Akt jest niemal w całości prawidłowo przetłumaczony w Genetece:
1748 1309 MarciszInne nazwiska: Marcisowka Elżbieta Marcisz Zagnańsk Zagnańsk Uwagi: Ego P(ate)r Rudolphus Frankiewicz (...) baptizavi infantem meretricis nominem Elisabeth Marcisowka (ochrzciłem dziecię ladacznicy imieniem Elżbieta Marcisowka), ch. Stanisław Łyswa [Łyżwa] i Marianna Badoroczka [Badurowicz] z Zagnańska
Data urodzenia: 26.11.1748 r.
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... _date=1748
Ja mogę go tylko oddać w innych słowach:
26 XI — ja, o. Rudolf Frankiewicz, z domu rekolekcyjnego franciszkanów obserwantów, ochrzciłem dziecię nierządnicy imieniem Elżbieta Marcisówka. Chrzestnymi byli: Stanisław Łyswa i Marianna Badoroczka; wszyscy z Zagnańska.
Jedyny problem z tym aktem nie jest w tłumaczeniu, tylko w interpretacji. Nie wiadomo bowiem, do kogo odnosi się słowo „imieniem”: do matki dziecka (i wtedy brak imienia dziecka i jego płci) czy do samego dziecka (i wtedy brak imienia matki).