Dzierżawa - dlaczego na 36 lat?

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
k_skrzyp

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 146
Rejestracja: czw 14 lut 2013, 17:20
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 1 time

Dzierżawa - dlaczego na 36 lat?

Post autor: k_skrzyp »

W księgach notariusza z woj. warszawskiego z lat 20. i pocz. 30. natknąłem się na 4 umowy dzierżawy nieruchomości, które łączy: czas trwania 36 lat, czynsz płatny z góry i dodatkowo kaucja dla właściciela. Było takich pewnie dużo więcej, bo przejrzałem akta jedynie dla kilku interesujących mnie nazwisk.
Te 36 lat ma uzasadnienie w prawie? czy nietypowa maniera notariusza?
Zastanawiający jest sam schemat: Kowalscy kupują od Nowaków za 10k małe gospodarstwo obciążone alimentami na rzecz rodziców Nowakowej. I zaraz tego samego dnia Kowalscy wydzierżawiają rodzicom Nowakowej zabudowany skrawek świeżo nabytego gospodarstwa na 36 lat, biorąc z góry 5k czynszu plus 5k kaucji.
W efekcie Kowalscy zyskiwali kawał ziemi, nie wydając pieniędzy. :shock:
Czy taki schemat czynności wynikał z prawa (z polityki rolnej II RP)..?
Kamil
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Dzierżawa - dlaczego na 36 lat?

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Wydaje mi się, że 36 lat to zaszłość historyczna - moskiewskiego pochodzenia górna granica z ukazu raczej dla ziem zabranych ustanowiona. Bardziej z tzw jednodoworcami skojarzenie niż przełom 20/30 XX wieku w Rzeczpospolitej
czyli odpowiedź w stylu "coś gdzieś dzwoni - masz trop , mam nadzieję że nie mylący - szukaj dalej":)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
k_skrzyp

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 146
Rejestracja: czw 14 lut 2013, 17:20
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: k_skrzyp »

Za istnieniem "ustawowego" sensu akurat 36 lat również w przedwojennej Polsce przemawiają wzmianki z opisów aktualnych problemów na forach prawnych, które podsunął mi Google, np.
- "W 1931 r. mój dziadek i babka wydzierżawili działkę na 36 lat (prawdopodobnie była to sprzedaż, a dzierżawa służyła ominięciu spraw podatkowych (...)"
- "Moja prababka w 1932 roku pożyczyła pieniądze sąsiadce a w zamian przez 36 lat mogła użytkować dzialke,tj. postawić na niej dom. Po tym okresie pieniądze miały być zwrócone a babka miała oddać działkę. Jeśli spłaty bu nie było to działka miała być aktem sprzedaży przekazana babce.(...)"

Odpowiedź kryją pewnie przepisy regulujące wówczas dzierżawę, zasiedzenie itp.; zgrabnego kodeksu cywilnego raczej jeszcze nie było.
Kamil
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Moim zdaniem nie jest to argument za "istnieniem prawnego sensu"

kodeks cywilny był..niektórzy (wcale liczni) uważają, że bardziej "zgrabny" niż obecny

Jeśli spotkasz takie ograniczenie górne - podziel się.
Ja się nie upieram co do "jednodworców" (tam też skądś się wzięło), jak ktoś wskaże genezę w brytyjskich uregulowaniach dzierżaw typu wielokrotność magicznego "12" lat - nie zdziwię się (moda na "angielski system rolny" była wszechogarniająca:)

P.S. nie tylko rolniczych, przemysłowych też - podejrzewam, że okresy dzierżawy* przedsiębiorstw na Śląsku w początkach XX wieku, ale i później "za II RP" też "z Angli rodem"




* zwyczajowe! nie wynikające za narzuconych ustawami ograniczeń
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
k_skrzyp

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 146
Rejestracja: czw 14 lut 2013, 17:20
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: k_skrzyp »

Dziękuję, podzielę się w temacie, jeśli znajdę przepis o dzierżawie z "36 lat" w treści.
Tzn. o ile znajdę, bo może to rzeczywiście zwyczajowa zgoda.
Tak, kodeks cywilny przypadł w spadku po Król. Polskim, nawet po Napoleonie - zgrabny był i nie śmiem go leceważyć.. Miałem na myśli to, że był chyba tematycznie uboższy - bez kluczowego tu prawa zobowiązań, które w międzywojniu stopniowo porządkowano, a do KC doklejono chyba dopiero w PRL ("chyba" - nie jestem biegły, przez co i podstaw przedwojennej dzierżawy coś nie mogę odnaleźć).
Kamil
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

uboższy to bywa synonim do "bardziej uporządkowany"
np emfiteuzę zniesiono za PRL, a choć istniała wcześniej (w odróżnieniu od dzierżawy wieczystej:) stopniowo była zapominana, wręcz rugowana i jakieś protezy wprowadzono..zresztą obecne do dziś
a zobowiązania (czynsz) i dziś w ekwiwalencie kwintala ma się dobrze
także spokojnie z tą nowoczesnością i "prostymi dzisiejszymi regulacjami vs dawne skomplikowane i dziwne":)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”