Szlachcic podany jako ojciec nieślubnego dziecka służącej

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Tajgete

Sympatyk
Adept
Posty: 102
Rejestracja: czw 02 wrz 2010, 17:17

Szlachcic podany jako ojciec nieślubnego dziecka służącej

Post autor: Tajgete »

Dzień dobry wszystkim! :)

Chciałabym się z Wami podzielić pewnym znaleziskiem i zapytać o Wasze zdanie w tym temacie...

Najpierw historia poszukiwań...
Mój przodek Marcin Ostrowski był synem Grzegorza Ostrowskiego i Urszuli z Gizów, urodzonym we wsi Tążewy. W jego akcie urodzenia stan ojca jest pominięty, w akcie starszej siostry jest podany jako "wyrobnik", w akcie dużo młodszej siostry (w innej wsi) jako "kopiarz" czyli jak rozumiem robotnik najemny. Jest to o tyle istotne, że Ostrowscy z tej wsi to szlachta, chociaż pewnie dość uboga... Moją uwagę zwrócił np. Bogumił Ostrowski "szlachcic ze wsi Szyszki parafii Srock, u brata, dziedzica połowy wsi Tążewy bawiący". Ślubu Grzegorza i Urszuli nie znalazłam, jest natomiast ślub Urszuli Gizianki z Grzegorzem Pietrasem.
Poszperałam więc w metrykach Srocka i znalazłam tam jeden akt dotyczący Grzegorza Ostrowskiego: https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1050844 (4 na pierwszej stronie)

Jest to akt chrzcin Grzegorza, nieślubnego syna służącej Marianny i szlachetnego Bogumiła Ostrowskiego ze wsi Szyszki. Chrzestnymi są również szlachcice.

I teraz główne pytanie - czy spotkaliście się kiedyś z takim przypadkiem, by ojciec nie dosyć że był wpisany bez ślubu to jeszcze był to szlachcic i służąca?
Ja do tej pory widziałam tylko 3 metryki nieślubnych dzieci z wpisanym ojcem: raz gdy szlachcianka z dworu zgłaszała dziecko służącej i parobka z tego dworu (zakładam, że zmusiła księdza do wpisu), raz gdy ojciec został dopisany miesiąc po stworzeniu aktu i ślubie z matką dziecka, raz gdy było to któreś z kolei dziecko pary a ojciec był niemieckim kolonistą (zakładam, że mógł mieć żonę już). Natomiast zawsze były to pary równe stanem a i rzecz działa się później... tutaj mamy 1776!
I pytanie dodatkowe - na ile można zakładać, że mój Grzegorz i ten nieślubny Grzegorz to ta sama osoba... nie ma innych poszlak, nie ma też nigdzie dokumentu wskazującego by było inaczej...

Zapraszam do rozważań :)
janusz59

Sympatyk
Posty: 1177
Rejestracja: pn 29 mar 2021, 14:11

Szlachcic podany jako ojciec nieślubnego dziecka służącej

Post autor: janusz59 »

Rozważanie:
1.Wszystko się może zdarzyć (cyt.z Anita Lipnicka)
Przy ślubie Grzegorz mógł być Pietrasem , bo matka była Pietrasówną lub Pietrasową po mężu , którego w międzyczasie poślubiła.
A później przy narodzeniu dzieci wyciągnął jednak papiery o nieślubnym ojcostwie Bogumiła i już był Ostrowskim.
2. Albo było inaczej

Pozdrawiam
Janusz
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2246
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Szlachcic podany jako ojciec nieślubnego dziecka służącej

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Mam kolekcję pań szlachcianek z rodu sięgającego genealogią źródłową XV w. z nieślubnymi dziećmi z 1 pol. XIX w. Po matce miały całkiem ładne nazwisko, nawet hrabiowskie, choć to inna gałąź, która się wybiła przez bogaty oźenek, pochodząca z tego samego gniazda.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Trochę mało materiału (i linków:). Wypadałoby poszukać np
- występowania Grzegorza (Urszuli mniej) jako świadka, chrzestnego
- ślubu Marianny z Piotrem po chrzcie Grzegorza Ostrowskiego, a przed ślubem Grzegorza Pietrasika
- innych Pietrasików/Pietrasów/podobnie
- poszerzyć geograficznie
- w urodzeniach dzieci Grzegorza i Urszuli pewnie jest adres/numer domu, do sprawdzenia obecność w ASC (gminnych) mieszkańców tego domu

jak najbardziej mógł w księgach sakramentalnych zostać Pietrasem, Pietrasiakiem ale raczej nie z "niczego". Jeszcze wiele zostało do przebadania -pewnie większość nie znajdzie rozstrzygnięcia, ale jest co badać. Nawet coś z ewidencji ludności z tego obszaru jest zachowane - trochę późniejsze, ale pewnie sięga w głąb.

Na tym etapie nic więcej ponad "do dalszego zbadania" raczej nie można powiedzieć. Realnie ...pewnie skończy się w najlepszym przypadku na spisie co zostało dogłębnie sprawdzone i nie przyniosło rozstrzygnięcia, a nawet mocnego przeważenia.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Krzysiek60

Sympatyk
Posty: 58
Rejestracja: śr 14 wrz 2016, 22:19

Post autor: Krzysiek60 »

"I teraz główne pytanie - czy spotkaliście się kiedyś z takim przypadkiem, by ojciec nie dosyć że był wpisany bez ślubu to jeszcze był to szlachcic i służąca? "

Chyba nie jest to rzadkość, gdyż w gronie moich znajomych zajmujących się korzeniami własnej rodziny podobny fakt miał miejsce u wszystkich. Dla zobrazowania poglądu przesyłam akt z mojej rodziny. Śliwniki w parafii Solca Wielka - rok 1799 strona 105 drugi akt od góry - Łucja Wolicka. Co do ojca dziecka to mam problem z jego identyfikacją i zastanawiam się, czy to nie celowa pomyłka w nazwisku. Tomasz Wolski - szlachcic z Łęczycy istniał wówczas rzeczywiście i miał własną rodzinę.
Krzysztof

https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=297835
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Mała próbka, chyba niereprezentatywna. Sądząc po forumowym nierozróżnianiu "dziecka pozamałżeńskiego" z "dzieckiem o nieznanym ojcu" jest inaczej niż "u wszystkich": czyli albo zjawisko dziecka pozamałżeńskiego w rodzinie nieczęste (co raczej byłoby dziwne), albo świadomość tego niska (ku temu się skłaniam). Pytanie oznaczone jako główne też raczej idzie w kierunku "niespotykane".
Warte dyskusji na ile i kiedy praktyka przyjmowania nazwiska/identyfikacji po ewentualnym ojczymie występowała. Czy zapisy (jak sugerowany znaleziony ślub - przedASCkowy) mogą o tym świadczyć ? Skoro niewiele później (w przybliżeniu tak samo dorosły) identyfikuje się, samookreśla w aktach urodzeń dzieci inaczej, to może być brak wiedzy co w zapisie sakramentu na przełomie XVIII i XIX wieku ksiądz wpisał. Albo nie:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Tajgete

Sympatyk
Adept
Posty: 102
Rejestracja: czw 02 wrz 2010, 17:17

Post autor: Tajgete »

Krzysztofie - dziękuję za link, czyli faktycznie nie jest to aż tak niezwykły przypadek jak mi się wydawało.

Włodzimierzu - bardzo dziękuję za podpowiedzi, będą bardzo przydatne! Faktycznie dużo szukania przede mną i to na razie bez sukcesu:
- ślubu Marianny z panieńskim nazwiskiem Pietras(iak) nie znalazłam ani w Srocku ani w okolicach ani w Tuszynie. Pojawia się tam para Karol i Marianna Pietras, ich dzieci rodzą się kilka lat po chrzcie Grzegorza, ale aktu ślubu brak...
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Marianna niekoniecznie Pietras(ik) z domu. Mąż może być Piotr. Równie dobrze migracja z dalszych okolic - czas sprzyjał:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”