Zawody w XIX wieku - folusznik, Łódź, Zgierz

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

ksupera

Sympatyk
Posty: 100
Rejestracja: czw 03 gru 2009, 01:51

Zawody w XIX wieku - folusznik, Łódź, Zgierz

Post autor: ksupera »

Dzień dobry,
czy ktoś z Państwa zetknął się z opracowaniem/książką na temat zawodów w przemyśle XIX wieku? Moi przodkowie byli folusznikami, najpierw na Dolnym Śląsku, a potem w Zgierzu / okolicach Łodzi. Szukam informacji na temat tego zawodu w XIX wieku. W średniowieczu życie folusznika było raczej mało przyjemne (przez konieczność pozyskania amoniaku ze źródeł naturalnych), ale jak to wyglądało w XIX wieku - nie udało mi się znaleźć. Nie wiem, czy lżej było folusznikowi, włókniarzowi, garbarzowi, czy pracownikowi cegielni.
Gdyby ktoś miał jakieś źródło, podpowiedź, to będę wdzięczny.
pozdrawiam
Krzysztof Supera
Awatar użytkownika
Kamiński_Janusz

Sympatyk
Adept
Posty: 3473
Rejestracja: czw 26 mar 2015, 20:17
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Zawody w XIX wieku - folusznik, Łódź, Zgierz

Post autor: Kamiński_Janusz »

Janusz

Szukam informacji o polskiej szkole i sierocińcu, zorganizowanych przez Związek Patriotów Polskich w mieście Atbasar w Kazachstanie w latach 1943-1946, oraz o powrocie sierot do Gostynina i Kwidzyna
ksupera

Sympatyk
Posty: 100
Rejestracja: czw 03 gru 2009, 01:51

Re: Zawody w XIX wieku - folusznik, Łódź, Zgierz

Post autor: ksupera »

Dziękuję za link do wyszukiwania Google, niestety nie odpowiada to na moje pytanie. Różne publikacje o przemyśle przeglądałem, ale o zawodzie folusznika w przemysłowej Łodzi i okolicach nadal nie mam nic.

Pozdrawiam

Krzysztof
janusz59

Sympatyk
Posty: 1177
Rejestracja: pn 29 mar 2021, 14:11

Re: Zawody w XIX wieku - folusznik, Łódź, Zgierz

Post autor: janusz59 »

Dawny folusz to była wanna z tkaniną wełnianą umieszczoną w odpowiednim roztworze ułatwiającym spilśnianie. Nad wanną był umieszczony bijak uderzający w tkaninę poruszany kołem wodnym lub kieratem. Obsługa takiego urządzenia polega na układaniu tkaniny, uzupełnianiu roztworu, dosypywaniu specjalnej glinki, wyjmowaniu, suszeniu, dozorze nad działaniem itd. Zakres obowiązków był różny w zależności , czy było się parobkiem czy majstrem. 30 lat temu pracowałem krótko w fabryce tkanin wełnianych i też było tak samo. Przy foluszu trzeba było nalewać roztwór, nadzorować działanie , sprawdzać stopień spilśnienia , ale też trzeba było wyciągać pasmo mokrej ciężkiej tkaniny , rozprostowywać itd.

Pozdrawiam
Janusz
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawody w XIX wieku - folusznik, Łódź, Zgierz

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

https://cmwl.pl/public/informacje/biblioteka
"Nie masz czasu na samodzielne poszukiwania literatury? Skontaktuj się mailowo, przedstaw temat, który badasz, a bibliotekarka przygotuje dla Ciebie zestaw najlepiej dopasowanych materiałów do zagadnienia."
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Zawody w XIX wieku - folusznik, Łódź, Zgierz

Post autor: Janiszewska_Janka »

Krzysztofie,

W internecie jest bardzo dobrze opisany ten zawód w odniesieniu do Małopolski, ale zapewne na takich samych zasadach opierała się praca folusznika w łódzkim. Polecam:
https://malopolskatogo.pl/artykul/odcho ... niepamiec/

Pozdrawiam
Janka
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Niekoniecznie na tych samych zasadach.
Praca rzemieślnika różni się od pracy pracownika jednego z działów fabryki.
Technologicznie np tym co zostało zauważone - czy pracuje na pólfabrykatach, odczynnikach dostarczonych czy sam od początku zapewnia bardzo pierwotny wsad:)
Warunki pracy "w porównaniu" też może być większy kontrast pomiędzy fabryką X i Y na podobnym stanowisku, a zajęciem M i N w fabryce X.
Stąd , moim zdaniem, wręcz kluczowe znaczenie czy to własny (domyślnie mały) zakład czy praca "specjalisty" w fabryce i której.
"XIX wiek" to za ogólnie, pewni wełna, więc ostatnie 2-3 dekady jeśli przemysłowo, w ciągu technologicznym, organizacyjnym "w ramach większej całości"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:Niekoniecznie na tych samych zasadach.
Praca rzemieślnika różni się od pracy pracownika jednego z działów fabryki.
Technologicznie np tym co zostało zauważone - czy pracuje na pólfabrykatach, odczynnikach dostarczonych czy sam od początku zapewnia bardzo pierwotny wsad:)
Warunki pracy "w porównaniu" też może być większy kontrast pomiędzy fabryką X i Y na podobnym stanowisku, a zajęciem M i N w fabryce X.
Stąd , moim zdaniem, wręcz kluczowe znaczenie czy to własny (domyślnie mały) zakład czy praca "specjalisty" w fabryce i której.
"XIX wiek" to za ogólnie, pewni wełna, więc ostatnie 2-3 dekady jeśli przemysłowo, w ciągu technologicznym, organizacyjnym "w ramach większej całości"
Faktycznie istotą sprawy jest sprecyzowanie pytania i określenie czy chodzi o rzemiosło uprawiane w warunkach wiejskich, w wiekach XVIII-XIX, czy w fabrykach jakie funkcjonowały w Zgierzu, Łodzi, Tomaszowie Mazowieckim itp w XIX wieku.
Ten artykuł jaki przytoczyłam odnosi się do małego rzemieślnika i może to być praca wykonywana w podobnych warunkach na terenie całej Polski, bo w XVIII i XIX wieku owczarstwo było powszechne i przerabianie uzyskanego runa odbywało się podobnie.
Natomiast folusznik zatrudniony w fabryce włókienniczej, to jeden z zawodów w ramach jednej z czynności związanej z produkcją sukna. To tylko jeden z etapów fabrycznej obróbki tkanin wełnianych i pracował tylko na jednym z odcinków tej produkcji, obok tkacza, farbiarza itd.
Znam z autopsji proces takiej fabrycznej obróbki tkanin wełnianych, gdyż pracowałam w zakładach przemysłu wełnianego w XX wieku i raz w miesiącu pracownicy biurowi musieli pracować na produkcji w ramach tzw.czynów i łączności z "proletariatem".

Pozdrawiam
Janka
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

To zaryzykowałbym, że mniejsza różnica (czasem wręcz żadna) w warunkach pracy w łodzi lata 60-70 XX wieku a końcówka XIX niż 80 XIX w fabryce i gdzieś "w chatce koło strumienia i owiec" w tym samym okresie XIX wieku:)

Gdyby w cyfrowym Muzeum indeks był jawny nie za paywallem to (niezależnie jak ubogi) tę złotówkę bym za bilet wejścia zapłacił:)
https://digitex.cmwl.pl/dlibra/collectiondescription/34
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”