Strona 1 z 1

Orsza, 1915 r. - księgi metrykalne

: wt 23 maja 2023, 09:05
autor: orzech_101
Dzień dobry,

Mój pradziadek, Józef Władysław Frykacz, zmarł lub zginął w Orszy na terenie obecnej Białorusi 11 sierpnia 1915 r. Był kolejarzem, ewakuowanym wraz z rodziną w głąb ówczesnej Rosji po wybuchu I Wojny Światowej. Według rodzinnej legendy, miał zginąć w katastrofie kolejowej wraz z drugim moim pradziadkiem, Piotrem Śliwińskim, także kolejarzem (rodziny były spowinowacone, a panowie pracowali razem).

W sprawie służby obu moich pradziadków pisałem do Archiwum PKP i czekam na odpowiedź. Mam natomiast pytanie: czy są gdzieś dostępne dokumenty metrykalne z Orszy z tego okresu?

Z góry dziękuję i pozdrawiam,

Maciej

Orsza, 1915 r.

: wt 23 maja 2023, 11:02
autor: Sroczyński_Włodzimierz
obaj z Iwangorodo-Dombrowskiej żeleznoj dorogi?

Re: Orsza, 1915 r.

: wt 23 maja 2023, 11:04
autor: orzech_101
Sroczyński_Włodzimierz pisze:obaj z Iwangorodo-Dombrowskiej żeleznoj dorogi?
Tak. Właśnie dostałem informację z Archiwum w Sosnowcu, że nic nie mają. Czekam na Muzeum Kolejnictwa i planuję się zgłosić do AP w Warszawie.

Pozdrawiam,

Maciej

Re: Orsza, 1915 r.

: wt 23 maja 2023, 11:29
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Nie wiem czy AP Warszawa to byłby jedyny mój wybór. Chyba pytałbym też w Radomiu czy Kielcach.
W Warszawie (technicznie pod Warszawą, podobnie jak inne "kolejowe" zespoły :) jest zespół 1407 Nadwiślańskie Skarbowe Drogi Żelazne ale z jakiejś bibliografii przy opracowaniu wynikało, że to dość rozproszone (ale mogło chodzi nie o personalne, a np techniczne sprawy). W tej chwili o rosyjskich archiwach nie wspominam.

Re: Orsza, 1915 r.

: wt 23 maja 2023, 11:52
autor: orzech_101
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Chyba pytałbym też w Radomiu czy Kielcach.
W Warszawie (technicznie pod Warszawą, podobnie jak inne "kolejowe" zespoły :) jest zespół 1407 Nadwiślańskie Skarbowe Drogi Żelazne ale z jakiejś bibliografii przy opracowaniu wynikało, że to dość rozproszone (ale mogło chodzi nie o personalne, a np techniczne sprawy). W tej chwili o rosyjskich archiwach nie wspominam.
Popróbujemy. W prowadzonych od lat poszukiwaniach przekonałem się, że trzeba szukać wszędzie, gdzie się da, nawet w miejscach nieoczywistych. A rosyjskie i białoruskie archiwa no cóż... tam podobno nic nie ginie, poczekamy na pomyślniejsze wiatry.

W tym wątku jednak najbardziej interesują mnie metryki z Orszy z sierpnia 1915 r. Akt zgonu pradziadka Frykacza zapewne wyjaśniłby okoliczności jego śmierci, a obecność lub brak aktu zgonu pradziadka Śliwińskiego zweryfikowałby rodzinną legendę.

Pozdrawiam,

Maciej