonikaNJ »

na potwierdzenie słów Włodka przytoczę historię w dalszej rodzinie. Panna dostała kilka sreber gdy jeszcze nawet kandydata na męża nie miała i wygrawerowano panieńskie inicjały. Gdy z okazji ślubu dokupiono sztućce dano na nich grawerunek inicjałów mężatki a pościel wyhaftowano inicjałami obojga. Znam to jedynie z opowieści. U mnie niestety przetrwała jedna łyżeczka "na pierwszy ząbek" prababci, więc inicjały wiadomo jakie.
Myślę, że różnie to bywało w rodzinach i nie wykluczałabym Janiny jako właścicielki.
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Witaj Joanno,

W mojej rodzinie były grawerowane inicjałami łyżeczki dziecięce i takimi mnie karmiono w dzieciństwie. Sztućce do użytku domowego nie miały grawerowanych inicjałów, ale były dwojakiej wielkości. Jedne mniejsze posrebrzane do codziennego użytku, a drugie znacznie większe na świąteczne okazje lub przyjęcia.
Ja oddając do posrebrzania te codzienne do grawera w Łodzi w celu ponownego srebrzenia, także mogłam nadać inicjały przy okazji, ale nie widziałam takiej potrzeby więc sądzę, że w przypadku Twojej rodziny można było wykonać te grawery w różnym czasie, niekoniecznie przy wyprawie posagowej. Sztućce mogły pochodzić także z rodziny drugiego męża, gdzie występowały podobne inicjały do wymienionej przez Ciebie Janiny. Haftowano inicjałami także pościel i obrusy oraz chusteczki i inne drobiazgi. Gdybyś w spadku po Janinie otrzymała także podobne rzeczy z wyprawy ślubnej to można byłoby coś wnioskować, a tak pozostają przypuszczenia.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wesołych Świąt Bożego Narodzenia
Janka Janiszewska
Kosciuk_Joanna

Sympatyk
Posty: 136
Rejestracja: śr 05 sty 2022, 14:15

Post autor: Kosciuk_Joanna »

Proponuję w pierwszej kolejności odczytać cechę/sygnaturę wytwórcy ze sztućców i na tej podstawie określić producenta/wytwórcę oraz przedział czasowy (cechy bite na sztućcach też zmieniały się z biegiem lat), w którym te sztuce zostały wyprodukowane. To powinno pozwolić na precyzyjniejsze umiejscowienie ich: geograficznie i chronologicznie i zawęzić poszukiwania do pewnego grona osób z drzewa genealogicznego.

Serdeczności
Joanna
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Post autor: Maślanek_Joanna »

Witam,

Joanno - sygnatury to bardzo ciekawy trop! Sama na to nie wpadłam!
Niestety - na tym widelczyku z inicjałem JD nie ma kompletnie NIC - żadnego śladu po jakimkolwiek cechu/cesze? czy sygnaturze. Całość absolutnie gładziutka...

Natomiast mam jeszcze jedną łyżkę z inicjałem kompletnie mi rodzinnie nieznanym, który nie mam pojęcia jak zidentyfikować. Ale na nim jest sygnatura - jak poniżej

https://zapodaj.net/8d2f0f5289209.jpg.html

Czy dobrze mi się wydaje, że to warszawska fabryka Fraget i wg internetowych informacji lata 1896-1914?

Pozdrawiam,
Joanna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”