Strona 1 z 1

Jak znaleść osobę na cmentarzu w województwie mazowieckim

: pt 17 mar 2023, 14:26
autor: Monia_SL
Dzień dobry.

Proszę o pomoc.
Mój dziadek Wiktor Elgass ur. 6 marca 1934 rok prawdopodobnie w Węgrowie - Warszawa. Zmarł 23. VI. 2013 w hospicjum w Warszawie. Mieszkał w Wołominie. Pochowana go druga żona w okolicach Wołomina. Jednak nikt z rodziny nie wie gdzie został pochowany. Nikt niec nie wie gdzie.
Patrzylam na grobonecie. Dzwoniłam do USC w Wołominie, Warszawie nie stety nic nie wiedzą. Do księży w parafiach Wołomin, Tłuszcz, Zielonka, Kobyłka w nadziei, że gdzieś tam go znajdę. Jednak nic. W hospicjum nic mi nie pomogli. Pytałam, czy posiadali jakiś zakład pogrzebowy który może pracuje dla tej placówki.

Gdzie mogę jeszcze pytać? Jak go odnaleść?
Chcieli byśmy z rodziną odwiedzić, zapalić znicze, posprzątać i pomodlić się. Jednak jest to nie możliwe od 11 lat.


Proszę o pomoc.

----------
Monia

: pt 17 mar 2023, 14:31
autor: Sroczyński_Włodzimierz
W zasobach internetowych (patrz dział) - nie sądzę.
Podobno udawało się poprzez ZUS..ale to 10 lat, nie wiem czy jakieś rozliczenia zasiłku pogrzebowego przez 10 lat...i czy bez interesu prawnego (typu postępowanie spadkowego po wstępnym). Pomysł, który nie zawsze się sprawdzał i nie jest to analogiczna sytuacja, ale...
może warto poczekać na zapowiadaną nowelizację ustawy o cmentarzach...

no i jest opcja pt "Warszawski Uniwersytet Medyczny" - ew. info "na oczkach"

: pt 17 mar 2023, 17:08
autor: Łukaszek_Mlonek
1. W podanych wyżej okolicznościach ja napisałabym do hospicjum (bo rozumiem, że na gębę nie pomogliTobie, jeszcze czy rozmawiałaś telefonicznie czy osobiście) oficjalne pismo z zapytaniem komu i dokąd wydali ciało. Chyba ktoś im się w papierach podpisał. Na pismo muszą odpowiedzieć.
Od lat jest praktyka że wszystkie formalności załatwia zakład pogrzebowy, również w ZUS ,więc w hospicjum i w ZUSIE musi być jakiś ślad po zakładzie pogrzebowym. A zakład pogrz. chyba wie dokąd zawiózł ciało.

2. Próbować szukać po cmentarzach po nazwisku 2.żony może gdzieś miała grób rodzinny.

3. Może jednak przemóc się i zapytać 2. żony. Skoro dziadek się z nią ożenił to ona też człowiek

4. A parafia ostatniego miejsca zamieszkania lub parafia zajmująca się hospicjum? Jeśli chce się pochować bliskiego w innej niż parafia zmarłego to zwykle trzeba mieć zgodę proboszcza swojej parafii. Jeśli dziadek był wierzący.

: pt 17 mar 2023, 18:29
autor: PawelKoss
Łukaszek_Mlonek pisze:1. W podanych wyżej okolicznościach ja napisałabym do hospicjum (bo rozumiem, że na gębę nie pomogliTobie, jeszcze czy rozmawiałaś telefonicznie czy osobiście) oficjalne pismo z zapytaniem komu i dokąd wydali ciało. Chyba ktoś im się w papierach podpisał. Na pismo muszą odpowiedzieć.
Chyba nie muszą, bo niby dlaczego? Albo mogą, tak jak zarząd cmentarza komunalnego w pewnym mieście na Podkarpaciu, gdy pytałem o dysponenta grobów moich pradziadków - nie mogą podać danych bo jest RODO.

Ja bym zaczął od odpisu z aktu zgonu, bo to urząd wyda skoro to dziadek. Z takim kwitem łatwiej pytać.

Pozdrawiam
Paweł

: pt 17 mar 2023, 19:01
autor: Łukaszek_Mlonek
Na pismo muszą odpowiedzieć.
Inna rzecz co odpowiedzą.
Należy zadawać przemyślane pytania.
Szukam zwłok mojego rodzonego dziadka, komu je wydaliście, jakiemu zakładowi pogrzebowemu.
Szukamy zwłok (a nie dysponenta grobu) a RODO nie dotyczy martwych.

5. Moze zgłosić się do PCK, czerwony krzyż szuka ludzi - burza mózgów, każdy pomysł się przyda, może któryś zadziała.
6. Wiesz że dziadek mieszkał w Węgrowie odwiedzić sąsiadów i pytać.

Z pewnością wszędzie jeśli rozmawiać to skuteczniej jest osobiście.

: pt 17 mar 2023, 19:14
autor: Urbanska_Anna
1. Proszę zobaczyć nekrologii z 2013 r.
2. Popytać sąsiadów tam gdzie dziadek ostatnio mieszkał.
3. Musiał być wydany akt zgonu w USC. Sprawdziłabym,
który to był USC.
4. Ktoś musiał być na dziadka pogrzebie - może warto zadzwonić do byłego zakładu pracy, firmy gdzie kiedyś pracował i może ktoś pamięta jeszcze o nim i był na Jego pogrzebie.
5. Podzwoniłabym po krematoriach, bo nie jest ich tak dużo jak zakładów pogrzebowych i muszą prowadzić ewidencję, więc może tam znajdzie Pani info.
6. Pismo do archiwum ZUS jako wnuczka, chodzi tiu i o kult osoby zmarłej i Pani wstępnego. Musza odpisać, gdyż ma Pani prawo konstytucyjnie zagwarantowane do takiej informacji.
7. Ja bym pojechała na Flisa 6 USC w Warszawie, kiepski dojazd ale wspaniali archiwiści od zadań trudnych, nie ma już rejonizacji więc tym bardziej powinna Pani tam pojechać, są bardzo pomocni i mogą przeanalizować kto wystawił i w jakim USC akt zgonu. Mają wgląd do karty zgonu. Tam jest i nazwisko lekarza, przyczyna zgonu i miejsce zgonu.
Powodzenia.

: pt 17 mar 2023, 19:32
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Burza mózgów czyli bez kontrargumentów?

To wstrzymam się z opinią nt wykorzystania PCK, Biura Poszukiwań stworzonego i prowadzonego dla poszukiwania rodzin/osób zaginionych w czasie konfliktów zbrojnych dla dokumentów pochówku dziadka z znanych losach z 2013 roku.
Albo nie:)

Hospicum musi /nie musi. Pytanie
- nie czy musi poinformować (raczej, moim zdaniem, musi poinformować, bo mówimy o osobie bliskiej - co prawda w rozumieniu kpk ale innej chyba nie ma:),
- ale czy po ponad 10 latach ma informację?

To nie jest informacja medyczna sensu stricto, a tylko takiej obowiązuje 20letni okres przechowywania. Mogli (np z uwagi koszty rozdzielenia vs koszty przechowywania) całość potraktować jako medyczną, ale mogli rozdzielić i niemedyczną zniszczyć (bodajże 5 lat powinni trzymać).
Do dokumentacji medycznej zmarłego w hospicjum wnuczę, moim zdaniem, dostęp ma. I ma na to 20 lat. Do pozostałej (kult zmarłego, opisany cel w pierwszym poście) - też ma, ale
- to jest trochę bardziej czasochłonne wykazanie (są oczywiście zasady i paragrafy, gorzej z procedurami)
- okres przechowywania niemedycznej krótszy.

A czy do "nieinformacji" czyli pogłosek/wspomnień typu "jaka firma pogrzebowa na ogół obsługiwała" zstępny ma prawo dostępu? Moim zdaniem - niekoniecznie.
No i formalnie mógł ktoś z rodziny podpisać "odbiór", czyli może nie być styku "hospicjum-zakłąd pogrzebowy".

A to nie kończy łańcuszka - do "firmy", a nie miejsca pochówku dochodzimy w ten sposób.

Zakładam brak komplikacji rodzinnych - dziadek to dziadek etc


@ archiwum USC
USC nie ma informacji o miejscu pochówku/przekazania zwłok. Z tymi informacjami , jak rozumiem, nie ma problemu. Wiadomo kto, kiedy, gdzie.

: pt 17 mar 2023, 19:34
autor: grazynkap
Witam
w goole znalazłam poniższe informacje może warto popytać.
1. w 1980 roku pierwszym dyrektorem szkoły przy szpitalu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" był Wiktor Elgass.
2. Firma "Elgas" właściciel Paweł Elgas Węgrów ul Sikorskiego 7.
Grażyna

: pt 17 mar 2023, 20:26
autor: Monia_SL
Grazynkap tak dziadek był pierwsz dyrektorem CZD w Warszawie.