I rozbiór 1772, migracje z Rosji
: czw 01 cze 2023, 15:16
Kusi mnie żeby zapytać czy analizowaliście w swoich genealogiach temat powrotów po I rozbiorze, z terenów zagarniętych przez Rosję. Ucieczki, emigracje z tamtych terenów.
Czasami o nich wiemy, udaje się coś wyklikać (tak wyklikałam przypadek Floriana Dorohinicza, bo pracował potem u Lelewela w okolicach Warszawy i ten o tym napisał w pamiętnikach). Zjawisko mogło być powszechne (?) i mogło się z tym wiązać duże obniżenie statusu. Jak to było? Do kogo się udawali, do dalekiej rodziny tutaj?
Zastanawia mnie ciągle przypadek Domańskich. Dużo ich w Ziemi Łukowskiej, ale nawet tam się mówi, że jak granica się przesunęła na Wschód to niektórzy ruszyli na Wschód, na Kresy. Dużo Domańskich na Kresach było, Mińsk i okolice na przykład. No ale I rozbiór i co? Na pewno nie wszyscy zostali, tylko wielu zechciało uciekać stamtąd, zapewne różne strony były brane pod uwagę.
W Genetece są takie indeksy w parafii Drwalew, Budziszyn, gdzie jest wyjaśnienie indeksującej Danishy o dopisaniu na okładce chrztów 2 urodzeń: Antoniego Domańskiego i Ignacego Domańskiego, 1751, 1752. Tak jakby się tam nie urodzili, ale w ogóle się urodzili i te daty należało jakoś zaznaczyć. Być może błądzę i to żaden trop jest, ale JAK to było z tymi powrotami.
Myślę przez analogię do trochę bieżących tematów, że można wyjechać w różne strony i najbliżej i dalej, Warszawa i okolice mogły się wydawać bezpieczne.
Też pewnie błądzę, ale nie opuszcza mnie myśl, że Michał Domański bierze ślub z córką Floriana Dorohinicza, 1819 r. na Lubelszczyźnie. A rodzi się w okolicach Grójca/Warki, parafia Boglewice, 1779 r. I w nieodległej parafii Drwalew są te zapiski o urodzeniu Antoniego i Ignacego, w 1751, 1752, ale jak na okładce chrztów (zebranych) to wygląda, że jednak TAM się nie urodzili, tylko ksiądz z jakiegoś powodu ich dopisał.
Cały czas śledząc losy tej rodziny, ich ożenki, mam wrażenie, że to desant z Kresów. Np. zdjęcie wykonane w Smoleńsku (już potem w XIX w. ale kogo by tak ciągnęło w tamte strony), no i w XIX/XX w. praca w Rosji.
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 02-006.jpg
Łucja[/img]
Czasami o nich wiemy, udaje się coś wyklikać (tak wyklikałam przypadek Floriana Dorohinicza, bo pracował potem u Lelewela w okolicach Warszawy i ten o tym napisał w pamiętnikach). Zjawisko mogło być powszechne (?) i mogło się z tym wiązać duże obniżenie statusu. Jak to było? Do kogo się udawali, do dalekiej rodziny tutaj?
Zastanawia mnie ciągle przypadek Domańskich. Dużo ich w Ziemi Łukowskiej, ale nawet tam się mówi, że jak granica się przesunęła na Wschód to niektórzy ruszyli na Wschód, na Kresy. Dużo Domańskich na Kresach było, Mińsk i okolice na przykład. No ale I rozbiór i co? Na pewno nie wszyscy zostali, tylko wielu zechciało uciekać stamtąd, zapewne różne strony były brane pod uwagę.
W Genetece są takie indeksy w parafii Drwalew, Budziszyn, gdzie jest wyjaśnienie indeksującej Danishy o dopisaniu na okładce chrztów 2 urodzeń: Antoniego Domańskiego i Ignacego Domańskiego, 1751, 1752. Tak jakby się tam nie urodzili, ale w ogóle się urodzili i te daty należało jakoś zaznaczyć. Być może błądzę i to żaden trop jest, ale JAK to było z tymi powrotami.
Myślę przez analogię do trochę bieżących tematów, że można wyjechać w różne strony i najbliżej i dalej, Warszawa i okolice mogły się wydawać bezpieczne.
Też pewnie błądzę, ale nie opuszcza mnie myśl, że Michał Domański bierze ślub z córką Floriana Dorohinicza, 1819 r. na Lubelszczyźnie. A rodzi się w okolicach Grójca/Warki, parafia Boglewice, 1779 r. I w nieodległej parafii Drwalew są te zapiski o urodzeniu Antoniego i Ignacego, w 1751, 1752, ale jak na okładce chrztów (zebranych) to wygląda, że jednak TAM się nie urodzili, tylko ksiądz z jakiegoś powodu ich dopisał.
Cały czas śledząc losy tej rodziny, ich ożenki, mam wrażenie, że to desant z Kresów. Np. zdjęcie wykonane w Smoleńsku (już potem w XIX w. ale kogo by tak ciągnęło w tamte strony), no i w XIX/XX w. praca w Rosji.
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 02-006.jpg
Łucja[/img]