Poszukuję adresu i ojca prapradziadka sienna zielna Warszawa
: pn 30 paź 2023, 01:25
Witam,
Zwracam się do was z prośbą o pomoc w moich poszukiwaniach.
Jest to sprawa dość skomplikowana, dlatego liczę na waszą pomoc.
Otóż poszukuję imienia i nazwiska biologicznego ojca mojego prapradziadka Franciszka Balewskiego. Dziadek Franciszek urodził się 15.05.1897 w Warszawie przy ul. Siennej 1407. Pomyślałam, że może być to numer hipoteczny, tak więc za pomocą pewnej strony odkryłam, że mój prapradziadek mógł się urodzić pod adresem Zielna 29. Ale niestety o Zielnej 29 mało co znalazłam, ksiąg meldunkowych żadnych, a tam mogłoby być nazwisko ojca prapradziadka Franciszka. Z dziadka Franciszka aktu urodzenia wynika, że jego matka to Joanna Balewska, panna i służąca. Franciszek trafił do sierocińca prawdopodobnie Baudouina według tego co słyszała moja prababcia. Trafił tam w bardzo młodym wieku, a może i zaraz po urodzeniu. Prapradziadka Franciszka adoptowali Ignacy Kuta i Wiktoria z Popłońskich z Dąbrówki gminy Czerniewice niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego. Gdy dziadek chciał się ożenić z moją praprababcią Janiną Kwapisiewicz, wybrał się do Warszawy w celu odnalezienia swojego aktu urodzenia i poznania historii swojej rodziny. Podobno w sierocińcu powiedziano mu, że matka zmarła, ale to mi się jakoś nie klei, bo znalazłam akt małżeństwa Joanny z niejakim Józefem Jankowskim z 1900 roku. Dodatkowo wspomnę jeszcze, że znalazłam akt urodzenia Leona Balewskiego z 1899 roku, który również był synem niezamężnej Joanny, ale od tamtej pory o Leonie nic nowego znaleźć nie mogę, a minęło już dobre pare miesięcy. Oprócz tego mój prapradziadek dowiedział się kim jest jego biologiczny ojciec. Podobno miał wielki majątek, ale wszystko stracił przez swój styl życia. Mój prapradziadek Franciszek ponoć próbował nawiązać z nim kontakt, ale on nie chciał. Dodatkowo dziadek Franciszek znalazł ponoć kiedyś artykuł o swoim biologicznym ojcu i o tym jak wszystko stracił. W akcie zgonu mojego prapradziadka z obozu auschwitz jako ojciec został wpisany Antoni i takie imię jest też w kilku dokumentach rolnych, które znalazłam u prababci na strychu, tak więc czyżby był to Antoni? Moja prababcia zrobiła sobie nawet test dna i ku naszemu zaskoczeniu połączyło ją z wieloma osobami z Niemiec i takie też po części ma geny, dlatego zastanawiamy się, czy może biologiczny ojciec mojego prapradziadka nie miał też takich korzeni lub czy nie nosił niemieckiego nazwiska. Prawda owiana jest tajemnicą i bardzo chciałabym odkryć pochodzenie moich warszawskich przodków, dlatego będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc
Pozdrawiam,
Julia
Zwracam się do was z prośbą o pomoc w moich poszukiwaniach.
Jest to sprawa dość skomplikowana, dlatego liczę na waszą pomoc.
Otóż poszukuję imienia i nazwiska biologicznego ojca mojego prapradziadka Franciszka Balewskiego. Dziadek Franciszek urodził się 15.05.1897 w Warszawie przy ul. Siennej 1407. Pomyślałam, że może być to numer hipoteczny, tak więc za pomocą pewnej strony odkryłam, że mój prapradziadek mógł się urodzić pod adresem Zielna 29. Ale niestety o Zielnej 29 mało co znalazłam, ksiąg meldunkowych żadnych, a tam mogłoby być nazwisko ojca prapradziadka Franciszka. Z dziadka Franciszka aktu urodzenia wynika, że jego matka to Joanna Balewska, panna i służąca. Franciszek trafił do sierocińca prawdopodobnie Baudouina według tego co słyszała moja prababcia. Trafił tam w bardzo młodym wieku, a może i zaraz po urodzeniu. Prapradziadka Franciszka adoptowali Ignacy Kuta i Wiktoria z Popłońskich z Dąbrówki gminy Czerniewice niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego. Gdy dziadek chciał się ożenić z moją praprababcią Janiną Kwapisiewicz, wybrał się do Warszawy w celu odnalezienia swojego aktu urodzenia i poznania historii swojej rodziny. Podobno w sierocińcu powiedziano mu, że matka zmarła, ale to mi się jakoś nie klei, bo znalazłam akt małżeństwa Joanny z niejakim Józefem Jankowskim z 1900 roku. Dodatkowo wspomnę jeszcze, że znalazłam akt urodzenia Leona Balewskiego z 1899 roku, który również był synem niezamężnej Joanny, ale od tamtej pory o Leonie nic nowego znaleźć nie mogę, a minęło już dobre pare miesięcy. Oprócz tego mój prapradziadek dowiedział się kim jest jego biologiczny ojciec. Podobno miał wielki majątek, ale wszystko stracił przez swój styl życia. Mój prapradziadek Franciszek ponoć próbował nawiązać z nim kontakt, ale on nie chciał. Dodatkowo dziadek Franciszek znalazł ponoć kiedyś artykuł o swoim biologicznym ojcu i o tym jak wszystko stracił. W akcie zgonu mojego prapradziadka z obozu auschwitz jako ojciec został wpisany Antoni i takie imię jest też w kilku dokumentach rolnych, które znalazłam u prababci na strychu, tak więc czyżby był to Antoni? Moja prababcia zrobiła sobie nawet test dna i ku naszemu zaskoczeniu połączyło ją z wieloma osobami z Niemiec i takie też po części ma geny, dlatego zastanawiamy się, czy może biologiczny ojciec mojego prapradziadka nie miał też takich korzeni lub czy nie nosił niemieckiego nazwiska. Prawda owiana jest tajemnicą i bardzo chciałabym odkryć pochodzenie moich warszawskich przodków, dlatego będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc
Pozdrawiam,
Julia