23 i nie ja
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
23 i nie ja
https://www.nbcnews.com/news/us-news/23 ... rcna119324
https://antyweb.pl/profile-dna-milionow ... ykradzione
Trochę się różnią te dwie relacje ze zdarzenia.
Łączy je jednak zła prasa - przynajmniej dla pewnego zakresu naszego hobby
https://antyweb.pl/profile-dna-milionow ... ykradzione
Trochę się różnią te dwie relacje ze zdarzenia.
Łączy je jednak zła prasa - przynajmniej dla pewnego zakresu naszego hobby
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
23 i nie ja
I to właśnie jest przyczyna mojego nieustającego zadziwienia, że ludzie tak chętnie publikują swoje dane, w tym genetyczne.
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Re: 23 i nie ja
Z tego powodu nie miałam nigdy zamiaru przeprowadzania badań genetycznych dla celów ustalania genealogii mojej rodziny.Sroczyński_Włodzimierz pisze:https://www.nbcnews.com/news/us-news/23 ... rcna119324
https://antyweb.pl/profile-dna-milionow ... ykradzione
Trochę się różnią te dwie relacje ze zdarzenia.
Łączy je jednak zła prasa - przynajmniej dla pewnego zakresu naszego hobby
Wystarcza mi szok jaki musiałam przeżyć gdy założyłam konto na myheritage pod wpływem namowy jednego z krewnych i stwierdzeniem, że moje ustalenia i zdjęcia rodzinne ten żydowski portal sprzedaje komu popadnie. Teraz historia skandaliczna się powtórzyła i nie reagują już na moje listy. Składam najpierw skargę na ich działania w zakresie ochrony danych osobowych do polskiego urzędu.
Oni są zdolni sprzedać własną matkę i ojca dla nędznych dolarów, ale nie pozwolę by tak handlowali moimi rodzicami i najbliższymi oraz ich wizerunkami..
Nie wierzę w hakerów, ale wierzę w brudne intencje założycieli myheritage, którzy z naszej dobrej wiary uczynili haniebny proceder biznesowy.
Janina Władysława Janiszewska
Re: 23 i nie ja
Spokojnie, dzisiaj na FB Artur Martyka wyjaśnił co się stało i ... jak można było przypuszczać nic tak wielkiego (ale nie będę kontynuowała tego wątku, bo jednak coś się stało). Firma przypomniała o sobie, ma opinię najlepszej i jest najdroższa. Zrobiłam tam test w ostatniej kolejności, w czasie epidemii, mając na uwadze, że jak nie przeżyję to żeby to było w przestrzeni publicznej, ktoś zawsze skorzysta.
Ale mam tam mało tzw. matchy, firma jest jednak dość elitarna, a moja genealogia taka nie jest. A jak jest w jakiś gałązkach "elitarna" to ludzie nie robią testów. Co najmniej 3 razy rozmawiałam z osobami z "wyższych sfer" (tytuły naukowe i dorobek), które nie zrobiły testów i od razu mi powiedziały, że jak zrobią to tylko tam, ciekawe.
To tak dla informacji, że firma dba o swój image, bardzo i ma wyraźnie dobry marketing. Mankament taki, że te "elity" rzadko tam potem zaglądają i nie odpowiadają na wiadomości (no ale to wszędzie, w każdej firmie, z czasem się widać nudzi).
Zniechęcać do robienia testów innych, że samemu się nie robi z takich przyczyn (jak wyżej w postach) - nie bardzo, bo przecież nie zna się tematu. A to trochę jak "spalenie archiwum". Ja tak to widzę i żałuję, że nie zrobiłam testów wcześniej i nie zdążyłam namówić kuzynów ojca, którzy już odeszli. Na szczęście zrobili moi rodzice, wdzięczna im za to bardzo jestem. Test zrobiłam w 2018 r. po tym jak zlikwidowano moje blogi (bo RODO), łapałam kuzynów przy pomocy blogów. Przestawiłam się na łapanie przy pomocy DNA. Ale to długa akcja, jak widzę, teraz czekam, żeby jednak jacyś kuzyni się przetestowali, wiem, że to długo potrwa.
A tym, którzy się przetestowali jestem bardzo wdzięczna.
Mam genealogię z wszystkich sfer/stanów społecznych. Najwięcej przetestowanych mam z rodzin chłopskich i mieszczańskich (małe miasteczka). Chłopskiej genealogii w testach spodziewałam się, bo kuzyni z tych linii mnie na testy namówili, m.in. potomkowie emigrantów z przełomu XIX i XX w. Mieszczańskiej nie spodziewałam się aż tak bardzo, też potomkowie emigrantów, ale świeższej daty, np. ostatniej emigracji. Najmarniej w wynikach z moimi nitkami szlacheckimi, pojedyncze sztuki, ale i nie mam takiej genealogii jakoś dużo. Ale niestety nie testują się, nie dają się też namówić (mieszkają w Polsce). Zastanawiam się dlaczego. I tyle.
Bardzo bym chciała żeby temat nie zgasł, żeby ludzie dalej się testowali, ale zdaję sobie sprawę, że odchodzą kolejne pokolenia i niestety. Pewne tropy zostały już stracone, "archiwum zostało już spalone". 50% utraty DNA z każdym pokoleniem i nic nie można poradzić.
Dzięki testom udało mi się przebić do ... początku naszego tysiąclecia i otworzył się przede mną nowy dla mnie temat - śladów rzymskich na Bałkanach (np. Serbia). Temat nowy i niezwykły, nigdy bym nie przypuszczała, że tak
głęboko można coś ustalić (raczej w trakcie ustalania). Słowem - wspaniała przygoda. Ale kto tego biletu nie kupi na żadną przygodę tego typu nie może liczyć, wiadomo.
Afera z 23&me daje mi nadzieję, że więcej osób dowie się o testach, nieważne co mówią, byle mówili, wiemy o tym.
Co do MH to powiem, że od kilku dni widać, że mają tam duży problem, strona ledwo działa. Nawet napisałam do matcha, który mieszka w newralgicznym miejscu i dostałam odpowiedź, że wszystko z nim w porządku i że dziękuje za zainteresowanie. Bardzo odległy match, ostatnio nasza rozmowa się urwała jak mi napisał, że tak daleki, że nic pewnie nie uda się nigdy ustalić. Ale nawet z tak odległym matchem (człowiekiem w końcu) czuję jakąś więź i naprawdę się martwiłam co z nim, to już starszy człowiek (i bardzo aktywny genealog, w przeszłości). Te odległe kontakty to duży plus tych testów, nawet nie trzeba do nich pisać żeby czuć tę więź, ciekawa sprawa.
Chyba i ja bardziej zainteresuję się 23&me bo teraz pewnie wielu tam zagląda. Firma podaje kiedy ktoś ostatnio był na stronie i przyznam, że mnie mocno martwiło, że rzadko tam zaglądają (i nie można nawiązać kontaktu).
Łucja
Ale mam tam mało tzw. matchy, firma jest jednak dość elitarna, a moja genealogia taka nie jest. A jak jest w jakiś gałązkach "elitarna" to ludzie nie robią testów. Co najmniej 3 razy rozmawiałam z osobami z "wyższych sfer" (tytuły naukowe i dorobek), które nie zrobiły testów i od razu mi powiedziały, że jak zrobią to tylko tam, ciekawe.
To tak dla informacji, że firma dba o swój image, bardzo i ma wyraźnie dobry marketing. Mankament taki, że te "elity" rzadko tam potem zaglądają i nie odpowiadają na wiadomości (no ale to wszędzie, w każdej firmie, z czasem się widać nudzi).
Zniechęcać do robienia testów innych, że samemu się nie robi z takich przyczyn (jak wyżej w postach) - nie bardzo, bo przecież nie zna się tematu. A to trochę jak "spalenie archiwum". Ja tak to widzę i żałuję, że nie zrobiłam testów wcześniej i nie zdążyłam namówić kuzynów ojca, którzy już odeszli. Na szczęście zrobili moi rodzice, wdzięczna im za to bardzo jestem. Test zrobiłam w 2018 r. po tym jak zlikwidowano moje blogi (bo RODO), łapałam kuzynów przy pomocy blogów. Przestawiłam się na łapanie przy pomocy DNA. Ale to długa akcja, jak widzę, teraz czekam, żeby jednak jacyś kuzyni się przetestowali, wiem, że to długo potrwa.
A tym, którzy się przetestowali jestem bardzo wdzięczna.
Mam genealogię z wszystkich sfer/stanów społecznych. Najwięcej przetestowanych mam z rodzin chłopskich i mieszczańskich (małe miasteczka). Chłopskiej genealogii w testach spodziewałam się, bo kuzyni z tych linii mnie na testy namówili, m.in. potomkowie emigrantów z przełomu XIX i XX w. Mieszczańskiej nie spodziewałam się aż tak bardzo, też potomkowie emigrantów, ale świeższej daty, np. ostatniej emigracji. Najmarniej w wynikach z moimi nitkami szlacheckimi, pojedyncze sztuki, ale i nie mam takiej genealogii jakoś dużo. Ale niestety nie testują się, nie dają się też namówić (mieszkają w Polsce). Zastanawiam się dlaczego. I tyle.
Bardzo bym chciała żeby temat nie zgasł, żeby ludzie dalej się testowali, ale zdaję sobie sprawę, że odchodzą kolejne pokolenia i niestety. Pewne tropy zostały już stracone, "archiwum zostało już spalone". 50% utraty DNA z każdym pokoleniem i nic nie można poradzić.
Dzięki testom udało mi się przebić do ... początku naszego tysiąclecia i otworzył się przede mną nowy dla mnie temat - śladów rzymskich na Bałkanach (np. Serbia). Temat nowy i niezwykły, nigdy bym nie przypuszczała, że tak
głęboko można coś ustalić (raczej w trakcie ustalania). Słowem - wspaniała przygoda. Ale kto tego biletu nie kupi na żadną przygodę tego typu nie może liczyć, wiadomo.
Afera z 23&me daje mi nadzieję, że więcej osób dowie się o testach, nieważne co mówią, byle mówili, wiemy o tym.
Co do MH to powiem, że od kilku dni widać, że mają tam duży problem, strona ledwo działa. Nawet napisałam do matcha, który mieszka w newralgicznym miejscu i dostałam odpowiedź, że wszystko z nim w porządku i że dziękuje za zainteresowanie. Bardzo odległy match, ostatnio nasza rozmowa się urwała jak mi napisał, że tak daleki, że nic pewnie nie uda się nigdy ustalić. Ale nawet z tak odległym matchem (człowiekiem w końcu) czuję jakąś więź i naprawdę się martwiłam co z nim, to już starszy człowiek (i bardzo aktywny genealog, w przeszłości). Te odległe kontakty to duży plus tych testów, nawet nie trzeba do nich pisać żeby czuć tę więź, ciekawa sprawa.
Chyba i ja bardziej zainteresuję się 23&me bo teraz pewnie wielu tam zagląda. Firma podaje kiedy ktoś ostatnio był na stronie i przyznam, że mnie mocno martwiło, że rzadko tam zaglądają (i nie można nawiązać kontaktu).
Łucja
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Spokojnie nic się nie stało i nieważne co, byle mówili to nie jest najlepsza metoda na popularyzację. Serio. To jest wręcz wprost zniechęcanie:(
Stało się, a damage control nie jest dobry - jest żaden prawie.
Pomimo jakiejś sympatii (nie tylko ze względu na korzenie założycieli:) do przedsięwzięcia, chyba jednego z solidniejszych - stało się. I nie pierwszy raz, co jest gorzej niż źle.
A kąt pod którym nbc to obejrzało i zaprezentowało..uh
"“Crazy, this could be used by Nazis,”...nic się nie stało...no może i tak
Stało się, a damage control nie jest dobry - jest żaden prawie.
Pomimo jakiejś sympatii (nie tylko ze względu na korzenie założycieli:) do przedsięwzięcia, chyba jednego z solidniejszych - stało się. I nie pierwszy raz, co jest gorzej niż źle.
A kąt pod którym nbc to obejrzało i zaprezentowało..uh
"“Crazy, this could be used by Nazis,”...nic się nie stało...no może i tak
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Może wystarczy sprzedać się (tzn udziały) nie produkt:)
https://stooq.pl/q/a2/?s=me.us&i=w&t=c& ... 56&r=0&o=1
chyba, że piszesz o oferowanej bazie tj paczkach profili z danymi m.in. medycznymi
https://stooq.pl/q/a2/?s=me.us&i=w&t=c& ... 56&r=0&o=1
chyba, że piszesz o oferowanej bazie tj paczkach profili z danymi m.in. medycznymi
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Re: 23 i nie ja
Szok? Skandal? Wystarczyło przeczytać regulamin i odpowiednio ustawić ustawienia prywatności na myheritage - wtedy witryna byłaby prywatna, a dane nie pojawiałyby się w wyszukiwaniach, stąd też pisanie do mh, czy polskich urzędów kompletnie nic Pani nie daJaniszewska_Janka pisze:Z tego powodu nie miałam nigdy zamiaru przeprowadzania badań genetycznych dla celów ustalania genealogii mojej rodziny.Sroczyński_Włodzimierz pisze:https://www.nbcnews.com/news/us-news/23 ... rcna119324
https://antyweb.pl/profile-dna-milionow ... ykradzione
Trochę się różnią te dwie relacje ze zdarzenia.
Łączy je jednak zła prasa - przynajmniej dla pewnego zakresu naszego hobby
Wystarcza mi szok jaki musiałam przeżyć gdy założyłam konto na myheritage pod wpływem namowy jednego z krewnych i stwierdzeniem, że moje ustalenia i zdjęcia rodzinne ten żydowski portal sprzedaje komu popadnie. Teraz historia skandaliczna się powtórzyła i nie reagują już na moje listy. Składam najpierw skargę na ich działania w zakresie ochrony danych osobowych do polskiego urzędu.
Oni są zdolni sprzedać własną matkę i ojca dla nędznych dolarów, ale nie pozwolę by tak handlowali moimi rodzicami i najbliższymi oraz ich wizerunkami..
Nie wierzę w hakerów, ale wierzę w brudne intencje założycieli myheritage, którzy z naszej dobrej wiary uczynili haniebny proceder biznesowy.
Janina Władysława Janiszewska
Aneta
Re: 23 i nie ja
Jednego dnia moj syn spytal mnie, czy nie chce zrobic badan DNA, opublikowac ich i w ten sposob trafic nawet tych, ktorzy wyemigrowali. Odpowiedzialem NIE. Nie zezwole na handel moimi genami.
Zbyszek Maderski
Zbyszek Maderski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: 23 i nie ja
"Nie zezwole na handel moimi genami."
A można anonimizować, buforować i stosować inne techniki wyraźnie utrudniające masowe wiązania konkretnych (identyfikowalnych) żyjących z próbkami i wynikami analizy próbek.
Brak wprowadzania takich mechanizmów, brak informacji o nich (za to natrętne wmawianie bzdury, że badanie i analiza ma jedynie sens, gdy wszystkie dane się udostępnia) to największy problem - dla wszystkich tj dla użytkowników, firm, badań naukowych.
I jak widać (z wtłaczania info o MH do zupełnie innego tematu)- przenosi się na każdą wymianę informacji o związkach rodzinnych.
A można anonimizować, buforować i stosować inne techniki wyraźnie utrudniające masowe wiązania konkretnych (identyfikowalnych) żyjących z próbkami i wynikami analizy próbek.
Brak wprowadzania takich mechanizmów, brak informacji o nich (za to natrętne wmawianie bzdury, że badanie i analiza ma jedynie sens, gdy wszystkie dane się udostępnia) to największy problem - dla wszystkich tj dla użytkowników, firm, badań naukowych.
I jak widać (z wtłaczania info o MH do zupełnie innego tematu)- przenosi się na każdą wymianę informacji o związkach rodzinnych.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Re: 23 i nie ja
Z tego co wyczytałam w sieci, nie był to atak na samo 23&Me i włamanie do ich systemów, baz itd., tylko skorzystali ze starych wycieków haseł i próbując się logować za pośrednictwem tych maili i haseł udało im się wejść na słabo zabezpieczone konta osób, które np. nie zmieniły hasła i to z tamtych profili pościągali informacje. Jeśli tak to wyglądało, to trochę zmienia sytuację, bo trudno mieć pretensje do firmy, że ktoś sobie wybrał hasło, które parę lat temu wyciekło w połączeniu z jego mailem, a on do logowania w 23&Me używa tych samych danych.
Izabela
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Dokładnie!
Nie trzeba "włamania na serwer" by przy tej konstrukcji można utworzyć bazę pod kątem np kryterium rasowego i ją sprzedać.
Formalnie włamanie, choć mechanizm raczej typu zasysanie nie skopiowanie całej bazy.
Można mieć pretensję, być może (ale to wyjdzie w praniu) nie zarzut typu prawny stawiać, ale pretensje owszem. Zresztą..tak patrząc po wynikach - ściągać odszkodowania raczej nie byłoby skąd.
Nie ma "nic się nie stało" bo to "tylko" wykorzystanie możliwości (choć na masową skalę), a nie pełna baza.
Strata dla całego "rynku" może nawet większa bo uwidacznia jak prosto można zgromadzić i opracować dane.
"Sami sobie winni"? Jakbyś mnie połączył i "stracił hasło" - to nie byłaby moja wina ale problem mój. Potencjalnie może nawet bardzo duży, bo 23 oferowało i oferuje także "analizy medyczne". Takie swobodne podejście do informowania o zagrożeniach i nieinformowanie o możliwościach zapobiegania im rodzi skutki dla "całego rynku".
Nie trzeba "włamania na serwer" by przy tej konstrukcji można utworzyć bazę pod kątem np kryterium rasowego i ją sprzedać.
Formalnie włamanie, choć mechanizm raczej typu zasysanie nie skopiowanie całej bazy.
Można mieć pretensję, być może (ale to wyjdzie w praniu) nie zarzut typu prawny stawiać, ale pretensje owszem. Zresztą..tak patrząc po wynikach - ściągać odszkodowania raczej nie byłoby skąd.
Nie ma "nic się nie stało" bo to "tylko" wykorzystanie możliwości (choć na masową skalę), a nie pełna baza.
Strata dla całego "rynku" może nawet większa bo uwidacznia jak prosto można zgromadzić i opracować dane.
"Sami sobie winni"? Jakbyś mnie połączył i "stracił hasło" - to nie byłaby moja wina ale problem mój. Potencjalnie może nawet bardzo duży, bo 23 oferowało i oferuje także "analizy medyczne". Takie swobodne podejście do informowania o zagrożeniach i nieinformowanie o możliwościach zapobiegania im rodzi skutki dla "całego rynku".
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz