Strona 1 z 1
Karta ewakuacyjna - jak wpisywano małżonków dzieci
: pn 23 paź 2023, 20:18
autor: amy.chocolate
Witam,
przeglądałam właśnie stare dokumenty dziadków i natknęłam się na starą kartę ewakuacyjną z Brzeżan, ale zauważyłam pewien problem.
Otóż osobą, na którą wydano kartę jest matka mojego pradziadka. Jego ojciec zmarł zanim pradziadek zdążył się urodzić (1919 rok).
Na karcie ewakuacyjnej widnieją 3 osoby:
- praprababka, na którą ją wydano,
- dziadek, urodzony w 1919 roku (stosunek do głowy rodziny - syn),
- i kobieta, która wpisana jest jako córka, ale urodziła się w 1922 roku, więc jest to niemożliwe.
Czy na kartach ewakuacyjnych wpisywano wówczas małżonka syna jako "córkę"? Czy jest to możliwe? Dodam, że nigdy nikt nie mówił o tym, że pradziadek miał żonę na wschodzie. Mimo jej wpisania na karcie ewakuacyjnej, chyba nie dotarła z nimi na zachód.
Proszę o jakieś podpowiedzi, bo jestem całkiem zagubiona.
: pn 23 paź 2023, 20:26
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Przy takim, dość teoretycznym rozważaniu, proponujesz wyjście z (jak się wydaje na pierwszy rzut oka) sprzeczności jednym rozwiązaniem.
Zgrzyt, jak sądzę, jest z powodu zapisu
X umiera 1919
dziecko małżonka Iksa urodzone jest urodzone w 1922
tak?
Czy nie ma daty (1922) w "karcie"? (to jest możliwe)
link do kopii przykładowej karty
https://sbc.org.pl/dlibra/publication/3 ... 93/content
: pn 23 paź 2023, 20:44
autor: amy.chocolate
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Przy takim, dość teoretycznym rozważaniu, proponujesz wyjście z (jak się wydaje na pierwszy rzut oka) sprzeczności jednym rozwiązaniem.
Zgrzyt, jak sądzę, jest z powodu zapisu
X umiera 1919
dziecko małżonka Iksa urodzone jest urodzone w 1922
tak?
Czy nie ma daty (1922) w "karcie"? (to jest możliwe)
link do kopii przykładowej karty
https://sbc.org.pl/dlibra/publication/3 ... 93/content
Otóż tak, na zachód jechała matka Józefa (ur. 1885) z synem Michałem (ur. 1919). Wiemy na pewno, że Michał był ostatnim dzieckiem Józefy.
Dla lepszego zrozumienia zacytuję to co napisano w odpisie:
"Główny Pełnomocnik Tymczasowego Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej [...]. Wydano obywatelowi Ryżewska Józefa, Józefa ur. 1885 r. mieszkańcowi miasta Brzeżany Tarnopolskiego obwodu jako dowód, że za zezwoleniem Głównego Pełnomocnika Tymczasowego Rządu Narodowego dla ewakuacji z terytorium Ukraińskiej SRR ewakuuje się do Katowic powiatu, województwa. Wraz z nim ewakuuje się następujących członków jego rodziny; Nazwisko, imię ojca Ryżewski Michał Michała, stosunek do głowy rodziny, syn. Miesiąc i rok urodz. 1919 Uwagi.Ryżewska Stefania Józefa córka 1922".
Problemem nie jest to, że Stefania mogłaby być dzieckiem ojca, który zmarł, ponieważ Michał na pewno był ostatnim, najmłodszym dzieckiem.
: pn 23 paź 2023, 20:46
autor: janusz59
Aby się wydostać z Sowietów ludzie robili wszystko co możliwe. Mogli dopisać obcą osobę , mogli dopisać synową , albo nieślubną córkę wdowy(która zgodnie z ówczesną praktyką nosiła ślubne ( nie panieńskie ) nazwisko matki).
Pozdrawiam
Janusz
: pn 23 paź 2023, 20:48
autor: amy.chocolate
janusz59 pisze:Aby się wydostać z Sowietów ludzie robili wszystko co możliwe. Mogli dopisać obcą osobę , mogli dopisać synową , a najprawdopodobniej jest to rodzona nieślubna córka wdowy. Nieślubne dzieci wdów nosiły ślubne nazwisko matki (a nie panieńskie).
Pozdrawiam
Janusz
Dziękuję za tę odpowiedź! Nawet nie wiedziałam, że tak wyglądała sprawa z nazwiskiem.
: pn 23 paź 2023, 20:55
autor: Sroczyński_Włodzimierz
To może inaczej:
Jest wiele przeciw temu, że Józefa była żoną Michała. Nie jest to wykluczone, ale w zasadzie taki zapis nie powinien się pojawić
Nie ma (poza Twoim przekonaniem płynącym z nieznanego mi źródła) żadnego przeciw temu, że Józefa była córką Józefy
W mojej rodzinie nikt nie przyjeżdżał, to co wiem to z opowieści osób, które nie upoważniły mnie do dzielenia się informacjami. Z tych opowieści i z kilkunastu kart (więc bardzo małej ilości) - zdarzało się wcale często, że dopisywano różne osoby - by mogły wyjechać. I (choć tego nie udowodnię), wydaje się, że na takie praktyki (a przynajmniej część z nich) - tuż po wojnie "nowa władza" przymykała oczy.
Natomiast żonaty syn na karcie matki (matka tego syna jako głowa rodziny)...chyba nie kojarzę takiego przypadku.
Co nie musi wiele znaczyć:) Tzn spotkałem się wtedy z kartami, nie kartą, ew. jeśli jedna karta to głową rodziny żonaty syn, a matka jako "matka".