Sporo informacji na temat życia i tajemniczej śmierci hipotetycznego ojca owego warszawskiego Józefa Tengli, czyli zmarłego w Rosji Franciszka (François) Tinguely/Tingeli, znanego też jako Franz Tengli, mieszkającego w Gatczynie i zajmującego się tam hodowlą bydła mlecznego i produkcją serów dla dworu cesarskiego w czasach Pawła I, można znaleźć na stronie poświęconej wynikom badań przeprowadzonych przez prof. Alison Smith (specjalizującą się w historii carskiej Rosji) z Uniwersytetu w Toronto :
https://russianhistoryblog.org/category ... se-master/
Jeżeli Józef Tengli był rzeczywiście jednym z ośmiorga dzieci (i jednym z czterech synów) owego François Tinguely, mieszkającego przed przybyciem do Rosji w miejscowości Marsens (dawniej Marcens) w kantonie Fryburg, to być może urodził się w niedalekiej miejscowości La Roche, w tym samym dystrykcie Gruyere. "Pays La Roche" mogło dać spolszczoną wersję "Pejla Ros" w akcie zgonu Józefa. Franciszek zajmował się chyba początkowo w Szwajcarii (i pobliskich regionach Francji) głównie handlem bydła i kóz - istnieją dokumenty sugerujące, że wiele podróżował w związku z wykonywaniem swojego zawodu i być może zmieniał miejsce zamieszkania w Szwajcarii. W każdym razie Józef urodził się ok. 4 lat przed przybyciem Franciszka do Gatczyny i ok. 11 lat przed jego śmiercią. Żona Franciszka zmarła wkrótce po wyjeździe męża do Rosji i zdaje się, że Franciszek nie utrzymywał kontaktu z rodziną/dziećmi. W każdym razie, ponieważ Franciszek pozostawił po sobie dość pokaźny majątek (ponad tysiąc rubli), prowadzono poszukiwania jego spadkobierców, w tym poprzez ogłoszenie w prasie hamburskiej (sic!) i podobno w ten sposób dowiedziano się o ósemce dzieci mieszkających w Szwajcarii. W roku 1804 przesłano im pieniądze odziedziczone po ojcu - Józef miał wtedy ok. 16 lat.
Jak wynika z tekstu prof. Alison Smith, cenzus z roku 1834 (a więc z czasu, gdy ok. 46-letni Józef Tengli mieszkał już w Polsce) dla regionu Fryburga zawiera informacje o wielu osobach noszących nazwisko Tinguely i mieszkających w Marsens, w tym o dwóch mężczyznach parających się serowarstwem, którzy mogli być braćmi lub kuzynami Józefa - jeden z nich miał na imię Nicola i był o ok. 5 lat starszy od Józefa.
Być może Józef po osiągnięciu dorosłości chciał podążyć szlakiem ojca i wyruszył w kierunku Rosji z nadzieją dorobienia się podobnego majątku. Być może coś mu jednak przeszkodziło w dotarciu do Petersburga i postanowił zatrzymać się w Warszawie, gdzie udało mu się znaleźć pracę w zawodzie, a po pewnym czasie założyć rodzinę i osiąść na stałe.
Zamówiłem jakiś czas temu w FTDNA test autosomalny dla 3xprawnuczki Józefa Tengli (jej mama była z domu Tengli). Według FTDNA widać u niej domieszkę z południa Europy (8% z Włoch), co być może jest błędnie przypisanym śladem po szwajcarskich przodkach z okolic Fryburga (teoretycznie należałoby oczekiwać ok. 3-4%).
Pozdrawiam,
Michał