Marek Nowakowski "Errata do Biografii" - o tej kolejce dojazdowej z Włoch do Warszawy w filmie trwania 4:22 do 4:58
https://www.youtube.com/watch?v=YpZQWhEdKdY
Mam nadzieję, że ten prześwietny pisarz się nie pogniewa, jeśli przepiszę jego słowa wypowiedziane, to tylko 36 sekund, ale ocalmy od zapomnienia te piękne wspomnienie o tej wspaniałej kolejce dojazdowej, która już dawno odjechała do końcowej stacji w niebie:
"Może to intuicyjne przeświadczenie, że to jest świat, który trzeba opisywać, bo to zostanie zapomniane. Charakter podmiejski, ściśle to Warszawa promieniowała. Wielu ludzi pracowało w Warszawie, bo jeździła kolejka elektryczna, kolejka dojazdowa, piękna, wspaniała, żółto-niebieska tak malowana, piękne wagoniki, boazeria, w środku stoliki, własność Towarzystwa Polsko-Belgijskiego, wspaniała kolejka, konduktorzy, motorniczowie w uniformach brązowych i czapki na kształt francuskich kepi wojskowych. Pięknie to wyglądało. Kolejka z Włoch do Warszawy dojeżdżała co 20 minut, przed wojną, w wojnę i po wojnie".
Jeśli można dopiszę to wspomnienie do wpisu w portalu GA.PA, w końcu to kawał roboty członków tego forum:
https://narodowa.pl/exhibits/historia-r ... -opisania/
P.S. Zobaczcie dołączone zdjęcie - na tarasie naszego rodzinnego domu pierwszy z prawej stoi młodziutki Marek Nowakowski, przez ciocię Gienię pieszczotliwie nazywany "Krzysio".
Pozdrawiam,
Tadeusz