Oryginały matur sprzed kilkdziesięciu lat - gdzie uzyskać
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Oryginały matur sprzed kilkdziesięciu lat - gdzie uzyskać
Dzień dobry,
od kilku lat tworzę drzewo genealogiczne mojej rodziny, w związku z tym rozmawiam z różnymi przodkami dalszymi i starszymi. I w trakcie takiej rozmowy moja ciocia zadała mi pytanie, czy jest możliwość uzyskać oryginał jej matury z 1975 roku. Czy ktoś coś wie na ten temat. Czy gdzieś znajdują się oryginały arkuszy maturalnych sprzed kilkudziesięciu lat?
Beata Grzybowska
od kilku lat tworzę drzewo genealogiczne mojej rodziny, w związku z tym rozmawiam z różnymi przodkami dalszymi i starszymi. I w trakcie takiej rozmowy moja ciocia zadała mi pytanie, czy jest możliwość uzyskać oryginał jej matury z 1975 roku. Czy ktoś coś wie na ten temat. Czy gdzieś znajdują się oryginały arkuszy maturalnych sprzed kilkudziesięciu lat?
Beata Grzybowska
-
magdalena72

- Posty: 303
- Rejestracja: pt 09 gru 2011, 18:18
Oryginały matur sprzed kilkdziesięciu lat - gdzie uzyskać
chyba nie ma na to szans by po tylu latach cokolwiek jeszcze było w szkole
o ile się nie mylę przechowywać trzeba do pięciu lat, a potem ulega zniszczeniu
Magdalena
o ile się nie mylę przechowywać trzeba do pięciu lat, a potem ulega zniszczeniu
Magdalena
-
Zbig_Kowalski

- Posty: 159
- Rejestracja: czw 26 sie 2021, 19:17
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Oryginały matur sprzed kilkdziesięciu lat - gdzie uzyska
Jeżeli poszła na studia to bym spróbował szansy w teczce osobowej studenta na odpowiedniej uczelni. Np, na UW są matury studentów z lat 50, razem z indeksami, wynikami zaliczeń, wszelką korespondencją socjalną i urzędową studenta z Uniwersytetem. Bardzo fajny materiał.magdalena72 pisze:chyba nie ma na to szans by po tylu latach cokolwiek jeszcze było w szkole
o ile się nie mylę przechowywać trzeba do pięciu lat, a potem ulega zniszczeniu
Magdalena
Z tym, że kiedyś studia nie były tak powszechne jak teraz.
------------
Pozdrawiam, Zbig
Pozdrawiam, Zbig
Dzień dobry,
Proszę się zgłosić do szkoły, w której była matura zdawana.
Nie tak dawno potrzebne było mi świadectwo maturalne, które kiedyś złożyłem wraz z kompletem dokumentów do szkoły policealnej. Uczelnia ta się zlikwidowała w międzyczasie, więc udałem się do mojego liceum z prośbą o duplikat tego świadectwa. Pani w sekretariacie powiedziała, że nie ma problemu z jego uzyskaniem, ale była także zorientowana co się z tą zlikwidowaną policealną szkołą stało i kto przejął jej akta, więc udałem się w tamto miejsce i okazało się, że dokumenty tam są i nie potrzebuję już duplikatu z liceum, bo zachował się oryginał (przy okazji odzyskałem komplet dokumentów, podanie, zdjęcia, badania lekarskie).
Ponadto dowiedziałem się, że tego typu akt nie można zniszczyć, więc powinny być nadal przechowywane w liceum, bądź w innej instytucji, która przejęła archiwalia. Zarówno się to tyczy świadectw maturalnych, jak i dokumentów składanych na uczelnie wyższe.
Pozdrawiam,
Artur
Proszę się zgłosić do szkoły, w której była matura zdawana.
Nie tak dawno potrzebne było mi świadectwo maturalne, które kiedyś złożyłem wraz z kompletem dokumentów do szkoły policealnej. Uczelnia ta się zlikwidowała w międzyczasie, więc udałem się do mojego liceum z prośbą o duplikat tego świadectwa. Pani w sekretariacie powiedziała, że nie ma problemu z jego uzyskaniem, ale była także zorientowana co się z tą zlikwidowaną policealną szkołą stało i kto przejął jej akta, więc udałem się w tamto miejsce i okazało się, że dokumenty tam są i nie potrzebuję już duplikatu z liceum, bo zachował się oryginał (przy okazji odzyskałem komplet dokumentów, podanie, zdjęcia, badania lekarskie).
Ponadto dowiedziałem się, że tego typu akt nie można zniszczyć, więc powinny być nadal przechowywane w liceum, bądź w innej instytucji, która przejęła archiwalia. Zarówno się to tyczy świadectw maturalnych, jak i dokumentów składanych na uczelnie wyższe.
Pozdrawiam,
Artur
Raczej nie ma na to szans. Ja chciałem swego czasu chociaż tematy / zadania z matury z 1999 roku zdobyć i nawet to się nie udało. Napisałem do Kuratorium. Odpisali mi, że kuratorium "nie posiada w swoich zasobach archiwalnych tematów maturalnych z 1999r. W tej sprawie proszę się zwrócić do szkoły, do której Pan uczęszczał.". Napisałem więc do szkoły i dostałem odpowiedź, że "wszystkie prace maturalne po 5 latach archiwizacji podlegają zniszczeniu. W szkolnej składnicy akt nie mamy już tych prac maturalnych.".
Pozdrawiam,
Mirek
Mirek
"Oryginał był tylko jeden. Powinien być w domu.
Uczelnia nie zabierała oryginału. Stawiała tylko stempel na oryginale z nazwą wyższej uczelni i wydziałem, oraz rokiem przyjęcia".
Ja mam na myśli arkusz maturalny z pytaniami wraz z udzielonymi odpowiedziami. Nie chodzi mi o świadectwo maturalne.
W różnych archiwach znalazłam wiele ciekawych dokumentów dotyczących mojej rodziny. Pokazywałam to cioci i ona powiedziała, że jak następnym razem będę szukać to żebym sprawdziła czy są gdzieś zachowane stare oryginały matur. Chciałaby zobaczyć swoją. I tak pomyślałam, że byłoby miło zrobić jej niespodziankę i poszukać, ale zupełnie nie wiem gdzie tego szukać.
Pozdrawiam
Beata
Uczelnia nie zabierała oryginału. Stawiała tylko stempel na oryginale z nazwą wyższej uczelni i wydziałem, oraz rokiem przyjęcia".
Ja mam na myśli arkusz maturalny z pytaniami wraz z udzielonymi odpowiedziami. Nie chodzi mi o świadectwo maturalne.
W różnych archiwach znalazłam wiele ciekawych dokumentów dotyczących mojej rodziny. Pokazywałam to cioci i ona powiedziała, że jak następnym razem będę szukać to żebym sprawdziła czy są gdzieś zachowane stare oryginały matur. Chciałaby zobaczyć swoją. I tak pomyślałam, że byłoby miło zrobić jej niespodziankę i poszukać, ale zupełnie nie wiem gdzie tego szukać.
Pozdrawiam
Beata
-
Krzysztof29

- Posty: 709
- Rejestracja: czw 21 lip 2011, 23:23
- Lokalizacja: Częstochowa
Nie posiadali zadań ani tematów z matury z 1999 r.? Tematy czy zadania można przecież znaleźć w prasie z danego roku. Zawsze gdy są matury, to publikuje się w prasie lokalnej i ogólnopolskiej zadania i tematy. Proszę zajrzeć do gazet z 1999 roku. Prace maturalne to rozumiem, że są niszczone po 5 latach, bo w sumie zabrakłoby szkołom miejsca jakby chcieli je trzymać do końca świata.
Poszukiwane nazwisko: Turski - okolice Częstochowy, Jędrzejowa i Włoszczowy
Dobrze ,że niszczą po pięciu latach, bo niejeden zawstydziłby się naciąganych ocen. W obecnych czasach studia może skończyć każdy, ale maturę wg dawniejszych zasad byłoby trudno niektórym zdać . Bo jakże można było wymagać 50 %. To było nieludzkie. Teraz jest 30%.
Pozdrawiam
Janusz
Pozdrawiam
Janusz
Ostatnio zmieniony sob 02 gru 2023, 16:52 przez janusz59, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
No nie wiem.
"Teraz" musisz zgadnąć "co jest w kluczu" - co oznacza, że paręnaście miesięcy nie uczysz się przedmiotu, a zdawania egzaminu/ odgadywania klucza.
Trudno mówić prościej//trudniej. Inny rodzaj zadania.
"Przedwojenne" (o ile kojarzę) wymagały często przytoczenia z pamięci wielu rzeczy. Trudniej? Inaczej.
A co do zadań i "publikacji w prasie". To nie dowód:)
Rozbieżności bywały -
i błąd w opublikowanych w prasie uniemożliwiający poprawne rozwiązanie
i w drugą stronę - przychodziły zadania z błędem w oficjalnych materiałach, w prasie bywały już "po korekcie", co ukrywało problem z jakim mierzyli się maturzyści próbując rozwiązać błędnie podaną treść zadania.
Na błędach przy układaniu odpowiedzi (np SAT 1982
https://www.youtube.com/watch?v=FUHkTs-Ipfg ) można też się nauczyć. Jeśli się nie ukrywa (a wręcz kryje) twórców błędów.
Jeszcze gorzej - oczko wyżej na studiach:( Praktycznie brak procedur odwołania.
P.S. Arkusze egzaminacyjne tj z treściami pytań to chyba jednak kat. "A", ew B50
Teraz. (tzn od parunastu lat)
chyba
"Teraz" musisz zgadnąć "co jest w kluczu" - co oznacza, że paręnaście miesięcy nie uczysz się przedmiotu, a zdawania egzaminu/ odgadywania klucza.
Trudno mówić prościej//trudniej. Inny rodzaj zadania.
"Przedwojenne" (o ile kojarzę) wymagały często przytoczenia z pamięci wielu rzeczy. Trudniej? Inaczej.
A co do zadań i "publikacji w prasie". To nie dowód:)
Rozbieżności bywały -
i błąd w opublikowanych w prasie uniemożliwiający poprawne rozwiązanie
i w drugą stronę - przychodziły zadania z błędem w oficjalnych materiałach, w prasie bywały już "po korekcie", co ukrywało problem z jakim mierzyli się maturzyści próbując rozwiązać błędnie podaną treść zadania.
Na błędach przy układaniu odpowiedzi (np SAT 1982
https://www.youtube.com/watch?v=FUHkTs-Ipfg ) można też się nauczyć. Jeśli się nie ukrywa (a wręcz kryje) twórców błędów.
Jeszcze gorzej - oczko wyżej na studiach:( Praktycznie brak procedur odwołania.
P.S. Arkusze egzaminacyjne tj z treściami pytań to chyba jednak kat. "A", ew B50
Teraz. (tzn od parunastu lat)
chyba
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz