Niezrozumiały akt sądowy z 1854 r.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Niezrozumiały akt sądowy z 1854 r.
Witam,
niniejszy dokument w języku polskim (2 strony):
http://c.imagehost.org/0947/A2067S1O.jpg
http://a.imagehost.org/0133/A2067S2O.jpg
jest jednym z najstarszych jaki posiadam o rodzinie Kasprzyckich. Ignacy Kasprzycki był moim pradziadkiem 4 generacji. Dzięki temu dokumentowi udało mi się odtworzyć dużą cześć drzewa genealogicznego mojej rodziny. Jako mój awatar wybrałem wizerunek Aleksandra Kasprzyckiego (syna Ignacego), założyciela łódzkiej apteki "Pod Białym Orłem".
Odczytanie tego aktu zajęło mi sporo czasu i udało się prawie w 90%. Oto wynik tego "tłumaczenia":
http://a.imagehost.org/0182/A2067S1T.jpg
http://c.imagehost.org/0212/A2067S2T.jpg
Jak widać niektóre skróty (i części zdań) są wciąż niezrozumiałe (zaznaczyłem je na czerwono) a do niektórych wyrazów mam duże wątpliwości (zaznaczyłem je na żółto). Może ktoś z Państwa potrafi mi pomoc w ich odszyfrowaniu ? Z góry dziękuję.
Najgorszy jest jednak fakt że mimo że prawie wszystkie zdania zostały zrozumiałe, wciąż pozostaje mi niewyjaśnione znaczenia prawne całego aktu. O co w tym akcie chodziło ? Z tym pytaniem zwracam się, na forum, o pomoc.
Wdzięczny za życzliwą odpowiedz, pozdrawiam.
Kuba
niniejszy dokument w języku polskim (2 strony):
http://c.imagehost.org/0947/A2067S1O.jpg
http://a.imagehost.org/0133/A2067S2O.jpg
jest jednym z najstarszych jaki posiadam o rodzinie Kasprzyckich. Ignacy Kasprzycki był moim pradziadkiem 4 generacji. Dzięki temu dokumentowi udało mi się odtworzyć dużą cześć drzewa genealogicznego mojej rodziny. Jako mój awatar wybrałem wizerunek Aleksandra Kasprzyckiego (syna Ignacego), założyciela łódzkiej apteki "Pod Białym Orłem".
Odczytanie tego aktu zajęło mi sporo czasu i udało się prawie w 90%. Oto wynik tego "tłumaczenia":
http://a.imagehost.org/0182/A2067S1T.jpg
http://c.imagehost.org/0212/A2067S2T.jpg
Jak widać niektóre skróty (i części zdań) są wciąż niezrozumiałe (zaznaczyłem je na czerwono) a do niektórych wyrazów mam duże wątpliwości (zaznaczyłem je na żółto). Może ktoś z Państwa potrafi mi pomoc w ich odszyfrowaniu ? Z góry dziękuję.
Najgorszy jest jednak fakt że mimo że prawie wszystkie zdania zostały zrozumiałe, wciąż pozostaje mi niewyjaśnione znaczenia prawne całego aktu. O co w tym akcie chodziło ? Z tym pytaniem zwracam się, na forum, o pomoc.
Wdzięczny za życzliwą odpowiedz, pozdrawiam.
Kuba
Niezrozumiały akt sądowy z 1854 r.
SSow - sukcesorów
PWgo - Przewielmożnego, lub coś w ten deseń
pozdrawiam - tomek
PWgo - Przewielmożnego, lub coś w ten deseń
pozdrawiam - tomek
Niezrozumiały akt sądowy z 1854 r.
Jest to wyznaczenie terminu rozprawy dotyczącej spłaty długu zaciągniętego przez Ignacego i Mariannę małżonków Kasprzyckich. Dług mają płacić spadkobiercy (nieletni mają opiekunów).
Moim zdaniem wyróżnione przez Ciebie w tłumaczeniu, tak odczytuję:
1615 – 1615
ssow – ssow – ssów (sukcesorów)
111 – 111
asystującego – exsystującego (moim zdaniem dziś: egzystującego)
PWgo – Jwgo – Jaśnie wielmożnego
„bm” –Preses etc – tu nie wiem , ale na pewno Prezes
Audyencyi – audyencyi (dziś: audiencji)
ssowie – jw.
reszta tak samo. Dopisek po podpisie Józefa Myszkowskiego przeczytam jutro.
Oprócz tego:
strona druga:
punkt 1 : wd oznacza w dniu,
punkt 2 : …… rubli srebrem 74 kopiejek 40 z procentem 6/100 od dnia 23 września/5 października 1852r jako daty pierwszego pozwu licząc, solidarnie….
pozdrawiam
Danka
Moim zdaniem wyróżnione przez Ciebie w tłumaczeniu, tak odczytuję:
1615 – 1615
ssow – ssow – ssów (sukcesorów)
111 – 111
asystującego – exsystującego (moim zdaniem dziś: egzystującego)
PWgo – Jwgo – Jaśnie wielmożnego
„bm” –Preses etc – tu nie wiem , ale na pewno Prezes
Audyencyi – audyencyi (dziś: audiencji)
ssowie – jw.
reszta tak samo. Dopisek po podpisie Józefa Myszkowskiego przeczytam jutro.
Oprócz tego:
strona druga:
punkt 1 : wd oznacza w dniu,
punkt 2 : …… rubli srebrem 74 kopiejek 40 z procentem 6/100 od dnia 23 września/5 października 1852r jako daty pierwszego pozwu licząc, solidarnie….
pozdrawiam
Danka
Niezrozumiały akt sądowy z 1854 r.
Zgodnie z obietnicą podaję, jak odczytuję dopisek:
…”na ?? ceny kop. 7 spisany”…
k???yskującego – konsystującego (wg słownika języka polskiego konsystować=stacjonować)
Gw. Prokmalera – JWgo (Jaśnie Wielmożnego) Prokuratora
przekonywa – przekonywa
o godzinie 11 rano – o godzinie 11 rano
pozdrawiam
Danka
…”na ?? ceny kop. 7 spisany”…
k???yskującego – konsystującego (wg słownika języka polskiego konsystować=stacjonować)
Gw. Prokmalera – JWgo (Jaśnie Wielmożnego) Prokuratora
przekonywa – przekonywa
o godzinie 11 rano – o godzinie 11 rano
pozdrawiam
Danka
Droga Pani Danuto,
100 krotnie dziękuję za "tłumaczenie". Jestem bardzo wdzięczny za poświęcony przez Panią czas i energie na przeanalizowanie mojego aktu. Nigdy bym się nie spodziewał że chodziło w nim o dług pieniężny
Może Pani ma jakieś wyobrażenie jako to suma: 74 srebrnych rubli, przeliczona na dzisiejsze waluty ? Czysta ciekawość 
Jeszcze jedno pytanie, co oznacza i jakie mają znaczenie użyty w dokumencie zwroty typu:
1) “Z Zasad”
Że przez wykonanie przysięgi żądanie Naimskiego staje się usprawiedliwionein.
2) O zaoczności ostrzegłem pozwanych.
Pozdrawiam,
Kuba
100 krotnie dziękuję za "tłumaczenie". Jestem bardzo wdzięczny za poświęcony przez Panią czas i energie na przeanalizowanie mojego aktu. Nigdy bym się nie spodziewał że chodziło w nim o dług pieniężny
Jeszcze jedno pytanie, co oznacza i jakie mają znaczenie użyty w dokumencie zwroty typu:
1) “Z Zasad”
Że przez wykonanie przysięgi żądanie Naimskiego staje się usprawiedliwionein.
2) O zaoczności ostrzegłem pozwanych.
Pozdrawiam,
Kuba
Witaj Kubo
Nie jestem prawnikiem, ale myślę, że powołano się tu (mówiąc dzisiejszym językiem) na odpowiedni paragraf z Kodeksu.
„że przez wykonanie przysięgi żądanie Naimskiego staje się usprawiedliwionem”
Naimski pozywa spadkobierców Ignacego Kasprzyckiego do zapłacenia długu, którego spłatę zapewniał mu wyrok Trybunału Handlowego Guberni Warszawskiej w dniu 28 listopada/10 grudnia 1852 roku. Wygląda na to, że dłużnik zmarł i dlatego Naimski teraz pozywa spadkobierców.
Pozwani zostali uprzedzeni o zaoczności – chodzi pewnie o to, że wyrok będzie ważny, nawet wtedy gdy nie będą uczestniczyli w rozprawie.
Nie znam się na wartości pieniądza, ale na forum genealodzy, była już kiedyś o tym mowa. Niestety nie umiem dać odnośnika, dlatego skopiowałam:
________________________________________
Wladyslaw_Moskal - 09-03-2009 - 20:45
Temat postu: 3.000 rubli srebrem
________________________________________
Znalazlem tylko to;
http://www.biblioteka.opatowek.pl/histo ... .php?go=10
"Do obowiązków dozoru kościelnego należało czuwanie nad wykonaniem wszelkich robót przy kościele. Jedną z nich było przelanie pękniętego dzwonu. Dzwon ten został uszkodzony z niewiadomej przyczyny. Decyzja o tej pracy podjęta została przez dozór w czerwcu 1852 roku, a wykonanie przelanie dzwonu powierzono mosiężnikowi Wilhelmowi Ritherowi, który za wykonaną pracę wystawił następujący rachunek:
a) stary pęknięty dzwon ważył 720 funtów, a potrąciwszy 72 funty jako 10% ubytku, pozostało 648 funtów po 12 kopiejek funt - należy się więc 97 rubli srebrnych 20 kopiejek.
b) odlany dzwon waży funtów 685. Za dodanie więc swojego kruszcu - 34 funty po 45 kopiejek - należy się więc 16 rubli srebrnych 65 kopiejek.
c) za nowe dębowe jarzmo 1 rubel srebrny.
d) za robotę kowalską tj. zdjęcie skucia - 1 rubel srebrny 50 kopiejek.
e) za zdjęcie z dzwonnicy starego i osadzenie na powrót przelanego 3 ruble srebrne.
Razem przelanie dzwonu wyniosło 122 rubli srebrnych 35 kopiejek."
Chyba w tym czasie 15 kopiejek to 1 zloty.
Wladyslaw
dalej pan Waldek Fronczak napisał, że w tym czasie (czyli w połowie XIX wieku) 15 kopiejek = 30 groszy
i jeszcze taki link:
http://www.zbieraniemonet.za.pl/sila%20nabywcza.php
pozdrawiam
Danka
Nie jestem prawnikiem, ale myślę, że powołano się tu (mówiąc dzisiejszym językiem) na odpowiedni paragraf z Kodeksu.
„że przez wykonanie przysięgi żądanie Naimskiego staje się usprawiedliwionem”
Naimski pozywa spadkobierców Ignacego Kasprzyckiego do zapłacenia długu, którego spłatę zapewniał mu wyrok Trybunału Handlowego Guberni Warszawskiej w dniu 28 listopada/10 grudnia 1852 roku. Wygląda na to, że dłużnik zmarł i dlatego Naimski teraz pozywa spadkobierców.
Pozwani zostali uprzedzeni o zaoczności – chodzi pewnie o to, że wyrok będzie ważny, nawet wtedy gdy nie będą uczestniczyli w rozprawie.
Nie znam się na wartości pieniądza, ale na forum genealodzy, była już kiedyś o tym mowa. Niestety nie umiem dać odnośnika, dlatego skopiowałam:
________________________________________
Wladyslaw_Moskal - 09-03-2009 - 20:45
Temat postu: 3.000 rubli srebrem
________________________________________
Znalazlem tylko to;
http://www.biblioteka.opatowek.pl/histo ... .php?go=10
"Do obowiązków dozoru kościelnego należało czuwanie nad wykonaniem wszelkich robót przy kościele. Jedną z nich było przelanie pękniętego dzwonu. Dzwon ten został uszkodzony z niewiadomej przyczyny. Decyzja o tej pracy podjęta została przez dozór w czerwcu 1852 roku, a wykonanie przelanie dzwonu powierzono mosiężnikowi Wilhelmowi Ritherowi, który za wykonaną pracę wystawił następujący rachunek:
a) stary pęknięty dzwon ważył 720 funtów, a potrąciwszy 72 funty jako 10% ubytku, pozostało 648 funtów po 12 kopiejek funt - należy się więc 97 rubli srebrnych 20 kopiejek.
b) odlany dzwon waży funtów 685. Za dodanie więc swojego kruszcu - 34 funty po 45 kopiejek - należy się więc 16 rubli srebrnych 65 kopiejek.
c) za nowe dębowe jarzmo 1 rubel srebrny.
d) za robotę kowalską tj. zdjęcie skucia - 1 rubel srebrny 50 kopiejek.
e) za zdjęcie z dzwonnicy starego i osadzenie na powrót przelanego 3 ruble srebrne.
Razem przelanie dzwonu wyniosło 122 rubli srebrnych 35 kopiejek."
Chyba w tym czasie 15 kopiejek to 1 zloty.
Wladyslaw
dalej pan Waldek Fronczak napisał, że w tym czasie (czyli w połowie XIX wieku) 15 kopiejek = 30 groszy
i jeszcze taki link:
http://www.zbieraniemonet.za.pl/sila%20nabywcza.php
pozdrawiam
Danka
Droga Pani Danuto,
serdecznie dziękuję za wszystkie udzielone mi informacje. Wreszcie znana mi jest treść tego aktu, co powiększa moja skromną wiedzę o rodzinie Kasprzyckich.
Zrobiłem mały rachunek: 74 rs = 74*(100/15) = 494 zloty
Dziwne, to bardzo mała kwota jak na pożyczkę. Może to tylko ostatnia spłata ? Myślę że nigdy już tego się nie dowiem
Raz jeszcze dziękuje i pozdrawiam,
Kuba
serdecznie dziękuję za wszystkie udzielone mi informacje. Wreszcie znana mi jest treść tego aktu, co powiększa moja skromną wiedzę o rodzinie Kasprzyckich.
Zrobiłem mały rachunek: 74 rs = 74*(100/15) = 494 zloty
Dziwne, to bardzo mała kwota jak na pożyczkę. Może to tylko ostatnia spłata ? Myślę że nigdy już tego się nie dowiem
Raz jeszcze dziękuje i pozdrawiam,
Kuba
Poszukuję rodziny Kuczyk z okolic Łucka (UA).
kuba64[małpka]posteo.it
kuba64[małpka]posteo.it

