Witajcie,
mam niemałą zagwozdkę z moimi Wilkowskimi, a w szczególności z najprawdopodobniej trzema siostrami Wilkowskimi.
Wszystko działo się w Niegowie...
- Katarzyna Wilkowska wyszła za mąż za Józefa Mościckiego ok. 1780 roku.
Dzieci tej pary rodziły się na przestrzeni lat 1782-1800.
Katarzyna zmarła w 1800 roku w wieku 42 lat, jak podaje metryka.
Józef i Katarzyna to moi przodkowie.
- Urszula Wilkowska wyszła za mąż za Jana Kalinowskiego w 1783 roku, a świadkiem na ich ślubie był mój przodek Józef Mościcki.
Urszula była matką chrzestną pierwszego dziecka moich przodków (1782).
Dzieci Jana i Urszuli urodziły się w 1783 i 1785 roku.
Dalej ślad się urywa.
- Rozalia Wilkowska była matką chrzestną pierwszego dziecka Jana i Urszuli, a chrzestnym Józef Mościcki - mój przodek. Nic więcej o niej nie wiem, ale hipotetycznie przyjęłam, że to trzecia z sióstr Wilkowskich.
Generalnie Wilkowskich w Niegowie była w tym okresie dosłownie garstka. Wygląda na to, że przybyli tu skądinąd. Nie odnalazłam aktu ślubu Józefa i Katarzyny - parafii zindeksowanej w przybliżonym roku zawarcia małżeństwa bardzo dobrze, choć brakuje rocznika 1780.
Sporo Wilkowskich siedziało w Pałukach, jednak nie odnalazłam pary małżeńskiej, która miałaby jednocześnie córki: Katarzynę i Urszulę, a może też i Rozalię.
Poszukuję danych o pochodzeniu Wilkowskich, AU/AM Katarzyny oraz informacji o losach Urszuli i Rozalii.
Może ktoś z Was widzi jakieś powiązania u siebie czy to z Wilkowskimi, czy też Kalinowskimi?
Pozdrawiam
Aneta
Wilkowscy w Niegowie - 2. połowa XVIII w.
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6302
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
-
SobczakGrzegorz

- Posty: 88
- Rejestracja: czw 16 gru 2021, 20:34
- Lokalizacja: Dąbrówka
Wilkowscy w Niegowie - 2. połowa XVIII w.
Witam
A jest Pani pewna że to rodzina Wilkowskich, a nie Witkowskich. W indeksach urodzin parafii Niegów występuje rodzina Józefa i Anny z miejscowości Mętnów raz pisanych Wilkowskich (rodzi im się córka Rozalia w 1771 - może ta trzecia siostra), raz pisanych Witkowskich (rodzi im się syn Jan w 1768). Miejscowość Mętnów/Mętnowo w tym okresie to mała osada na styku czterech parafii Niegowa, Postolisk, Jadowa i Kamieńczyka. A w indeksach tych parafii oraz sąsiednich Kamionny i Korytnicy występuje całkiem sporo Witkowskich. Problemem jest że dla części parafii brak ksiąg dla tego okresu.
pozdrawiam
Grzegorz Sobczak
A jest Pani pewna że to rodzina Wilkowskich, a nie Witkowskich. W indeksach urodzin parafii Niegów występuje rodzina Józefa i Anny z miejscowości Mętnów raz pisanych Wilkowskich (rodzi im się córka Rozalia w 1771 - może ta trzecia siostra), raz pisanych Witkowskich (rodzi im się syn Jan w 1768). Miejscowość Mętnów/Mętnowo w tym okresie to mała osada na styku czterech parafii Niegowa, Postolisk, Jadowa i Kamieńczyka. A w indeksach tych parafii oraz sąsiednich Kamionny i Korytnicy występuje całkiem sporo Witkowskich. Problemem jest że dla części parafii brak ksiąg dla tego okresu.
pozdrawiam
Grzegorz Sobczak
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6302
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Dzień dobry,
dziękuję za ciekawą opinię
Oczywiście, Witkowskich również trzeba brać pod uwagę - nie zawsze pisownia "l" i "t" w tym nazwisku była tak oczywista, natomiast w moich przykładach nazwisko "Wilkowski" raczej jest niewątpliwe, jak sądzę, stąd skupiłam się na tym nazwisku właśnie. Zresztą mogli występować i jedni i drudzy, niezależnie od siebie.
Wspomniana przez Pana Rozalia w momencie stania się matką chrzestną miałaby 12 lat, zatem nie jestem przekonana czy to ta sama osoba.
Ponadto, tak jak patrzę na pisownię metryki chrztu Jana z 1768 roku, to nie jestem do końca przekonana czy to aby na pewno Witkowski czy jednak nie Wilkowski - w tym samym akcie inne litery "t" są znacznie bardziej wyraźne, niż w samym nazwisku, ale mniejsza z tym.
Rzeczywiście, brak kompletnych ksiąg to poważny problem z odtworzeniem łańcucha daneg rodu, ale cóż poradzić? Trzeba opierać się na tym, czym dysponujemy.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
dziękuję za ciekawą opinię
Oczywiście, Witkowskich również trzeba brać pod uwagę - nie zawsze pisownia "l" i "t" w tym nazwisku była tak oczywista, natomiast w moich przykładach nazwisko "Wilkowski" raczej jest niewątpliwe, jak sądzę, stąd skupiłam się na tym nazwisku właśnie. Zresztą mogli występować i jedni i drudzy, niezależnie od siebie.
Wspomniana przez Pana Rozalia w momencie stania się matką chrzestną miałaby 12 lat, zatem nie jestem przekonana czy to ta sama osoba.
Ponadto, tak jak patrzę na pisownię metryki chrztu Jana z 1768 roku, to nie jestem do końca przekonana czy to aby na pewno Witkowski czy jednak nie Wilkowski - w tym samym akcie inne litery "t" są znacznie bardziej wyraźne, niż w samym nazwisku, ale mniejsza z tym.
Rzeczywiście, brak kompletnych ksiąg to poważny problem z odtworzeniem łańcucha daneg rodu, ale cóż poradzić? Trzeba opierać się na tym, czym dysponujemy.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta