Strona 1 z 1

Amazja, czyli Nieślubni małżonkowie

: pt 10 mar 2023, 15:05
autor: Andrzej75
W księdze aktów USC Łomazy z 1829 r. znajduje się AU nr 1:
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 58dd71c8f5

Można w nim przeczytać, że:
Stawił się Franciszej Bobowski, Zastawnik we wsi Studziance … i okazał nam dziecię płci żeńskiey … urodzone z Onisi Ka[li]ckiey, iego Amazyi, nieślubney …
[NB. W indeksach Lubgensu (nie wiadomo czemu) jako matka podana jest „Dionizja Kowalska”].
https://regestry.lubgens.eu/viewpage.ph ... 52&par=358

Z kontekstu można by się domyślać, że „amazja” to po prostu ‘konkubina’.

Jednak w AZ nr 8 USC Łomazy z 1826 r. napisano, że:
… umarło dziecię imieniem Ian Bobowski … Franciszka Bobowskiego i Onisi Kalickiey, związkiem tylko Cywilnym połączonych syn.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... d2403fceb0

Czyli „amazja” to byłaby ‘żona poślubiona tylko ślubem cywilnym, a nie religijnym’. Trudno powiedzieć, czy takie słowo istniało wtedy w języku polskim, czy może był to tylko lokalny „wynalazek” osoby spisującej akta metrykalne w Łomazach.

Z kolei w AZ nr 16 USC Łomazy z 1831 r. napisano jeszcze ciekawiej:
… umarła Ewa Bobowska … Franciszka Bobowskiego i Onisi z Kalickich, nieślubnych Małżonków córka
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 830f202342

No proszę: skoro istniał sztampowy zwrot „ślubni małżonkowie”, można było się posłużyć wyrażeniem „nieślubni małżonkowie” dla określenia małżeństwa tylko cywilnego, a nie religijnego.

Podobna sytuacja jest w AM córki Franciszka i Onisi (nr 1 z 1839 r. USC Łomazy); Katarzynę Bobowską określono jako córkę „Franciszka i Onisi Bobowskich, nieprawych małżonków”.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 4b2a29e570

W AZ nr 7 USC Łomazy z 1828 r. nie wchodzono w detale i uznano (zgodnie z prawem kanonicznym), że dziecko rodziców niemających ślubu kościelnego jest nieślubne:
…umarło dziecię … imieniem Iózef, Franciszka Bobowskiego, w Studziance Zastawnika … i Onisi Kalickiey … nieprawego łoża syn.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... d804d31ee0

W AZ Franciszka Bobowskiego (nr 6 z r. 1839 USC Łomazy) również nie wspomniano o jego ślubie cywilnym, określono go jako „stanu wolnego” i mającego „z nieprawego łoża dzieci dwoie”.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 336c5ed0eb

Natomiast w AZ nr 8 z r. 1827 USC Łomazy mamy takie nietypowe, wręcz poetyckie określenie dziecka ze związku cywilnego:
… dziecię imieniem Stefan … Franciszka i Oxeni z Kalickich Bobowskich, bez Religiynego związku żyiących, we Wsi Studziance na Possessyi będących, syn Naturalney Miłości, życie zakończył.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 3b8d21b39b

: pt 10 mar 2023, 15:11
autor: Sroczyński_Włodzimierz
To nie lokalne określenie. Trudno powiedzieć "powszechne" ale stosowane, spotykane, literackie.

ww o "Amazya":)

A warto byłoby wątek założyć i rozwijać o przypadkach zderzenia różnych systemów klasyfikacji związków. Zjawisko nie tylko dotyczy zdarzeń sprzed wielu wieków - do dziś związek formalnie uznany "pod jurysdykcją X" nie jest uznany "w ramach systemu Y" i czasem nie może być uznany. To nie kwestia tylko ostatnio medialnego "rejestracji związków w ramach jednej płci" ale np wieku minimalnego, rozwiązania poprzedniego etc

i chyba w ramach jednego państwa też, np Anglia+Walia vs Szkocja..chyba inny wiek minimalny jest, a przynajmniej niedawno jeszcze był.
I jakoś dawali radę z papierami:)

: pt 10 mar 2023, 17:19
autor: Krystyna.waw
Andrzeju, bardzo ciekawe określenie znalazłeś i dokładnie opisałeś :k:
Może to od jakiegoś łacińskiego, co przetrwało jako amaziado?
https://www.jstor.org/stable/2086118


"spotykane, literackie" - gdzie?

: pt 10 mar 2023, 17:38
autor: Andrzej75
Na pewno to słowo pochodzi od łacińskiego amo, amare.
Teraz dopiero sprawdziłem w słowniku łacińsko-polskim J. Sondela, że amasia to: 1) kochanka, nałożnica, 2) konkubina.
Podobnie jest u Bobrowskiego:
https://books.google.pl/books?hl=pl&id= ... ia&f=false
Czyli ten, kto spisywał akt urodzenia, nie chciał używać słowa rodzimego, tylko spolszczył łacińskie.
Sroczyński_Włodzimierz pisze:A warto byłoby wątek założyć i rozwijać o przypadkach zderzenia różnych systemów klasyfikacji związków. Zjawisko nie tylko dotyczy zdarzeń sprzed wielu wieków - do dziś związek formalnie uznany "pod jurysdykcją X" nie jest uznany "w ramach systemu Y" i czasem nie może być uznany.
Mnie na przykład ciekawi, jak na terenach, które po 1815 r. znalazły się w zaborze pruskim były traktowane małżeństwa cywilne zawarte w Ks. Warszawskim. Potraktowano je jak niebyłe? Czy w ogóle zajmowano się ich sprawą i wydawano co do nich jakieś przepisy, czy pominięto je milczeniem?

: sob 11 mar 2023, 00:16
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Były pełnoprawne. Tak jak kodeksowe w Republice Krakowskiej po jej likwidacji (czyli likwidacji możliwości zawarcia na zasadach jak Rzplitej Krakowskiej) - uznawane.
Gorzej z tymi niezarejestrowanymi zdarzeniami w księgach cywilnych (np ze ślubami u kapelanów armii francuskiej /polsko-francuskiej )
tj moim zdaniem tak było



https://books.google.pl/books?id=EwZXAA ... ya&f=false

: sob 11 mar 2023, 11:11
autor: Andrzej75
O!
No proszę, czyli jednak ta amazja (jako kochanka czy konkubina) rzadko, bo rzadko, ale jednak występowała w języku polskim jako zapożyczenie z łaciny.