Strona 1 z 1

Czy po rozstrzelaniu mógł pozostać dokument?

: ndz 16 sty 2011, 19:39
autor: HenrykDabrowski
Witam!

Brat mojego pradziadka Roman Dąbrowski i jego syn Stanisław Dąbrowski zostali zastrzeleni przez Niemców we wrześniu 1939. Być może powodem był zatarg z Niemcem mieszkającym obok, być może ukrywanie Żydów (ale chyba to mało prawdopodobne w wrześniu 1939). Zostali zastrzeleni przed domem w którym mieszkali. Byli mieszkańcami Koła. Zastanawiam się czy gdzieś istnieją jakiekolwiek dokumenty. Po prostu nawet nie wiem kogo można zapytać.

Pozdrawiam
Henryk Dąbrowski

Czy po rozstrzelaniu mógł pozostać dokument?

: ndz 16 sty 2011, 20:21
autor: algaa
Panie Henryku mogę podzielić sie z Panem podobnym doswiadczeniem.Mojego dziadka niemcy rozstrzelali na ulicach Warszawy w 1944. Ciało zostało tylko pokazane do identyfikacji. Lecz posiadam akt zejscia odszukano go w U.S.C. Warszawa srodmiescie.
Choc do dnia dzisiejszego nie mogę odnalesc miejsca pochowwk dziadka.

Proponuję sprobowac w U.S.C. w Kole.

Pozdr Agnieszka.

Czy po rozstrzelaniu mógł pozostać dokument?

: ndz 16 sty 2011, 21:00
autor: poldecorwin
Witam mojego wuja niemcy rozstrzelali w 1945 roku zas wczesniej w 1939 w pazdzierniku jego zone, poszukiwalem ich aktow zgonow badz jakiegokolwiek papieru i w usc nic nie znalazlem zas znajomy ksaidz polecil mi pojsc do parafii narodzin ich w Warszawie i tam znalazlem reczny spis zabitych przez niemcow w dzielnicy Praga w 1939 roku. odnotowano date i wiek nic wiecej .

pozdrawiam
Pool

Czy po rozstrzelaniu mógł pozostać dokument?

: ndz 16 sty 2011, 21:19
autor: aktawres
W przypadku mojego pradziadka rozstrzelanego przez Niemców, aktu nie było w kancelarii parafialnej - choć pochowany jest na okolicznym cmentarzu, znajdował się natomiast w urzędzie gminy. Zaznaczę, że inne wpisy z tego okresu znajdują się w księdze parafialnej.

Warto więc sprawdzić wszelkie możliwości.

Michał

: ndz 16 sty 2011, 22:20
autor: Zawadzki_Wojciech
Witam,
W świetle moich doświadczeń, raczej marne szanse, aby zachował się jakikolwiek dokument z rozstrzeliwań Polaków przez żołnierzy Wehrmachtu we wrześniu 1939 r. Jeśli Twoi krewni zginęli właśnie wtedy, to była zwyczajna zbrodnia wojenna. Nie wiem szczegółowo, jak było na terenie Koła - tego nie badałem - ale np. dowódca 10. Armii niemieckiej gen. płk von Reichenau już 4 IX 1939 r. wydał zarządzenie podległym wojskom w sprawie rozstrzeliwania partyzantów i zakładników. W pkt. 1. rozkazał: schwytanych na gorącym uczynku lub uzbrojonych partyzantów należy rozstrzelać. Za "uzbrojenie" uważano posiadanie przez schwytanych mężczyzn scyzoryka albo brzytwy. Podejrzewam, że podobne "zasady" ustanowiono na innych obszarach działań wojennych. Niemcy uznali tę wojnę za wojnę totalną i nic ich nie powstrzymywało przed osiągnięciem nakreślonego przez Hitlera celu.
Jak wiem, w Kole działała obrona cywilna miasta, być może ten kontekst śmierci Twoich bliskich należałoby sprawdzić.
Gdzie szukać? Przede wszystkim parafia: księga zmarłych, w przypadku pogrzebu sporządzano akt zgonu, aczkolwiek wówczas dość powszechnym był pochówek bez księdza no i aktu zgonu etc.
Sprawdź też USC: być może zachowały się jakieś inf. Ponadto: IPN - akta śledztw w spr. zbrodni Wehrmachtu. Jeśli nie znajdziesz żadnych dokumentów, a żyją jeszcze świadkowie śmierci Twoich bliskich, albo Ich najbliźsi - zgłoś sprawę prokuratorowi IPN. Niech przeprowadzą śledztwo i choć najpewniej je umorzą, to zostanie ślad po Ich śmierci uznany majestatem prawa RP.
Pozdrawiam
Wojciech
PS. Mój ojciec był uczestnikiem obrony Koła we wrześniu 1939 r. a potem wysiedlony do GG.

: ndz 16 sty 2011, 22:29
autor: HenrykDabrowski
Moją rodzinę, w połowie grudnia 39 wysiedlono z Koła do Biecza. Ci wysiedleni jakoś wojnę przeżyli.

Pozdrawiam
Henryk

: pn 17 sty 2011, 16:25
autor: Kaczmarek_Aneta
Polecam zapytać o ewentualne akta w Archiwum USC przy Smyczkowej.
W ten sposób odnalazłam dwa akty zgonów mojego pradziadka oraz jego syna, którzy również zostali rozstrzelani we wrześniu 1939 przez niemieckich zbrodniarzy.
Akta zostały wystawione przez parafię na Wawrzyszewie.

Warto na pewno co jakiś czas sprawdzać bazę http://lwww.straty.pl/
- sukcesywnie danych przybywa.
Nieskromnie też polecam sporządzone przeze mnie indeksy do książki Władysława Bartoszewskiego "Straceni na ulicach miasta 1939-1945"
http://www.stankiewicze.com/forum/viewtopic.php?t=218

Można również napisać do PCK i liczyć na ewentualną bezpłatną kwerendę - za ich pośrednictwem otrzymałam sporo informacji na temat egzekucji brata innego mojego pradziadka, w okresie Powstania Warszawskiego.

Pozdrawiam

Aneta Kaczmarek