Strona 1 z 1

Ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: sob 18 lut 2023, 14:59
autor: kamil_360
Dzień dobry,

pracując nad historią Żurkowksich, którzy wyemigrowali do USA, natknąłem się na wnioski o nadanie obywatelstwa jednemu z nich, Janowi Żurkowskiemu.
We wniosku Jan deklaruje, że wziął sobie za żonę Teklę, a ślub miał miejsce 11.10.1907 w Baltimore, MD.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... SW8-SQVH-2

Nazwisko Tekli to Dróżdż a miejsce urodzenia to Staszów - to ustaliłem już wcześniej.
Nie znalazłszy indeksów na FS czy MH, napisałem do odpowiednich archiwów, i otrzymałem taką oto odpowiedź:
(przepraszam, nie wiem dlaczego mimo poprawnej orientacji wkleja się "bokiem")
https://images89.fotosik.pl/648/dddd07c0c576f572.jpg

Tekla była w Censusach wymieniana jako żona, zmarła też pod tym nazwiskiem, więc zakładam, że faktycznie żoną była (chociaż różnie to z nazwiskami i zapisami w tej rodzinie bywało, zwłaszcza jeśli chodzi o przysposobienia, właśnie w Stanach).
Zastanawiam sie tylko, czy skoro nie odnazleziono certyfikatu, to ślub zawarto gdzieś indziej / nie zawarto / zawarto w kościele?

Będę wdzięczny za podpowiedzi z Państwa strony.
Kamil

ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: sob 18 lut 2023, 15:52
autor: stanley1980
Chodzi o USA, więc szukaj na ancestry...

ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: sob 18 lut 2023, 18:49
autor: zaleznyh
Tu jest deklaracja z Newark z 1925:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... AC1HX-3ZT2

a tu lista pasażerów z 1907
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... A4R38-Q9T2

wpisany w niej jako kawaler.

Re: ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: sob 18 lut 2023, 18:59
autor: stanley1980
zaleznyh pisze:Tu jest deklaracja z Newark z 1925:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... AC1HX-3ZT2

a tu lista pasażerów z 1907
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... A4R38-Q9T2

wpisany w niej jako kawaler.
Kamil napisał, że ślub był 11.10.1907 więc nic dziwnego, że w maju 1907 był kawalerem...

ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: sob 18 lut 2023, 19:00
autor: kamil_360
Tak, tę deklarację też widziałem, i jest wpisana w niej Tekla.
Przyjechał do Stanów w tym samym (1907) roku, ale w maju. Ślub odbył się w pażdzierniku.

Re: ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: ndz 19 lut 2023, 02:17
autor: zaleznyh
stanley1980 pisze: Kamil napisał, że ślub był 11.10.1907 więc nic dziwnego, że w maju 1907 był kawalerem...
Wstawiłem to jako potwierdzenie, że ślub był po jego przybyciu. Poza tym, różne rzeczy ludzie wpisują w dokumenty.

Jan przypłynął w 1907 do Baltimore w Maryland, deklarację składał w 1925 w Newark w New Jersey, a potem mieszkał w Detroit. Może się po prostu pomylił co do miejsca i/lub daty ślubu.

Ponadto w spisie powszechnym z 1930 miał wpisany wiek podczas pierwszego ślubu 22 lata, czyli ślub w okolicach 1912 roku. Tylko znów pytanie gdzie jest wpisana prawda. Raczej w petycji o naturalizację, bo to ważniejszy dokument niż spis, ale kto wie.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... 3AX79F-6V4

Re: ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: ndz 19 lut 2023, 07:01
autor: Kazmierczak_Slawomir
Dzień dobry,
śluby Baltimore City, 1907: http://guide.msa.maryland.gov/pages/ite ... D=CM206-27
Pozdrawiam,
Sławomir

Re: ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: ndz 19 lut 2023, 08:59
autor: kamil_360
Sławomirze - tak, ten spis też widziałem wcześniej i przeglądałem.
Przeglądałem je chyba do 1909 roku,,,

Re: ślub zawarty w USA - czy na pewno ?

: ndz 19 lut 2023, 09:15
autor: PawelKoss
zaleznyh pisze: Ponadto w spisie powszechnym z 1930 miał wpisany wiek podczas pierwszego ślubu 22 lata, czyli ślub w okolicach 1912 roku. Tylko znów pytanie gdzie jest wpisana prawda. Raczej w petycji o naturalizację, bo to ważniejszy dokument niż spis, ale kto wie.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... 3AX79F-6V4
Tak, ale jednocześnie jego małżonka, która była dwa lata młodsza, wpisała, że ślub miała w wieku 18 lat, czyli idąc tropem spisu, ona wzięła slub w 1910 a on w 1912.

Ja bym się nie przywiązywał do tego co jest w spisach, bo IMO spisujący to byli zwykli ludzie, którzy złapali fuchę i spisywali z opowiadań, nie weryfikowali żadnych dokumentów.
Z drugiej strony, anslizując Stany, nauczyłem się tego, że jeśli nie ma dostępnego dokumentu, to znaczy, że nie ma dokumentu a nie, że coś się nie zadziało.

Pozdrawiam
Paweł